Francisco Vásquez de Coronado
Z Wikipedii
Francisco Vásquez de Coronado (ur. ok. 1510 w Salamance, zm. 22 września 1554 w Meksyku), hiszpański konkwistador i odkrywca. Pierwszy eksplorator i odkrywca dzisiejszych stanów USA: Nowy Meksyk, Arizona, Kolorado i Kansas.
W roku 1540, na skutek wieści o Siedmiu Miastach Cibola[1], przyniesionych przez franciszkanina Marcosa z Nicei, wicekról Meksyku, Antonio de Mendoza, wysłał na północ ekspedycję pod wodzą Coronada, ówczesnego gubernatora prowincji Nowa Galicja. Oddziałowi 250 konnych i 70 pieszych towarzyszyło kilkuset Indian i stado bydła. Wyprawa z początku "maszerowała raźno", ale w połowie czerwca 1540 r., tuż przed dotarciem do pierwszych osad indiańskich (puebli), ludzie niemal umierali z głodu. Kilku – nie bacząc na niebezpieczeństwo – zjadło pędy jakiejś rośliny, która okazała się trująca; zmarli wszyscy.
Wreszcie Hiszpanie dotarli do pierwszego puebla. Doszło do bitwy na przedpolach osiedla, a w konsekwencji do zdobycia zabudowań, gdzie napastnicy znaleźli to, co było w tym momencie dla nich najcenniejsze – kukurydzę, fasolę, mąkę, sól i wiele kur "większych niż te, które widzi się tutaj, w Nowej Hiszpanii"[2]. Informacje Coronado słane do wicekróla pełne były goryczy, bowiem żadnego złota nie znaleziono, a jedynie nieliczne turkusy, których łączna wartość nie pokrywała kosztów ekspedycji.
Kolejnym pueblem, do którego zaprosił Hiszpanów przyjaźnie nastrojony wódz, przezwany przez nich "Capità n Bigotes"", czyli "Kapitan Wąs", było rozległe osiedle Cicuyé, dzisiaj zwane Pecos. Oto opis, jaki zostawił kronikarz ekspedycji Coronada, Castañeda: "Cicuyé to miejscowość mająca 500 wojowników, którzy są postrachem całej okolicy. Położone jest w kształcie czworoboku na skale. Pośrodku znajduje się wielki dziedziniec wewnętrzny czy też plac zawierający piece[3]". Domy są wszystkie jednakowe i mają po cztery piętra... Mieszkańcy przechwalają się, że nikt nie potrafi go zdobyć, natomiast oni, jeśli tylko zechcą, potrafią podbić każdą wieś"[4].
Stąd na północny-wschód wyruszył niewielki oddziałek pod dowództwem Hernanda de Alvarado, który pierwszy dotarł do rzeki Rio Grande i miasta Acoma zbudowanego na niedostępnej skale, na którą można było dostać się tylko z jednej strony wąskimi i naturalnie obronnymi "schodami".
Inny oficer Coronada, GarcÃa López de Cárdenas, wyruszyÅ‚ na północny zachód i po kilkunastu dniach wÄ™drówki stanÄ…Å‚ nad brzegiem wielkiego kanionu rzeki Kolorado stajÄ…c siÄ™ tym samym jego odkrywcÄ….
Nie znalazłszy złota w Siedmiu Miasta Cibola Coronado, omamiony opowieściami Indian o fantastycznych bogactwach miasta Quivira[5], wyruszył dalej na północny wschód docierając nad rzekę Kansas w mniej więcej środkowej części dzisiejszego stanu o tej samej nazwie. I tam jednak nie znalazł żadnych bogactw, natomiast coraz częściej stykał się z wojowniczo nastawionymi plemionami indiańskimi. Straciwszy wielu ludzi postanowił zawrócić i w roku 1542 ponownie zjawił się w Culiacán w Meksyku, gdzie przed wyprawą pełnił funkcję gubernatora.
W roku 1544 podał się jednak do dymisji (wyprawa do Siedmiu Miast Cibola doprowadziła go do ruiny finansowej) i osiedlił się w mieście Meksyk, gdzie w dziesięć lat później zmarł w nędzy.
Przypisy
- ↑ Bajecznie bogatych w złoto i drogie kamienie
- ↑ Paul Horgan, Conquistadors in North American History, Greenwich, Conn. 1965
- ↑ Mianem pieców (hiszp. estufas) określali Hiszpanie indiańskie kiva
- ↑ A. Grove Day, Coronado's Quest, Los Angeles 1964
- ↑ Autorem tych opowieści był "Turek" (hiszp. El Turco) niewolnik – Indianin z plemienia Pawnee, który chciał dostać się w rodzinne strony
| Z maczetami na uchodźców |
23 osoby zostały ranne po tym, jak kilkudziesięciu mężczyzn zaatakowało mieszkańców ośrodka dla uchodźców w Norwegii. Napastnicy mieli przy sobie metalowe pręty i maczety.
|
| Setki osób uciekają przed powodzią |
Ponad 300 osób zostało ewakuowanych po tym, jak ulewne deszcze spowodowały powodzie w północno-wschodniej Rumunii. Woda uszkodziła drogi, mosty i linie energetyczne.
|
| Samolot startował w ogniu |
241 pasażerów i 11 członków załogi musiało w czwartek po południu ewakuować się z samolotu startującego z lotniska w stolicy Indii, po tym jak zaraz po starcie stanął on w płomieniach. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
|
| Ewakuacja polskich turystów |
Grupa Polaków ewakuowana z hotelu w miejscowości Kiotari na wschodnim wybrzeżu Rodos - informuje dziennik.pl. Część osób trafiła do innych hoteli. Ci, dla których zabrakło tam miejsc, będą musieli spać w miejscowych szkołach.
|
| Niemiecka policja szuka katów Powstania Warszawskiego |
Niemiecka policja wszczęła poszukiwania członków brygady SS "Dirlewanger", hitlerowskiej jednostki, która brała udział w tłumieniu Powstania Warszawskiego. W sprawie pojawiły się nowe dokumenty.
|
23 osoby zostały ranne po tym, jak kilkudziesięciu mężczyzn zaatakowało mieszkańców ośrodka dla uchodźców w Norwegii. Napastnicy mieli przy sobie metalowe pręty i maczety.
Ponad 300 osób zostało ewakuowanych po tym, jak ulewne deszcze spowodowały powodzie w północno-wschodniej Rumunii. Woda uszkodziła drogi, mosty i linie energetyczne.
241 pasażerów i 11 członków załogi musiało w czwartek po południu ewakuować się z samolotu startującego z lotniska w stolicy Indii, po tym jak zaraz po starcie stanął on w płomieniach. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Grupa Polaków ewakuowana z hotelu w miejscowości Kiotari na wschodnim wybrzeżu Rodos - informuje dziennik.pl. Część osób trafiła do innych hoteli. Ci, dla których zabrakło tam miejsc, będą musieli spać w miejscowych szkołach.
Niemiecka policja wszczęła poszukiwania członków brygady SS "Dirlewanger", hitlerowskiej jednostki, która brała udział w tłumieniu Powstania Warszawskiego. W sprawie pojawiły się nowe dokumenty.