Brytowie
Z Wikipedii
| Ten artykuł wymaga dopracowania zgodnie z zaleceniami edycyjnymi. Należy w nim poprawić: praktycznie cały artykuł pod prawie każdym względem - styl, int., ort., wikizacja, linki..., duża część nie na temat. Dokładniejsze informacje, co należy poprawić być może znajdziesz na stronie dyskusji tego artykułu. Po naprawieniu wszystkich błędów można usunąć tę wiadomość. |
Brytowie - jeden z ludów zamieszkujących Brytanię przed najazdem Anglów i Sasów. Prawdopodobnie powstał w wyniku zmieszania ludności celtyckiej, która przybyła do Brytanii przed 400 r. p.n.e. z Piktami - ludami nie-indoeuropejskimi, zamieszkującymi Brytanię przed ich przybyciem.
Po przejściu plemion germańskich do Galii ok. 400 roku, na Wyspach Brytyjskich romańsko-brytyjska kultura, która rozwijała się w ciągu 400 lat istnienia Cesarstwa Rzymskiego, zaniknęła wskutek podbojów i migracji innych ludów. Celtowie napadali ze strony Irlandii (plemię pod nazwą Skotti nadało swoje imię północnej części głównej wyspy - Szkocji). Sasi i Anglicy przybyli z obszaru obecnych Niemiec, Fryzowie przybywali się z terenów obecnej Holandii, a Jutowie (Duńczycy) przesiedlali się z Półwyspu Jutlandzkiego. Do roku 600 Anglicy i Sasi kontrolowali większą część Anglii. Do 800 roku tylko współczesna Walia, Szkocja i Zachodnia Kornwalia pozostawały w posiadaniu Celtów.
Anglicy zdominowali wyspy kulturowo, a język angielski wyparł rdzenny język celtycki i zapożyczony Łacina.
W 865 roku względny pokój w Anglii został przerwany przez nowy podbój. Duńscy Wikingowie, którzy regularnie robili najazdy na Francję i Niemcy, stworzyli wielką armię i rozpoczęli wyprawę na Anglię. W ciągu 10 lat większość anglo-saskich plemion była podbita, reszta się poddała. Tylko Sasi na zachodzie (współczesne hrabstwo Wesseks) przetrwali pod dowództwem Alfreda, jedynego angielskiego władcy, który otrzymał przydomek Wielkiego.
Anglia została podzielona przez Wikingów, Sasów Zachodnich i kilku królestw angielskich w ciągu 200 lat. Część Wikingów nazywała się Danlou. Wikingowie zbierali wielki haracz nazywany jako Danheld (duńskie pieniądze) za gwarancję pokoju. Duńscy Wikingowie przyjęli chrześcijaństwo i zaczęli prowadzić bardziej osiadły tryb życia. Kiedy Anglicy zorganizowali powstanie przeciwko Duńczykom, w roku 954 został zabity ostatni król Wikingów Jork. Anglia po raz pierwszy zjednoczyła się pod rządami angielskiego króla z Wesseksu.
W roku 1066 Witan (rada królewska) zaproponował Haraldowi, synowi hrabiego Wesseksu, koronę. Do tronu rościli pretensje też dwaj inni: Harald Hardrada, co oznacza srogi władca, król Norwegii oraz hercog Wilhelm Normański. Norwegowie wylądowali jako pierwsi blisko Jorku, ale zaznali klęskę w bitwie obok Stempfordskiego mostu.
Tuż po zwycięstwie Harald wyruszył ze swoim wojskiem na spotkanie z Williamem do Hastings. Walka toczyła się przez cały dzień, ale przed zmierzchem Harald został śmiertelnie zraniony przez strzałę w oko. W ciągu następnych dwóch lat Wilhelm (William), który otrzymał przydomek Najeźdźca, albo Zdobywca, zrobił dość dużo by wzmocnić swoją władzę w Anglii.
W pozostałej części epoki średniowiecza potomkowie Williama (Wilhelma) wyczerpali swój skarbiec i wycieńczyli swój lud próbami podbojów i niezliczonymi wojnami usiłując poszerzyć swoje terytoria i utrzymać podbitą część Francji. Wojna stuletnia między Anglią i Francją trwała z przerwami od 1337 roku po 1453 rok. Rozpoczęła się ona z roszczenia pretensji przez angielskiego króla do tronu Francji po zawarciu kilku ślubów dynastycznych. Przyczyną wojny też była walka o kontrolę nad handlem wełną i poparcie ze strony Francji dla niepodległości Szkocji. Wojna rozpoczęła się od kilku niepewnych, aczkolwiek pełnych i nieustannych zwycięstw Anglików pokonujących nieprzyjaciela głównie dzięki swoim łucznikom rozstrzeliwujących z dużej odległości ciężko uzbrojonych francuskich rycerzy.
Anglicy nie mogli doprowadzić wojny do zwycięstwa i Francji udało się odbudować swoje siły. Pobudzeni do wielkiego czynu przez Joannę d’Arc, wiejską dziewczynę, Francuzi odzyskali swoje ziemie i skończyli wojnę zwycięstwem i podbojem Bordeaux w roku 1453. Anglicy zachowali na kontynencie tylko część Calais i to nie na długo.
| Największa tragedia od 32 lat, blisko 30 tys. ofiar |
Według najnowszych danych, wskutek kataklizmu śmierć poniosło 29 tys. osób, a blisko 5 mln straciło dach nad głową. Chińskie władze szacują jednak, że liczba ofiar śmiertelnych może sięgnąć 50 tys.
|
| Berlusconi: Zmasakruję was, jeśli coś powiecie |
Premier Włoch Silvio Berlusconi nie chce rozmawiać z dziennikarzami na ulicy i udzielać pospiesznych wywiadów. "Zmieńcie zawód" - podsumowuje. Swoim ministrom zabronił wypowiadać się dziennikarzom.
|
| ŚWIAT 24/7 |
Tragiczne trzęsienie ziemi w Chinach, wybory parlamentarne w Serbii i 60. lecie Państwa Izrael, to najważniejsze tematy, o których pisaliśmy w zeszłym tygodniu w tvn24.pl
|
| "Nie ulegajcie pokusie socjalizmu" |
Na szczycie UE-Ameryka Łacińska w Limie kraje Europy Środkowo-Wschodniej jednym głosem przestrzegały polityków Ameryki Łacińskiej przed "pokusą socjalizmu". Polskę na szczycie reprezentował premier Donald Tusk.
|
| Chavez przeprasza Merkel za Hitlera |
Prezydent Wenezueli osobiście przeprosił niemiecką kanclerz Angelę Merkel za swoje niedzielne wystąpienie, w którym zarzucił jej polityczne pokrewieństwo z Adolfem Hitlerem. Okazją do przeprosin był szczyt przywódców i szefów rządów państw UE oraz Ameryki Łacińskiej w Peru.
|
Według najnowszych danych, wskutek kataklizmu śmierć poniosło 29 tys. osób, a blisko 5 mln straciło dach nad głową. Chińskie władze szacują jednak, że liczba ofiar śmiertelnych może sięgnąć 50 tys.
Premier Włoch Silvio Berlusconi nie chce rozmawiać z dziennikarzami na ulicy i udzielać pospiesznych wywiadów. "Zmieńcie zawód" - podsumowuje. Swoim ministrom zabronił wypowiadać się dziennikarzom.
Tragiczne trzęsienie ziemi w Chinach, wybory parlamentarne w Serbii i 60. lecie Państwa Izrael, to najważniejsze tematy, o których pisaliśmy w zeszłym tygodniu w tvn24.pl
Na szczycie UE-Ameryka Łacińska w Limie kraje Europy Środkowo-Wschodniej jednym głosem przestrzegały polityków Ameryki Łacińskiej przed "pokusą socjalizmu". Polskę na szczycie reprezentował premier Donald Tusk.
Prezydent Wenezueli osobiście przeprosił niemiecką kanclerz Angelę Merkel za swoje niedzielne wystąpienie, w którym zarzucił jej polityczne pokrewieństwo z Adolfem Hitlerem. Okazją do przeprosin był szczyt przywódców i szefów rządów państw UE oraz Ameryki Łacińskiej w Peru.