Czarny czwartek - Google

Czarny czwartek

Z Wikipedii

Skocz do: nawigacji, szukaj

Czarny czwartek24 października 1929 roku, dzień, w którym ceny akcji na Nowojorskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (ang. New York Stock Exchange) gwałtownie spadły, co obecnie uznawane jest jako jeden z objawów rozpoczynającego się Wielkiego Kryzysu.

Spis treści

[edytuj] Tło historyczne

W roku 1929 gospodarka światowa znalazła się w dużych kłopotach. Kraje europejskie z trudem odbudowywały swoje gospodarki po I wojnie światowej. Od kilku lat największe potęgi kolonialne prowadziły między sobą wojny celne destabilizując handel światowy.

Na Nowojorskiej Giełdzie Papierów Wartościowych w tym samym czasie narastała bańka spekulacyjna. Wzrost akcji spowodował podniesienie wartości aktywów należących do inwestorów giełdowych. Banki udzieliły wielu kredytów pod zastaw przewartościowanych akcji. Za pożyczki inwestorzy kupowali kolejne akcje i bańka coraz bardziej się nadymała. W tym okresie ani spółki akcyjne ani banki nie podlegały publicznemu nadzorowi. Wiele spółek, których akcje notowały ogromny wzrost, było w rzeczywistości nic nie wartych i prowadziło niepewne interesy.

[edytuj] Przebieg

Jednak w końcu liczba nowych inwestorów wchodzących na giełdę okazała się niewystarczająca do podtrzymania wzrostu. Dnia 24 października roku 1929 rozpoczęła się gwałtowna wyprzedaż. Im bardziej ceny spadały, tym więcej osób pozbywało się akcji. Wszyscy chcieli sprzedać udziały wiedząc, że za chwilę stracą one wartość. W panice sprzedawano również akcje spółek o pewnych fundamentach.

W ciągu pierwszego dnia obrócono 13 milionami akcji, a w ciągu następnych kilku liczba ta doszła do 30 milionów. Wartość większości udziałów spadła praktycznie do zera. Inwestorzy stracili wszystko, a ci, którzy wzięli kredyty, zbankrutowali. Dłużników było tak wielu, że banki utraciły dużą część wkładów ludności. Wiele z nich ogłosiło też bankructwo. W ten sposób rozpoczęła się spirala zadłużenia, która stała się pierwszym etapem Wielkiego Kryzysu.

[edytuj] Skutki Czarnego Czwartku

Po doświadczeniu Czarnego Czwartku światowy system finansowy uległ dużym zmianom. Wprowadzono jasne zasady sprawozdawczości. Dziś każda spółka akcyjna notowana na giełdzie musi składać regularne raporty, opisujące jej stan finansowy, które są sprawdzane przez zewnętrznych audytorów. Natomiast banki kontroluje nadzór bankowy. Istnieje szereg limitów, które ograniczają wielkość kwot przeznaczanych przez instytucje na ryzykowne kredyty.

Dzięki tym zmianom gospodarka światowa mimo wielu mniejszych kryzysów nie doznała już takiego krachu jak ten z roku 1929. Jednak lokalne rynki papierów wartościowych w wielu krajach załamywały się z różnych powodów. Zwykle przyczyną był brak nadzoru ze strony instytucji kontrolnych. Jednak najczęściej lokalne krachy giełdowe były powodowane przez nadmierne deficyty budżetowe poszczególnych państw lub nieudolną politykę monetarną banków centralnych.

Czarny Czwartek był dniem, w którym odnotowano najwięcej samobójstw w historii świata.

[edytuj] Zobacz też

[edytuj] Linki zewnętrzne


Cięcia ulgi prorodzionnej na razie nie będzie
Rząd na razie nie podchwycił pomysłu ograniczenia obowiązującej dużej ulgi prorodzinnej w zamian za wsparcie rodzin niepłacących podatku dochodowego, które nie mają prawa do odpisu. Pomysł zgłosił wiceprzewodniczący komisji z Prawa i Sprawiedliwości - Stanisław Szwed - podczas obrad sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
Polacy coraz częściej próbują szczęścia w grach
Jak wynika z informacji "Rzeczpospolitej" w pierwszym półroczu wydaliśmy na gry Totalizatora Sportowego dwa miliardy złotych, czyli o 11 procent więcej niż przed rokiem.
Brazylia planuje zainwestować 2,5 miliarda dolarów w lotniska
Dwa i pół miliarda dolarów przeznacza organizator piłkarskich mistrzostw świata w 2014 roku Brazylia na modernizację i przebudowę osiemnastu lotnisk.
Zamiast banków, więcej "miejsc z duszą"
Zdecydowanie nie potrzebujemy na Krakowskim Przedmieściu więcej banków - zapowiada w "Życiu Warszawy" prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz, notabene były bankowiec.
Bój o inżyniera - uczelniom brakuje kadr
Politechnika Łódzka po raz pierwszy w historii reklamuje studia doktoranckie w radiu. To dlatego, że jest na nie coraz mniej chętnych. Inżynierów wysysa przemysł, który oferuje czterokrotnie wyższe wynagrodzenie niż stypendium doktoranta - pisze "Gazeta Wyborcza".
Linki: Strona gwna