Bitwa pod Lesienicami
Z Wikipedii
| Bitwa pod Lesienicami wojna polsko-turecka 1672-1676 |
|||||||||||||||||
Józef Brandt, Walka o sztandar turecki |
|||||||||||||||||
| Data | 24 sierpnia 1675 | ||||||||||||||||
| Miejsce | Lesienice, 7 km od Lwowa | ||||||||||||||||
| Wynik | wygrana wojsk polsko-litewskich | ||||||||||||||||
| Terytorium | rejon Lwowa | ||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||
| II wojna polsko-turecka 1672-1676 |
|---|
|
Ładyżyn (1672) - Humań (1672) - Kamieniec Podolski (1672) - Korzec (1672) - Lwów - wyprawa na czambuły (1672) - Krasnobród (1672) - Narol (1672) - Niemirów (1672) - Komarno (1672) - Petranka (1672) - Kałusz (1672) - Chocim (1673) - Lesienice (1675) - Trembowla (1675) - Wojniłów (1675) - Żurawno (1676) |
Bitwa pod Lesienicami (zwana też bitwą pod Lwowem - Lesienice położone są 7 km od Lwowa) miała miejsce 24 sierpnia 1675 podczas wojny polsko-tureckiej 1672-1676.
Spis treści |
[edytuj] Wstęp
W końcu czerwca armia turecka pod wodzą Ibrahima Szyszmana (Tłuściocha) (20-30 tys. żołnierzy) przeprawiła się przez Dniestr pod Tehinią i opanowała Bar. W lipcu pod Manaczynem dołączyła do nich armia tatarska (ok. 30 tys. żołnierzy).
Gdy król Polski Jan III Sobieski dowiedział się o tym, obsadził zamki podolskie częścią swych skromnych sił w celu opóźnienia marszu armii Ibrahima Szyszmana. Resztę swych sił skoncentrował w okolicach Lwowa. Dnia 27 lipca Turcy zdobyli Zbaraż. Po Podolu i Wołyniu rozlały się zagony tatarskie. Na wieść o koncentrujących się pod Lwowem wojskach polskich, 22 sierpnia Ibrahim Szyszman wysłał ok. 10 tys. Tatarów pod Lwów w celu ich zlikwidowania.
Sobieski miał do dyspozycji 6 tys. żołnierzy, w tym połowę jazdy. Gdy dowiedział się o idących na niego Tatarach, rozstawił część swych sił (głównie dragonia i lekka jazda) na czterech kierunkach, skąd mógł przybyć nieprzyjaciel, natomiast husaria została w odwodzie (ok. 1,2-1,5 tys. żołnierzy). Piechota stanęła w ufortyfikowanym obozie pod miastem.
[edytuj] Bitwa
Od strony Glinian 24 sierpnia pojawili się Tatarzy, idąc wzdłuż rzeki Pełtwi. Była to zwężająca się równina umieszczona między wzgórzami a bagnami rzeki. Dwa jedyne wyjścia z tej doliny zostały obsadzone przez dragonię i lekką jazdę. Ponadto Sobieski za wzgórzami ustawił pachołków z kopiami, mających udawać, że stoi tam potężna masa kawalerii. Tatarzy, chcąc wyjść z obozu, zaatakowali pilnującą wyjścia grupę Bidzińskiego i Lubomirskiego (400 żołnierzy). Gdy zostali odparci, uderzył na nich Sobieski z dwoma tysiącami jazdy (głównie husaria oraz 300 jeźdźców litewskich, których przywiódł hetman polny litewski Michał Radziwiłł).
Stłoczeni Tatarzy nie mogli wykorzystać swej przewagi liczebnej. Do tego paraliżowała ich myśl o gotowej do natarcia kawalerii za wzgórzami. Walka była zatem krótka i Tatarzy zostali rozbici.
[edytuj] Literatura
- Mała Encyklopedia Wojskowa, 1967, Wydanie I
[edytuj] Zobacz też
| Oficerowie służb: baza CIA od 2002 r. Dostęp tylko dla Amerykanów |
|
"Dziennik" publikuje dwie relacje, które potwierdzają, że w ośrodku polskiego wywiadu w Kiejkutach Amerykanie mieli wydzieloną tajną strefę, do której nikt nie miał wstępu.
|
| "Kawałek" mediów dla każdej partii? |
|
Na kłótniach między PO a PiS o media publiczne nieoczekiwanie może skorzystać PSL. Jak ustalił "Dziennik", to właśnie projekt ustawy o rtv w wersji proponowanej przez ludowców może zyskać poparcie sejmowej większości zdolnej do odrzucenia ewentualnego weta prezydenta.
|
| "GW": byli esbecy stracą przywileje emerytalne |
|
"Gazeta Wyborcza": Platforma Obywatelska przygotowała projekt ustawy o emeryturach mundurowych, który zapewne przejdzie. Nie był on do tej pory prezentowany publicznie.
|
| Ministerstwo zleciło badania za 28 mln zł |
|
"Rzeczpospolita": specjaliści zapytają, co się nie podoba Polakom w pracy sądów i prokuratury. To część projektu, który będzie kosztował 28 milionów złotych - pisze gazeta.
|
| Co drugi absolwent technikum nie zdał egazminu |
|
"Dziennik Polski": Co drugi absolwent technikum i szkoły policealnej nie zdał w tym roku egzaminu potwierdzającego kwalifikacje zawodowe. Oznacza to, że połowa z ponad 16 tys. małopolskich uczniów nie nadaje się do pracy w zawodzie, którego uczyło się przez kilka lat w szkole - pisze gazeta.
|