Aži Dahaka
Z Wikipedii
Aži Dahaka ("wąż Dahak", śrper. Dahak, nwper. Zahak) – mityczny król-smok, który objął władzę nad Irańczykami po utracie przez Dżamszida (awest. Jima Chszaeta), z powodu popadnięcia w pychę, boskiego charyzmatu - chwareny (nwper. farr - "chwała"). Przejęcie rządów przez demonicznego, trójgłowego smoka stanowi mityczne odzwierciedlenie przejścia od okresu dobrobytu (ciepłego, słonecznego, pełnego życia, "męskiego" = lato, dzień; apogeum wspaniałości rządów Dżamszida, zapowiadające jednak jego upadek, symbolizuje okres późnego lata i wczesnej jesieni = czas żniw) do okresu ponurego i mrocznego (pełnego śmierci, "żeńskiego" = zima, noc - Awesta mówi wprost o "smoku zimy", w Szahname Ferdousiego to okres suszy - odpowiada to porom roku na południowych terenach zamieszkanych przez Irańczyków) panowania Dahaka. Nieokreślona do końca płeć Dahaka wskazuje na jego pierwotną "żeńskość" (zwano go m.in. "czarownicą").
Tego typu mity powstawały prawdopodobnie wśród "męskich" społeczności nomadycznych lub półnomadycznych (być może nawet w istocie swej męskich, koczujących latem na pastwiskach, gdy żeńska część ludu, tworząca odrębną społeczność, zamieszkiwała stałe siedziby, zajmując się uprawą ziemi - ewentualne pozostałości takiego układu społecznego u plemion zachodnio- i północnoirańskich (scytyjskich) mogły być źródłem legend o Amazonkach) w opozycji do wierzeń rolniczych opartych na kulcie Matki Ziemi. Charakterystyczne, że źródła perskie: tak Awesta, jak i Szahname, lokują siedzibę Dahaka na południu (na terenach starych kultur rolniczych Mezopotamii). Dodatkowym elementem wzmacniającym związek Dahaka z tym kultem jest jego trójgłowość - przy postaci ludzkiej z ramion miały mu wyrastać dwa czarne węże karmione mózgami młodzieńców (trójdzielność jest bardzo charakterystyczna dla Magna Mater i bóstw, szczególnie chtonicznych, od niej się wywodzących - Badb, Parki, Mojry, Norny). Mitycznym ekwiwalentem Wielkiej Bogini, prócz węża była także krowa (później wół).
Aži Dahaka został pokonany przez Feriduna (lub, w wersji awestyjskiej, Traetona), który wyzwolił uwięzione przez smoka kobiety (w innych wersjach krowy) (powszechny motyw pojedynku kosmogonicznego). Feridun nie zabił demona, lecz przykuł go do góry Demawand (motyw znany również m.in. z mitologii nordyckiej i słowiańskiej: Loki, Fenrir, diabeł przykuty do słupa - osi świata).
Pomocnikiem Dahaka (nadzorcą jego haremu) był Kondrow, który po klęsce smoka przyłączył się do jego zwycięzcy - Feriduna.
W wymiarze mitycznym pokonanie smoka odzwierciedla cykliczność zmian w przyrodzie (a co za tym idzie i trybie życia ludzi; "wyzwolenie" krów zagarniętych i zamkniętych przez "smoka" zimy; patrz: War, Marena), w wymiarze historycznym może być refleksem zmian jakie się dokonywały przy przechodzeniu półkoczowników na osiadły tryb życia i przejmowaniu kontroli nad domem-"babińcem" ("wyzwolenie" kobiet spod władzy "smoka") oraz rolnictwem, czemu towarzyszyła fuzja wierzeń obu społeczności, demonizowanie starych hipostaz Wielkiej Bogini (następowało także częściowe zacieranie ich żeńskiej płci) i tworzenie ich nowych odpowiedników już pod kuratelą bóstw patriarchalnych (które jednak także przejmowały część cech żeńskich - Odyn, Apollo). Siła dawnych wierzeń objawia się m.in. w powszechnym stosowaniu żeńskich szat przez kapłanów.
Aži Dahaka "przekazał" swoje imię południowosłowiańskim smokom - aždahom. Południowi Słowianie przejęli je od Irańczyków za pośrednictwem tureckim (awarskim?) lub bezpośrednio od jakichś pozostałości ludów sarmackich, czy to na terenie stepów Wielkiej Niziny Węgierskiej, czy też jeszcze w trakcie wędrówki plemion słowiańskich przez stepy zachodniej Ukrainy.
Odpowiednikiem irańskiego Aži jest w mitologii indyjskiej wedyjski Ahi Bundhnja.
Ciekawostka - staroperskie "aži", wbrew pozorom, nie wiąże się z polskim "wąż" (stsł. *ąžъ < PIE. *ang-u-is), lecz ze słowem "jeż", na którego przeniesiono PIE. nazwę żmii (stsł. ežjъ < PIE. *egh-y-os < *egh-is "żmija").
| Z Islandii do Polski biletów brak |
- Nie mam po co wracać do kraju, na razie poczekam, przeczekam, zobaczę - mówi reporterowi TVN24 Iwona Michalak, pracownica jednej z islandzkich sortowni ubrań. Są jednak tacy, którzy choć w Islandii upatrywali krainy szczęśliwości i dobrobytu, stracili teraz pracę i decydują się na powrót do Polski. Brakuje już biletów na promy i samoloty.
|
| Wall Street - atrakcja turystyczna |
Giełda na Wall Street nigdy jeszcze nie cieszyła się takim zainteresowaniem turystów. Nieszczęścia przyciągają - komentuje dziennikarz TVN24 Paweł Łukasik, który sam także odwiedził słynny parkiet.
|
| Strefa zagrożenia ptasią grypą wokół Zgorzelca |
Niedaleko Goerlitz, na granicy polsko-niemieckiej, wykryto siedlisko ptasiej grypy. Powiatowy lekarz weterynarii w Zgorzelcu wyznaczył w związku z tym obszar zagrożenia o promieniu 2,5 kilometra.
|
| NATO rewiduje plany obronne wobec Rosji |
Rosja zagrożeniem dla NATO? Sojusz Północnoatlantycki poddaje rewizji założenia, na których dotychczas opierał obronę swoich członków. To wynik użycia przez Rosję "nieproporcjonalnej" siły w konflikcie z Gruzją. - Mamy nową rzeczywistość geopolityczną - mówi gen. John Craddock, dowódca wojsk NATO w Europie.
|
| 15 ofiar narkotykowej wojny |
W Meksyku na dobre rozgorzała wojna prowadzona przez narkotykowe kartele. W miastach Tijuana i Rosarito w stanie Dolna Kalifornia tylko w ciągu ostatnich trzech dni znaleziono 15 ciał zabitych mężczyzn.
|
- Nie mam po co wracać do kraju, na razie poczekam, przeczekam, zobaczę - mówi reporterowi TVN24 Iwona Michalak, pracownica jednej z islandzkich sortowni ubrań. Są jednak tacy, którzy choć w Islandii upatrywali krainy szczęśliwości i dobrobytu, stracili teraz pracę i decydują się na powrót do Polski. Brakuje już biletów na promy i samoloty.
Giełda na Wall Street nigdy jeszcze nie cieszyła się takim zainteresowaniem turystów. Nieszczęścia przyciągają - komentuje dziennikarz TVN24 Paweł Łukasik, który sam także odwiedził słynny parkiet.
Niedaleko Goerlitz, na granicy polsko-niemieckiej, wykryto siedlisko ptasiej grypy. Powiatowy lekarz weterynarii w Zgorzelcu wyznaczył w związku z tym obszar zagrożenia o promieniu 2,5 kilometra.
Rosja zagrożeniem dla NATO? Sojusz Północnoatlantycki poddaje rewizji założenia, na których dotychczas opierał obronę swoich członków. To wynik użycia przez Rosję "nieproporcjonalnej" siły w konflikcie z Gruzją. - Mamy nową rzeczywistość geopolityczną - mówi gen. John Craddock, dowódca wojsk NATO w Europie.
W Meksyku na dobre rozgorzała wojna prowadzona przez narkotykowe kartele. W miastach Tijuana i Rosarito w stanie Dolna Kalifornia tylko w ciągu ostatnich trzech dni znaleziono 15 ciał zabitych mężczyzn.