Czaturanga
Z Wikipedii
Czaturanga – dawna indyjska odmiana szachów, powszechnie uznawana za wspólnego przodka m.in. xiangqi (szachów chińskich), shōgi (szachów japońskich), janggi i makruka. Najwcześniejsze wzmianki o tej grze znajdują się w Mahabharacie, napisanej około 500 p.n.e.. Natomiast w znaną wersję czaturangi prawdopodobnie grano już w VI wieku, świadectwa dokumentalne istnieją od 620 r.n.e naszej ery. Bezpośrednio z czaturangi wywodzi się arabski szatrandż, który w średniowieczu zawędrował do Europy, stając się pierwowzorem współczesnych szachów. Sanskrycki termin Czaturanga znaczy 'czterostronny' (podzielony na cztery części) i był także używany do opisu indyjskiej armii w czasach wedyjskich w której pluton żołnierzy miał cztery części: jeden słoń, jeden rydwan, trzech żołnierzy na koniach, i pięciu żołnierzy piechoty.
Plansza do gry była znana jako asztapada (deska osiem na osiem pól). Figury Czaturangi to: radża (król), mantri (doradca), gaja (słoń), asva (koń), ratha (rydwan, później nazywany wieżą), i pedati (piechota lub pionki).
Ruchy figur:
- Król porusza się jak współczesny król szachowy, ale dodatkowo ma prawo wykonać jeden królewski ruch podczas gry, dokładnie taki jak ruch skoczkiem, możliwy jeśli wcześniej nie był zaszachowany. Roszada nie istnieje.
- Doradca porusza się jedno pole po przekątnej
- Słoń porusza się dwa pola po przekątnej, i przeskakuje pole pośrednie (podobnie do skoczka)
- Skoczek porusza się jak zwykły skoczek
- Wieża lub rydwan porusza się jak zwykła wieża
- Pionek lub żołnierz porusza się i bije jak zwykły pionek, lecz nie może wykonywać podwójnego kroku w pierwszym ruchu; Pionki mogą być promowane na ósmej linii ale tylko na tą figurę która zajmuje normalnie dane pole, i pod warunkiem że gracz wcześniej podczas gry utracił taką figurę, na polu króla nie ma promocji.
- Celem gry jest zamatowanie króla przeciwnika. Gracz który patuje przeciwnika, przegrywa grę.
[edytuj] Linki zewnętrzne
- (en) Chaturan - możliwość zagrania z komputerowym przeciwnikiem
| ŚWIAT 24/7 |
Schwytanie byłego przywódcy Serbów bośniackich Radovana Karadzicia, podróż Baracka Obamy na Bliski Wschód i do Europy oraz Komisja Europejska, która grozi USA w sprawie wiz - to najważniejsze zagraniczne tematy, o których pisaliśmy w ostatnim tygodniu w tvn24.pl.
|
| Piraci porwali 8 obcokrajowców |
W sobotni poranek piraci porwali 8 pracowników kompanii naftowej w delcie Nigru. W ciągu ostatnich 48 godzin już 16 naftowców znalazło się w rękach porywaczy.
|
| Pijana kobieta wymusiła lądowanie samolotu |
26-letnia pijana Brytyjka usiłowała wydostać się z lecącego na wysokości 10 tys. metrów samolotu. Próby otwarcia drzwi skończyły się awaryjnym lądowaniem.
|
| Obama dziękuje Wielkiej Brytanii |
Demokratyczny kandydat na prezydenta USA Barack Obama gości w sobotę w Londynie. Podczas rozmowy z Gordonem Brownem podkreślił "silne i trwałe związki" między USA i Wielką Brytanią.
|
| Karadżić zmieniał tożsamość i podróżował po Europie |
Ukrywający się przez 13 lat były przywódca bośniackich Serbów Radovan Karadżić, co najmniej sześć razy zmienił tożsamość, bywał we Włoszech pod fałszywym nazwiskiem - pisze w sobotę "Corriere della Sera", powołując się na nieoficjalne doniesienia.
|

Schwytanie byłego przywódcy Serbów bośniackich Radovana Karadzicia, podróż Baracka Obamy na Bliski Wschód i do Europy oraz Komisja Europejska, która grozi USA w sprawie wiz - to najważniejsze zagraniczne tematy, o których pisaliśmy w ostatnim tygodniu w tvn24.pl.
W sobotni poranek piraci porwali 8 pracowników kompanii naftowej w delcie Nigru. W ciągu ostatnich 48 godzin już 16 naftowców znalazło się w rękach porywaczy.
26-letnia pijana Brytyjka usiłowała wydostać się z lecącego na wysokości 10 tys. metrów samolotu. Próby otwarcia drzwi skończyły się awaryjnym lądowaniem.
Demokratyczny kandydat na prezydenta USA Barack Obama gości w sobotę w Londynie. Podczas rozmowy z Gordonem Brownem podkreślił "silne i trwałe związki" między USA i Wielką Brytanią.
Ukrywający się przez 13 lat były przywódca bośniackich Serbów Radovan Karadżić, co najmniej sześć razy zmienił tożsamość, bywał we Włoszech pod fałszywym nazwiskiem - pisze w sobotę "Corriere della Sera", powołując się na nieoficjalne doniesienia.