Blok Senat 2001
Z Wikipedii
Blok Senat 2001 - komitet wyborczy powołany 12 lipca 2001 przez solidarnościowe partie polityczne, mający na celu przygotowanie się do wyborów i zapobiegnięcie dominacji przyszłego Senatu V kadencji przez koalicję SLD-UP. Jego pełna nazwa to Komitet Wyborczy Wyborców "Blok Senat 2001". 30 maja 2001 o zgłoszenie wspólnej listy "obozu posierpniowego" do szefów swoich ugrupowań zaapelowali publicznie senatorowie: Kazimierz Kutz (UW), Krzysztof Piesiewicz (AWS), Zbigniew Religa (PO) i Zbigniew Romaszewski (ROP).
Partie, które weszły w skład Bloku:
- Akcja Wyborcza Solidarność Prawicy (38 kandydatów - 7 mandatów, m.in.: Teresa Liszcz, Krzysztof Piesiewicz, Edmund Wittbrodt),
- Platforma Obywatelska (20 kandydatów - 2 mandaty: Zbigniew Religa, Robert Smoktunowicz),
- Prawo i Sprawiedliwość (12 kandydatów - brak mandatów),
- Ruch Odbudowy Polski (3 kandydatów - 1 mandat: Zbigniew Romaszewski),
- Unia Wolności (20 kandydatów - 5 mandatów: Olga Krzyżanowska, Kazimierz Kutz, Dorota Simonides, Grażyna Staniszewska, Andrzej Wielowieyski).
Przedwyborcze sondaże dawały "BS 2001" od 30 do 40 mandatów senackich, co wraz z PSL tworzyłoby większość zdolną do zablokowania niektórych projektów SLD w Senacie. Ostatecznie na skutek większościowej ordynacji senackiej Blok uzyskał jedynie 15 mandatów (spośród 93 kandydatów), co dało mu niewielki wpływ na tworzenie prawa i bieg prac Senatu. Posiadał jednego wicemarszałka (Kazimierz Kutz) i jednego przewodniczącego komisji (Teresa Liszcz). Członek "BS 2001" Edmund Wittbrodt był jednym z przedstawicieli parlamentu do Konwentu Europejskiego.
Po odejściu z Bloku części senatorów związanych z Unią Wolności oraz po wyborach do Parlamentu Europejskiego jego wielkość stopniała do 8 mandatów senatorskich. Blok Senat 2001 zakończył swe istnienie wraz z końcem V kadencji Senatu RP 18 października 2005.
W 2005 senator Andrzej Chronowski ubiegał się o reelekcję z KWW Blok Senat 2005, który nazwą odwoływał się do Bloku Senat 2001.
| ŚWIAT 24/7 |
Polskie "nie" dla planów instalacji amerykańskiej tarczy antyrakietowej, koniec sześcioletniej gehenny Ingrid Betancourt w niewoli kolumbijskiej narkopartyzantki i tajemnicza eksplozja w Mińsku - to najważniejsze tematy, o których pisaliśmy w ostatnim tygodniu w tvn24.pl.
|
| "Polska musi honorować swój podpis" |
- Prezydent Kaczyński jest człowiekiem uczciwym i mężem stanu: podpisał traktat i musi go ratyfikować - to jest kwestia moralności - prezydent Francji Nicolas Sarkozy kolejny raz zaapelował do Lecha Kaczyńskiego o ratyfikację Traktatu Lizbońskiego.
|
| Więcej pieniędzy dla partii |
Ponad 40 milionów dolarów trafi w przyszłym roku do kas rosyjskich partii politycznych. Rosyjscy parlamentarzyści zafundowali swoim organizacjom czterokrotne zwiększenie finansowania z budżetu.
|
| Łukaszenka "przykręci śrubę tym, którym trzeba" |
- Przykręcimy śrubę tym, którzy są za to odpowiedzialni - zapewnił prezydent Białorusi Aleksadnr Łukaszenka po czwartkowym wybuchu na koncercie w Mińsku, w którym rannych zostało ponad 50 osób.
|
| Krwawy bunt w więzieniu |
Syryjskie służby bezpieczeństwa brutalnie rozprawiły się z buntem osadzonych w więzieniu pod Damaszkiem. Według nieoficjalnych źródeł, co najmniej 25 więźniów zginęło.
|
Polskie "nie" dla planów instalacji amerykańskiej tarczy antyrakietowej, koniec sześcioletniej gehenny Ingrid Betancourt w niewoli kolumbijskiej narkopartyzantki i tajemnicza eksplozja w Mińsku - to najważniejsze tematy, o których pisaliśmy w ostatnim tygodniu w tvn24.pl.
- Prezydent Kaczyński jest człowiekiem uczciwym i mężem stanu: podpisał traktat i musi go ratyfikować - to jest kwestia moralności - prezydent Francji Nicolas Sarkozy kolejny raz zaapelował do Lecha Kaczyńskiego o ratyfikację Traktatu Lizbońskiego.
Ponad 40 milionów dolarów trafi w przyszłym roku do kas rosyjskich partii politycznych. Rosyjscy parlamentarzyści zafundowali swoim organizacjom czterokrotne zwiększenie finansowania z budżetu.
- Przykręcimy śrubę tym, którzy są za to odpowiedzialni - zapewnił prezydent Białorusi Aleksadnr Łukaszenka po czwartkowym wybuchu na koncercie w Mińsku, w którym rannych zostało ponad 50 osób.
Syryjskie służby bezpieczeństwa brutalnie rozprawiły się z buntem osadzonych w więzieniu pod Damaszkiem. Według nieoficjalnych źródeł, co najmniej 25 więźniów zginęło.