Gong
Z Wikipedii
Gong - (w orkiestrach symfonicznych zwany także tam-tam'em) to instrument muzyczny z grupy idiofonów płytowych uderzanych, będący grubą okrągłą płytą z brązu lub mosiądzu, o wypukłej, czasem falistej powierzchni i lekko zagiętych brzegach, umocowana pionowo na specjalnym stojaku. Płytę wprowadza się w drgania uderzając w nią pałką o miękkiej główce, przy czym rodzaj wzbudzonego dźwięku zależy od miejsca uderzenia. Wprawdzie gong sam w sobie jest instrumentem o nieokreślonej wysokości dźwięku, ale z uwagi na to, że widmo jego dźwięku zawiera całą masę alikwotów, gdy grany jest w orkiestrze, ma zdolność dostrajania się do każdego współbrzmiącego akordu. Przybył do średniowiecznej Europy z Azji; w orkiestrach wprowadzony został pod koniec XVIII w.
Zobacz też: perkusja, idiofony, dzwon, talerze perkusyjne.
| Przyrowski: wypadłem całkiem nieźle |
|
- Chwalili mnie i poklepywali po plecach. Nie mam żadnej tremy, staram się jak mogę. Miałem wiele specjalistycznych treningów z bramkarzami Cesarem i Gomesem oraz trenerem bramkarzy Tonym Parksem. Wydaje mi się, że wypadłem całkiem nieźle - tak w wywiadzie dla "Sportu" Sebastian Przyrowski opowiada o pierwszych wrażeniach z pobytu w Tottenhamie.
|
| "Nie jest tak źle jak Leo próbuje nam wmówić" |
|
Problem selekcjonera to wielkie nieporozumienie. Gdy widzę globalną ocenę najlepszych lig na świecie i w czołowej trójce, czyli w angielskiej, niemieckiej i hiszpańskiej, Polacy nie odgrywają dosłownie żadnej roli, to niech nam Beenhakker nie opowiada, jacy to jesteśmy mocni i jaką to Polska jest kopalnią talentów - powiedział na łamach "Polski" Zbigniew Boniek.
|
| WTA w Brisbane: kontuzja zatrzymała Mauresmo |
|
Amelie Maursemo, która w ćwierćfinale tenisowego turnieju WTA w Brisbane wyeliminowała rozstawioną z numerem 1. Serbkę Anę Ivanovic, nie zdołała awansować do finału imprezy.
|
| Dyrektor Legii: będziemy potęgą jak Real |
|
- Garguła? Nie mam sobie nic do zarzucenia. Przypomnę tylko, że kiedy latem kupowaliśmy Macieja Iwańskiego, w prasie pojawiły się komentarze o porażce działaczy Wisły - powiedział dla "Sportu" dyrektor sportowy Legii, Mirosław Trzeciak.
|
| "Wszystko rozsypało się w jednej sekundzie" |
|
Takich problemów nie miałem nigdy w życiu. Ten człowiek zaatakował mnie fizycznie. Ci co mnie znają wiedzą, że nie jestem żadnym agresorem czy chuliganem. To sytuacja mnie zmusiła - mówi "Przeglądowi Sportowemu" słoweński trener Saso Filipovski, który w czwartek został zwolniony z Turowa Zgorzelec.
|
