Dyskusja:Psychoterapia
Z Wikipedii
Spis treści |
[edytuj] PSYCHOTERAPIA
Psychoterapia, jak każda terapia, to usuwanie zaburzeń zdrowia. Polega na prowokowaniu przez psychoterapeutów i środowisko terapeutyczne korektywnych zmian w procesach psychicznych, powodujących zarówno przeżycia takie jak lęk, smutek bez przyczyny, myśli natrętne itp. jak i zakłócenia funkcjonowania narządów ciała. Wiele chorób jest spowodowanych zakłóceniami w życiu psychicznym, ustąpienie takich zaburzeń wymaga zmiany sposobu przeżywania (treści przeżyć, cech osobowości itp. ) i właśnie wtedy wskazana jest psychoterapia. „Psychoterapia” to nazwa ogólna, podobnie jak określenie „farmakoterapia” obejmująca rozmaite sposoby leczenia. Zastosowanie któregoś z nich zależy od rodzaju zaburzeń i od powodów ich powstawania. W odróżnieniu od farmakoterapii, wykorzystującej lecznicze działanie substancji chemicznych (niektóre z nich także korygują zaburzenia funkcji psychicznych – stąd jednym z działów farmakoterapii jest „psychofarmakoterapia”), psychoterapia to posługiwanie się oddziaływaniami psychospołecznymi . Podobnie jak leki, oddziaływania te muszą być adekwatne do specyfiki zaburzenia. Jednak w odróżnieniu od lekarstw, które pomagają w określonej „chorobie” – infekcji czy niewydolności krążenia, skuteczność psychoterapii zależy przede wszystkim od tego, czy jest ona adekwatna do indywidualnych, u każdego pacjenta nieco innych zakłóceń przeżywania i powodów chorowania, niż od rodzaju zaburzeń. Teorie psychoterapii nie są zbyt pomocne w odnajdowaniu rzeczywistych przyczyn choroby. Są to ogólne opisy procesów psychicznych i mechanizmów powstawania zaburzeń oraz propozycje sposobów działania, prowadzących do ich korygowania. Teorie mogą jedynie dostarczać wskazówek, pomocnych w poszukiwaniu indywidualnych przyczyn zaburzenia. Dlatego wydaje się, że określanie rodzaju psychoterapii nazwami „psychodynamiczna”, „poznawcza”, „systemowa”, „humanistyczna” itp. , w gruncie rzeczy wprowadza w błąd. Podobnie: techniki, jakimi się posługuje psychoterapeuta („dialog terapeutyczny” czy psychodrama, hipnoza, „analiza genogramu” „analiza transakcji” itp.), a także to, czy psychoterapia przebiega „indywidualnie” czy w grupie, samo jeszcze nie decyduje o skuteczności leczenia. Przede wszystkim treść i kierunek oddziaływań decydują o tym, czy będą one tak skuteczne, jak np. antybiotyk dobrze dostosowany do rodzaju choroby zakaźnej. Oddziaływania psychospołeczne mogą tylko pobudzać procesy psychiczne, toczące się w umyśle pacjenta i nadawać im jakiś określony kierunek. Dlatego w gruncie rzeczy leczenie dokonuje się „w chorym”, w wyniku jego własnej, nieraz bardzo bolesnej i wyczerpującej aktywności. W tym zakresie psychoterapia chyba najbardziej różni się od innych rodzajów leczenia. W przeciwieństwie do np. chirurga, psychoterapeuta nie ma bezpośredniego dostępu do obszaru, w którym toczą się zaburzenia. Nie może wypełnić swoich zadań sam, bez aktywnej współpracy pacjenta, znacznie większego zaangażowania niż w innych rodzajach leczenia, w których wystarcza pilne wypełnianie zaleceń (np. zażywania leków w określonej porze). Pacjent musi sam dokonać na sobie operacji, psychoterapeuta może tylko wskazać co trzeba zrobić, pokazać jak to można zrobić i „podawać narzędzia”. Wspólne wszystkim rodzajom psychoterapii oddziaływania – takie jak urealnianie samooceny, wgląd – w znaczeniu poszerzania wiedzy o sobie i dostrzegania swoich potencjalnych możliwości, doświadczenie ponownego przeżycia procesów socjalizacji w wyniku ekspozycji na dynamikę grupy itp. mają, jak się wydaje, mniejsze znaczenie dla uzyskania zdrowia, niż te działania, które umożliwiają zmianę specyficznych obszarów zakłóceń przeżywania. U jednego chorego przyczyną jego objawów (dolegliwości psychicznych i somatycznych) są błędne schematy poznawcze, uniemożliwiające trafne spostrzeganie i ocenę sytuacji, u drugiego – powodujące napięcie konflikty między sprzecznymi przeżyciami, u jeszcze innego – brak umiejętności radzenia sobie z zwyczajnymi okolicznościami życiowymi itp. W każdym z takich przypadków są niezbędne nieco inne oddziaływania lecznicze. Psychoterapia może być stosowana zarówno przez lekarzy, psychologów, pielęgniarki itp., jednak pod warunkiem dodatkowego, specjalistycznego wykształcenia w zakresie sposobów poznawania istoty zaburzeń i zasad korektywnego oddziaływania (nawet specjalizacja w psychiatrii nie jest równoznaczna z kompetencjami w zakresie psychoterapii). Przede wszystkim jednak wymaga gruntownej wiedzy o chorobach, które się leczy. Poza psychoterapią, istnieje bardzo wiele innych rodzajów oddziaływań psychospołecznych. Dochodzi do nich w toku wszystkich relacji międzyludzkich. Mają one podstawowe znaczenie w powstawaniu psychiki, co więcej, najprawdopodobniej konstytuują naturę człowieka. Oddziaływania te wpływają – podobnie jak inne czynniki środowiskowe – na przebieg procesów neurotransmisji, kształtują funkcjonowanie mózgu. Nazywanie ich psychoterapią jest jednak nieporozumieniem i przyczyną wielu pomyłek, między innymi w ocenach skuteczności psychoterapii. Wiele z tych oddziaływań ma patogenny charakter – np. odrzucenie powodowane ksenofobią, kryzysy społeczne powodujące przejściowy „upadek morale” jednostek, kształtowanie przez środowisko rodzinne trwałych patogennych schematów poznawczych i systemów wartości, modelowanie antyspołecznych postaw i zachowań itp. Inne – np. propaganda czy reklama – nie mają bezpośredniego związku z zdrowiem ani chorobą. Niektóre z nich mają charakter „pomocy psychospołecznej” (np. poradnictwo, zarówno prawne jak np. psychologiczne). Pomaganie zdrowym ludziom w uzyskiwaniu zadowolenia z siebie, pomoc w sytuacjach kryzysowych, w sytuacjach zmęczenia i zagubienia się w życiu wypełnionym pogonią za sukcesem, poradnictwo w biznesie i zarządzaniu czy w jakiejkolwiek innej sytuacji, w której potrzebna jest rada eksperta, sprowadza się do doraźnego usunięcia powodów chwilowej bezradności, podtrzymania, wskazania sposobu działania i umożliwienia dalszego samodzielnego radzenia sobie w przyszłości. Podobny charakter mają „treningi”, zwiększające sprawność pracowników itp. Niekiedy celem takiej pomocy jest uzyskanie trwałych zmian. Dotyczy to zwłaszcza np. psychoedukacji umożliwiającej uzyskanie nowych umiejętności takich, jak komunikacja interpersonalna, wspomagającej rozmaicie rozumiany „rozwój osobowy”, zdobywanie nowych umiejętności itp. Taką formą pomocy jest też psychoanaliza, stwarzająca warunki uzyskania wglądu w własne procesy psychiczne i motywacje itp. Mimo pozornych podobieństw, pomoc psychospołeczna bardzo różni się od psychoterapii – miedzy innymi rodzajem relacji między partnerami i sposobem ich aktywności (np. ten, kto pomaga, może i powinien wziąć na swoje barki główny ciężar zadania, beneficjent pomocy psychospołecznej może być całkowicie bierny). Przede wszystkim jednak pomoc psychospołeczna odwołuje się do rozmaitych teorii, głównie psychologicznych i antropologicznych, do systemów wartości i ideologii określających, co jest „prawdziwą naturą” człowieka i co jest dla niego dobre, teorii nie mających większego związku z wiedzą o zaburzeniach zdrowia. Natomiast psychoterapia opiera się głównie na wiedzy o tych zaburzeniach, które są przedmiotem leczenia. Rodzaj i sposób udzielania pomocy zależy od indywidualnych systemów wartości, wiedzy i doświadczenia, przekonań i wiary w trafność rozmaitych teorii lub ideologii określających, co jest użyteczne ludziom. Dlatego też efekty tych oddziaływań są największe wówczas, jeśli pomagający i ich klienci kierują się tymi samymi zasadami i przekonaniami, niezależnie od trafności tych poglądów. Oczywiście, w wyniku psychoterapii może też nastąpić rozwój i dojrzewanie osobowości czy nowa „organizacja doświadczeń”, poprawa ekspresji emocjonalnej lub stylu interakcji itp. – wszystko to, co bywa podstawowym celem pomocy psychospołecznej, zwłaszcza tej, z której korzystają osoby uznające się i uznawane za zdrowe. Są to jednak wówczas – wprawdzie pozytywne, ale tylko uboczne skutki leczenia. Podobnie, ubocznymi efektami pomocy udzielanej osobom chorym (często pod pozorem leczenia ich) może być poprawa stanu zdrowia, a przynajmniej samopoczucia. Nie oznacza to jednak automatycznie uzyskiwania zdrowia. Niektóre rodzaje pomocy psychospołecznej są niezmiernie użyteczne w medycynie. Celem takiej pomocy jest na ogół zmniejszenie cierpienia, wyrażanego w skardze chorego. Często pomagający podąża za świadomie wyrażanymi życzeniami pacjenta (lub czytelną, chociaż nieuświadomioną treścią jego skargi) nawet wtedy, jeśli takie działanie może podtrzymywać zaburzenie i utrudniać uzyskanie zdrowia. Do tych form pomocy psychospołecznej należy przede wszystkim uruchamianie niespecyficznych czynników terapeutycznych (uważane dawniej za istotę psychoterapii) –takich jak powstanie relacji terapeutycznej i związku między leczonym a leczącym, podtrzymanie, pobudzenie nadziei, życzliwość, oparcie stwarzane przez autorytet uzdrowiciela, mobilizowanie i wzmacniania „morale” itp. Czynniki te mają wpływ na procesy somatyczne (neurobiologiczne i immunologiczne), mogą skutecznie przyczyniać się do chwilowego ustępowania objawów i wzrostu jakości życia, często mają wpływ na efekty specjalistycznego leczenia i są źródłem przekonania o skuteczności działania bioenergoterapeutów. Pomoc psychospołeczna potrzebna pacjentom często sprowadza się do zmniejszania lęku, związanego z zagrożeniem chorobą i zabiegami leczniczymi. Ma to ogromną wartość nawet wówczas, gdy nie można usunąć zagrożenia. Czasem polega na zmniejszaniu samotności, partnerskim towarzyszeniu choremu (np. w stanie terminalnym). Niekiedy jest bezpośrednim oddziaływaniem, w indywidualnej relacji np. z osobą w kryzysie emocjonalnym, niekiedy tworzeniem szczególnych sytuacji, wywierających oczekiwane oddziaływanie przez ich kontekst społeczny, tak jak np. w przypadku Anonimowych Alkoholików i innych grup wsparcia. Pomocą psychospołeczną użyteczną w medycynie jest także np. psychorehabilitacja, pomagająca radzić sobie z chorobą lub kalectwem. „Rehabilitacja” nie oznacza jednak możliwości odzyskania zdrowia, a jedynie dążenie do uzyskania możliwie jak najlepszej jakości życia mimo stwarzanych przez zaburzenie trudności i ograniczeń i – chociaż jest jednym z działań medycznych – jest czymś innym, niż leczenie. Pomoc psychospołeczna jest niezmiernie wartościowym sposobem zmniejszania cierpienia, niezależnie od charakteru i przyczyn choroby. Chociaż sama poprawa samopoczucia nie oznacza automatycznie uzyskiwania zdrowia, użyteczność takich oddziaływań w procesie leczenia wymaga, by każdy lekarz i każda pielęgniarka (a zwłaszcza współpracujący z nimi psycholog) potrafili udzielać pacjentowi takiej pomocy. Tak więc –pomoc psychospołeczna ma znacznie szersze zastosowanie w medycynie niż psychoterapia, która jest wskazana jedynie w niektórych rodzajach zaburzeń zdrowia. Jerzy W. Aleksandrowicz Katedra Psychoterapii Collegium Medicum U J w Krakowie
mzaleksa@cyf-kr.edu.pl
Problematykę tą szerzej omówiono w publikacjach: 1. What psychotherapy is and is not. Arch. of Psychiatr and Psychother. 2003, 1, 59-68. 2. „Psychoterapia” czy „psychoterapie”? Psychoterapia 2004, 2, 17-30 3. Psychotherapy and counselling. Int. J. of Psychotherapy 2005, 1, 15- 20. 4. Psychoterapia leczenie czy pomaganie? Wiadomości Psychiatryczne 2005, 3, 175-181.
[edytuj] Proponuję taki wpis na temat psychoterapii- jako pójście na kompromis
Psychoterapia to zbiór technik rzekomo leczących lub pomagających leczyć rozmaite schorzenia i problemy natury psychologicznej. Wspólną cechą wszystkich tych technik jest kontakt międzyludzki, w odróżnieniu od leczenia czysto medycznego, w którym własnie tego aspektu czysto ludzkiego podejścia brak.
Psychoterapia powstała oryginalnie jako wynik snów jej załozycieli, snów stanowiących integralna część psychoanalizy, ale współcześnie została zaadaptowana i rozwinięta przez inne gałęzie psychologii, takie jak psychologia postaci i psychologia kognitywna.
Psychoterapia we wszystkich swoich formach jest najbardziej skuteczna w pomaganiu pacjentom ogólnie zdrowym psychicznie, którzy mają rozmaite problemy ze swoim życiem i osobowością, takie jak lekka depresja po śmierci najbliższej osoby, uraz powypadkowy, czy lekkie formy uzależnienia. Rozmowy z psychologiem zajmuję czas klientom, poprzez co klienci mają wrażenie jakby objawy problemu ustąpiły. Psychoterapię próbuje się także stosować przy leczeniu chorób psychicznych, lecz jej skuteczność jest tutaj stosunkowo niewielka, lub wręcz żadna. Jesli nie zaszkodzi to może się ona jednak przydawać jako metoda pomocniczą przy leczeniu tych chorób.
Psychoterapia jest metodą leczenia polegająca na psychologicznym oddziaływaniu na pacjenta. Obecnie istnieje wiele skuteczniejszych technik terapeutycznych, które są istotą leczenia wielu zaburzeń sfery psychicznej. Psychoterapia uważana jest jedynie za czynnik wspomagający proces leczenia farmakologicznego np. w zaburzeniach depresyjnych ale już w przypadku zaburzeń lękowych, fobii, psychoterapia jest główną formą leczenia. To, że takie leczenie trwa latami zdaje się nie mieć dla psychoterapeutów większego znaczenia, ponieważ wazniejsze są efekty, które mogą nadejść.
Celem psychoterapii może być osiągnięcie poprawy w zakresie objawów (pozytywne zmiany zachowania, polepszenie kontaktów z innymi ludzmi) lub poprawy polegającej na zmianach postaw i pewnych cech osobowości (zredukowanie poziomu lęku, podwyższenie samooceny). Czas trwania psychoterapii zależny jest od indywidualnego przypadku - im zaburzenia są poważniejsze, tym jest dłuższy. Przyjmuje się, że minimum to dwa lata.
Swoistą odmianą psychoterapii jest tzw. programowanie neurolingwistyczne (NLP), które jest jednak przez większosć tradycyjnych psychoterapeutów odrzucane jako nieetyczne. Takie zarzuty świadczą dobitnie o psychoterapeutach, szczególnie w świetle doniesień prasowych o skandalach z ich udziałem.
Psychoterapia jest często krytykowana przez zwolenników NLP i psychologów behawioralnych, jako metoda terapeutyczna, której skuteczności nie udało się dowieść statystycznie. Psychoterpeuci bronią się jednak przed tymi zarzutami, twierdząc że cele i natura tej terapii uniemożliwia zbadanie jej efektów tego rodzaju metodami, gdyż nie istnieją obiektywne kryteria określające co można uznać za jej sukces, który zawsze pozostaje subiektywną oceną osób poddających się terapii. Takie jednak ustrawiedliwianie się przez psychoterapeutów, usprawiedliwianie własnej nieudolności i braku efektów sprawia, że coraz częściej klienci sięgają po inne metody terapeutyczne- np. NLP- ponieważ subiektywnie odczuwają ich skuteczność. Nlp
Zgadzam się co do jednego: "Metody rzekomo leczące". Na pewno zaś bardzo dochodowe. Leczenie to oddziaływanie fizyczne. Nie można też leczyć zdrowego, a do tego sprowadza się psychoterapia. Jest też inne ale: psychoterapia (lecznicza moc słowa) to przeżytek z czasów preneuroleptycznych, kiedy chorego można było "leczyć" kaftanem, prysznicem i biciem. Ponadto można ją rozumieć jako krzyk sprzeciwu - lobotomia, nieludzkie traktowanie pacjentów. Ogólnie, psychoterapia to raczej środek zaradczy na kompleksy psychologów spragnionych niesienia pomocy bliźniemu i tego, żeby ich doceniono w środowisku szpitala psychiatrycznego, gdzie jednak (jak to w szpitalu) najważniejszy jest lekarz. Owszem, wspomaga leczenie. Ale nie przesadzajmy, stolarz, robiąc trumnę też, na swój sposób, wspomaga leczenie. Wróciłbym jeszcze do tej dochodowości psychoterapii. chirurg, przy obecnym stanie techniki medycznej, nie dorobi sobie na boku, bo nie będzie go stać w wyposażenie prywatnego gabinetu w podstawowy sprzęt. Psychiatrze stosującemu psychoterapię wystarczy stolik i dwa krzesła.
[edytuj] Komentarz do propozycji nr 2
Ciezko zgodzic sie z wiekszoscia propozycji ("pojscie na kompromis") gdzy po prostu opisuja co innego niz psychoterapie. Opisuja czesciowo poglady stereotypowe dotyczace byc moze "wsparcia pscyhologicznego". Ale nie psychoterapii. Psychoterapia jest normalna metoda lecznicza znajdujaca sie w programie nauczanie medycyny i psychologii z ktorej zdaje sie egzamin i ktora ma konkretne dzialania i mierzalne efekty.
Komentarz do propozycji nr 1 i nr 2 - ppipp@pr.onet.pl
Obecne rozumienie psychoterapii, odbiega od przedstawionych w propozycji 1 i 2. Polecam stronę European Association for Psychotherapy. Na pewno nie jest to "metoda", ani zbiór technik. Psychoterapia jest odrębną dziedziną wiedzy opartą na naukowych podstawach kilku dziedzin:psychologii, medycyny, socjologii, antropologii, pedagogiki, bilogii i innych. Dlatego nie jest obecnie dziedziną psychologii czy psychiatrii i egzaminy na studiach nie wystarczą. Psychoterapeuta przechodzi długie szkolenie podyplomowe i własną psychoterapię lub inny rodzaj doswiadczeń, które mu zapewniają wgląd we własne funkcjonowanie. Psychoterapia, zaleznie od podejścia, przyjmuje różne założenia co do określenia co jest leczące np. zmiana myślenia czy zmiana przezywania czy jedno i drugie,co jest najpierw, czy celem jest usuniecie objawów czy głębsza zmiana itd. Poniewaz podejścia w psychoterapii stanowia na ogół zintegrowana teorię dotyczącą także odpowiedzi na pytanie co uwazamy za dobrostan, zdrowie itd, i kto okresla cel psychoterapii(pacjent czy terapeuta), co to jest adaptacja i inne. Psychoterapia w swoich różnych postaciach wywodzi się z różnych koncepcji filozoficznych i róznie formułuje takie odpowiedzi. Wspónym obszarem jest obszar umożliwiający psychoterapeutom różnych podejść porozumiewanie się, a więc bazowa wiedz z psychiatri i psychologii. Długo można by porównywac kierunki np.psychodynamiczne i humanistyczne czy kognitywne. Ważne jest to , że w badaniach skuteczności psychoterapii wszystkie one wypadają tak samo. Wyodrębniono zatem ich część współną, tzw czynniki leczące. Wśród nich lwia część zależy od osobowości psychoterapeuty. Ale to nie powoduje, że psychoterapia to technika. Raczej odwrotnie. Psychoterapeuta powinien działac w okreslonym podejściu z trzech powodów: 1. superwizja, strategia i diagnoza w psychoterapii jest funkcją przyjętej koncepcji
człowieka i jego funkcjonowania
2. Metody i techniki w kazdej modalności psychoterapeutycznej równiez wywodzą sie z podstawowej koncepcji. 3. całosć musi być spójna i dawać terapeucie pełne rozumienie procesu.
Większość psychoterapeutów rozwijając swoje umiejętnosci łączy potem skuteczne techniki i metody z wielu podejść , wypracowując swój styl i warsztat. na ogół jednak podejście pozostaje podstawą rozumienia procesu międzu psychoterapeuta a pacjentem.
Takie rozumienie psychoterapii które sytuuje ją w obrebie medycyny lub psychologii jako etodę lub zbiór technik jest obecnie archaiczne.
Ewa Canert-Łąka Prezes Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Gestalt
_______________________--
Psychoterapia - "leczenie" zdrowego, brak powtarzalności, "wyleczenie" jako efekt arbitralnej decyzji. Krótko mówiąc pseudologia, tyle, że lukratywna i jeszcze sponsorowana przez państwo. Historycznie odpowiednikiem psychoterapii było krwiopuszczare. (r)
[edytuj] usunięcie linków
Usunąłem linki do strony psychoterapii zorientowanej na proces oraz integracji psychosomatycznej (czy coś w tym rodzaju). Uważam, że te strony nie niosą merytorycznej wiedzy uzupełniającej artykuł, a stanowią jedynie reklamę. Pozostawiam pozostałe strony, gdyż zawierają cenne informacje.
| Brytyjskie szpitale i uniwersytety kolejnymi ofiarami kryzysu |
|
Londyńska prasa pisze o kryzysie islandzkich banków, w których Brytyjczycy ulokowali swoje oszczędności.
|
| Lepiej nie kłamać w CV |
|
Pracodawcy coraz częściej sprawdzają kandydatów do pracy. Prześwietlają ich dotychczasowe zatrudnienie, referencje zawodowe, a nawet przeprowadzają wywiad środowiskowy - podaje "Rzeczpospolita".
|
| Co o kryzysie finansów piszą weekendowe gazety |
|
Na czołowych stronach wiodących polskich dzienników dominują informacje o rozlewającym się w świecie kryzysie finansów.
|
| Gwiazdowski: nie warto pompować miliardów w banki |
|
Robert Gwiazdowski, prawnik, ekonomista i ekspert Centrum im. Adama Smitha, w wywiadzie dla "Naszego Dziennika" odnosi się m.in. do zapowiadanego przez polski rząd podwyższenia gwarancji na depozyty bankowe z obecnych 22,5 tys. euro do 50 tys. euro.
|
| Ile jeszcze potrwa kryzys? |
|
Jak długo potrwa jeszcze kryzys finansowy w świecie? - Na tak postawione pytanie "Gazety Wyborczej" 36 proc. badanych odpowiedziało, że "wiele lat", 14 proc., że "rok", 26 proc., że "kilka miesięcy", a 11 proc., że "kilka tygodni lub mniej".
|