Bitwa o Camerone
Z Wikipedii
| Bitwa o Camerone | |||||||||||||||||
| Data | 30 kwietnia 1863 | ||||||||||||||||
| Miejsce | Hacjenda Camerone, Meksyk | ||||||||||||||||
| Wynik | Zwycięstwo Legii Cudzoziemskiej | ||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
Bitwa o Camerone (30 kwietnia 1863) - bitwa podczas europejskiej interwencji w Meksyku, pomiędzy Legią Cudzoziemską a meksykańską armią.
Spis treści |
[edytuj] Przed bitwÄ…
Pod koniec marca 1863 roku do Veracruz dotarł wysłany z Francji do Meksyku oddział Legii Cudzoziemskiej składajacy się z 2 batalionów piechoty i jednej kompanii sztabowej pod dowództwem pułkownika Pierre'a Jeanningrosa. Legioniści otrzymali za zadanie obronę linii zaopatrzeniowych francuskiej armii na trasie Veracruz - Puebla. 15 kwietnia 1863 roku z Veracruz wyruszył konwój transportujący pieniądze przeznaczone na żołd oraz działa dla wojsk generała Forey'a oblegających Pueblę. Pułkownik Jeanningros wyznaczył do jego ochrony dwie kompanie, które 27 kwietnia wyruszyły z Chiquihuite. 29 kwietnia pułkownik został poinformowany przez indiańskiego zwiadowcę, że Meksykanie dowiedzieli się o konwoju i zamierzają go wkrótce zaatakować w sile kilku szwadronów kawalerii i 3 batalionów piechoty wzmocnionych przez oddziały partyzanckie. Jeanningros wysłał 3. kompanię 1. batalionu z rozkazem rozpoznania siłą drogi od Veracruz do Palo Verde. W razie, gdyby oddział odnalazł konwój miał dołączyć do jego eskorty. Stan nominalny 3. kompani wynosił 120 ludzi, z których tylko 62 było zdolnych do służby. Na dowódcę kompanii wyznaczono adiutanta batalionu kapitana Jean'a Danjou.
[edytuj] Bitwa
3. kompania opuściła obóz o północy 30 kwietnia. O 2.30 oddział dotarł do placówki w Paso del Macho obsadzonej przez kompanię grenadierów. Dowódca grenadierów zaproponował , że dołączy do 3. kompanii ale Danjou odmówił, gdyż przygotowanie do wymarszu zajęło by sporo czasu a chciał jak najszybciej dotrzeć na miejsce. O 7.00 legioniści minęli zrujnowaną hacjendę Camerone i dotarli do Palo Verde. W zrujnowanym miasteczku nikogo nie odnaleziono. Danjou wystawił warty i zarządził przerwę na odpoczynek. Niedługo potem legioniści zauważyli dużą chmurę kurzu, nadciągającą z zachodu. Zidentyfikowano ją jako oddział wrogiej kawalerii. Kapitan Danjou postanowił wycofać się do obozu w pewnym oddaleniu od drogi na Chiquihuite pod osłoną gęstych krzewów porastającyh okolicę. Wycofujący się Francuzi zostali wkrótce wykryci przez meksykańską kawalerię. Dwa szwadrony kawalerii rozpoczęły szarżę na legionistów. Francuzi uformowali czworobok i gęstym ogniem odparli Meksykanów. Danjou stwierdził , że dalsze pozostawanie na otwartym terenie nic nie da i zdecydował o wycofaniu się do hacjendy Camerone, której zabudowania mogły zapewnić osłonę. Meksykanie dokonali drugiej szarży którą również odparto. Grupa meksykańskich żołnierzy w tym czasie zajęła jedno z pięter domu. W czasie odwrotu 3. kompania straciła 16 ludzi. Francuzi po dotarciu do zabudowań znaleźli się pod dosyć niecelnym ostrzałem Meksykanów z piętra. Legionistom nie udało się jednak wyprzeć ich stamtąd. Danjou musiał z tego powodu wydzielić grupę, której zdaniem było ciągłe atakowanie pozycji przeciwnika. Pośpieszani meksykańscy kawalerzyści próbowali przedrzeć się przez zrujnowane fragmenty murów, co jednak im się nie powiodło. O 9.30 do hacjendy zbliżył się meksykański porucznik wymachujący białą chustką. Poinformował kapitana Danjou, że jest otoczony przez 2 tysiące żołnierzy i zaproponował mu honorową kapitulację. Francuz odmówił wiedząc, że w tym momencie wiąże siły przeznaczone do ataku na konwój. Walka została wznowiona około godziny 11. Danjou został trafiony kulą i zmarł po 5 minutach. Dowództwo przejął podporucznik Villain. Niedługo potem Meksykanie otrzymali wzmocnienie w postaci tysiąca żołnierzy piechoty dowodzonych przez pułkownika Francisco Milana oraz miejscowych oddziałów partyzanckich. Ponowiono ofertę kapitulacji, która została znowu odrzucona. Legioniści odparli kilka poważniejszych ataków, ale skończyła się im woda w manierkach. O 14.00 zginął Villain i dowództwo przeszło w ręce podporucznika Maudeta. Obrońcom zaczynała się kończyć amunicja. Meksykanie wybili kilka dziur w murach i wrzucili do środka płonące wiązki słomy. Około godziny 17.00 obrońcy mieli już tylko 12 ludzi i mimo tego ponownie nie przyjęli oferty kapitulacji. Meksykanie przepuścili zmasowany atak na hacjendę. Po godzinie zaciętej walki Maudet i 5 mogących się jeszcze utzymać na nogach legionistów zabarykadowało się w stajni. Pozostałą część hacjendy została zdobyta przez meksykańskich żołnierzy. Francuzom skończyła się amunicja więc zdjęli barykadę i rzucili się do ataku na bagnety. Maudet i 2 legionistów zginęło jak tylko wybiegło ze stajni. Trzech pozostałych Francuzów stanęło do siebie plecami - chcieli jescze walczyć. Meksykański oficer zaproponował im jednak, aby się poddali. Ci zgodzili się pod warunkiem, że będą mogli zachować broń, a Meksykanie opatrzą ich rannych. Walka o hacjendę Camerone dobiegła końca.
[edytuj] Po walce
Straty wojsk meksykańskich wniosły około 300 rannych i zabitych, wojsk francuskich zaś 59 zabitych oraz rannych. Dzięki obronie Camerone konwój zdołał dotrzeć do Puebli i dostarczył ciężkie działa, które umożliwiły zakończony sukcesem atak na miasto. Po jego zdobyciu droga na Mexico City stanęła przed wojskami francuskimi otworem.
[edytuj] Zobacz też
| Fotyga chce zostać ambasadorem |
|
"Rzeczpospolita": Anna Fotyga, która w środę odeszła ze stanowiska szefowej Kancelarii Prezydenta, najchętniej wyjechałaby na zagraniczną placówkę. Na przeszkodzie stoi jednak konflikt prezydenta z szefem MSZ.
|
| Ćwiąkalski: dam 1000 zł podwyżki |
|
"Gazeta Prawna": W przyszłym roku każdy sędzia otrzyma 1039 zł brutto podwyżki. Na poziomie sędziego rejonowego będzie to podwyżka o 20 proc. - mówi w wywiadzie minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski.
|
| W PIP obawiają się zwolnień |
|
"Nasz Dziennik": Tadeusz Zając jeszcze nie objął stanowiska głównego inspektora pracy, a już część jego podwładnych, w obawie przed dymisją, szuka sobie nowej pracy.
|
| Żołnierze z Nangar Khel chcą wrócić do armii |
|
"Rzeczpospolita": Obrońcy oskarżanych o ostrzelanie afgańskiej wioski Nangar Khel wystąpią do sądu o przywrócenie żołnierzy do czynnej służby. Decyzją sądu są oni teraz zawieszeni w obowiązkach służbowych.
|
| Lubelskie: sadownicy zapowiadajÄ… protest |
|
Od jutra protest przeciw niskim cenom skupu owoców zapowiadają lubelscy sadownicy. Podczas wieczornego spotkania w Bobach podjęli jednogłośnie decyzję, że po sadownikach z Warki, nadszedł czas na protest rolników z regionu lubelskiego.
|