Homoseksualizm - Google

Homoseksualizm

Z Wikipedii

Skocz do: nawigacji, szukaj
Tożsamość seksualna
Tożsamości płciowe:

Orientacje seksualne:

Chnumhotep i Nianchchnum w intymnym objęciu. Egipski grobowiec (ok. 2400 p.n.e). Niektórzy naukowcy interpretują go jako najstarszy zachowany ślad homoseksualizmu na świecie
Chnumhotep i Nianchchnum w intymnym objęciu. Egipski grobowiec (ok. 2400 p.n.e). Niektórzy naukowcy interpretują go jako najstarszy zachowany ślad homoseksualizmu na świecie[1]

Homoseksualizm (inaczej: homoseksualność) – zaangażowanie psychoemocjonalne i pociąg seksualny pomiędzy osobami tej samej płci[2]. Jedna z orientacji seksualnych obok heteroseksualizmu, czyli popędu do płci przeciwnej, biseksualizmu, czyli popędu ukierunkowanego na obie płci.

Spis treści

Terminologia

Słowo homoseksualizm powstało z połączenia dwóch słów: greckiego homós (jednakowy, taki sam) i łacińskiego sexus (płeć).

W seksuologii, szczególnie w starszej literaturze, spotykane jest użycie słowa homoseksualizm także w odniesieniu do seksu homoseksualnego, który może dotyczyć zarówno osób homo- jak i biseksualnych.

Dawniej dla określenia kontaktów homoseksualnych używano wielu nazw, m.in. zachowania homoseksualne między mężczyznami określano terminem uranizm bądź pederastia. Kontakty homoseksualne między kobietami dawniej były określane jako safizm lub trybadyzm. Słowa te, dziś rzadko spotykane mają pewne niuanse znaczeniowe. Uranizm oznaczał seks między mężczyznami (od boga Uranosa, ojca bogów i tytanów, władcy nieba). Słowo pederastia pochodzi od greckiego paiderastia, co znaczy "miłość do chłopców", ponieważ w starożytnej Grecji typowe były stosunki homoseksualne między dojrzałymi mężczyznami a dorastającymi chłopcami. Safizm to określenie miłości lesbijskiej pochodzące od imienia poetki greckiej Safony, autorki czułych wierszy miłosnych skierowanych do kobiet. Trybadyzm oznacza rodzaj seksu między kobietami, polegający na ocieraniu się intymnymi częściami ciała (od gr. tríbein – ocierać się, trzeć).

W języku codziennym jak i oficjalnym, na określenie homoseksualnego mężczyzny oprócz określenia homoseksualista używa się bardziej neutralnego słowa gej (od ang. gay – wesoły), które dziś już utraciło swoje żargonowo-środowiskowe zabarwienie.

Słowo gay na określenie mężczyzn homoseksualnych, zostało po raz pierwszy użyte w latach 60. XX wieku w Stanach Zjednoczonych, podczas zgromadzeń organizacji walczących o równouprawnienie osób homoseksualnych.

Kobietę homoseksualną określa się jako lesbijka (od wyspy Lesbos, ojczyzny Safony) i jest to również słowo o zabarwieniu neutralnym.

Do określenia społeczności Lesbijek, Gejów, a także osób Biseksualnych i Transgenderycznych stosuje się skrót LGBT (od pierwszych liter). Pierwsze użycie terminu datuje się na latach 60. XX wieku w USA, na krótko po zamieszkach Stonewall w Greenwich Village.

Aspekt społeczny

Publikowane badania statystyczne, naukowe oraz historyczne podają, że wśród populacji ludzkiej jest średnio 2-6% osób o orientacji homoseksualnej[3][4][5], a odsetek ten jest mniej więcej stały bez względu na obszar i czas, nie ma również związku z normami społecznymi[6]. Liczba osób przejawiających zachowania homoseksualne według różnych badań szacowana jest od 1% do 10% całej populacji[7][8][9] (zob. więcej w Demographics of sexual orientation). Jednocześnie badania wykazują, że ok. 40% populacji miało w swoim życiu co najmniej jedno doświadczenie homoseksualne prowadzące do orgazmu[10] (dotyczy zarówno osób orientacji homoseksualnej, biseksualnej oraz heteroseksualnej jako forma eksperymentu, bądź seksu zastępczego).

Kontrowersje

Główna kontrowersja związana z homoseksualizmem wiąże się z kwestią jego zaklasyfikowania jako normy bądź psychopatologii[11]. Współczesna nauka homoseksualizm traktuje jako jedną z orientacji seksualnych na równi z heteroseksualizmem oraz biseksualizmem. Mimo tych ustaleń, jak podają wyniki ankiety przeprowadzonej dla dziennika "Rzeczpospolita" w 2007 roku, ok. połowy Polaków uważa, że homoseksualizm jest chorobą[12]. Wypowiedzi wspierające tę tezę często padają też z ust czołowych polityków i księży, co sprawia, że kwestia homoseksualizmu stała się jednym z najbardziej popularnych tematów dyskursu publicznego[13].

Wypowiedzi przeciwników równouprawnienia mniejszości seksualnych

Osoby sprzeciwiające się przyznaniu mniejszościom seksualnym praw analogicznych do heteroseksualnej większości uważają, że homoseksualizm należy do kategorii parafilii seksualnych i jako taki powinien być obiektem uwagi klinicznej[14]. Teza ta, choć dotyczy sfery medycznej i psychologicznej, najczęściej wyrażana jest za pomocą języka emocjonalnego[15] oraz pojęć obraźliwych, które nie są używane w dyskursie naukowym[16]. Argumenty przytaczane przez te osoby dotyczą nie tylko kwestii okołomedycznych, ale także mają charakter religijny[17].

Jest to swoista dewiacja seksualna, czyli zgodnie z definicją: odstępstwo od normy.
Jeżeli dewianci zaczną demonstrować, to należy dolać im pałami. I nic mnie nie obchodzi, że mają przyjechać jacyś politycy z Niemiec. To nie są żadni poważni politycy, tylko geje. Jak dostaną parę pał, to drugi raz nie przyjadą. Gej to przecież z definicji tchórz.

Wojciech Wierzejski o homoseksualizmie[18][19]

Część tzw. "przeciwników homoseksualizmu"[20] twierdzi, że homoseksualizm jest sprzeczny z naturą[21], prawem naturalnym[22] oraz stanowi przejaw nienormalności[23]. Wynika to z faktu, że związki homoseksualne nie prowadzą do prokreacji, a zdaniem niektórych osób zaangażowanych religijnie wszystkie praktyki seksualne nie prowadzące do prokreacji są grzechem[24]. Jednocześnie dodatkowym religijnym argumentem na rzecz inkryminacji homoseksualizmu są cytaty biblijne, które nawołują do zabijania przedstawicieli mniejszości seksualnych[25][26].

Związki homoseksualne pozostają w sprzeczności z naturalnym prawem moralnym. Czyny homoseksualne (...) w żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane.

— Joseph kard. Ratzinger, obecnie papież[27]
Para gejów uczestnicząca w Roma Gay Pride 2007
Para gejów uczestnicząca w Roma Gay Pride 2007

Niektórzy krytycy emancypacji mniejszości seksualnych przyjmują do wiadomości, że środowisko medyczne wycofało homoseksualizm z klasyfikacji chorób i problemów zdrowotnych, ale uważają, że takie działanie było wynikiem presji tzw. lobby homoseksualnego, które w ten sposób chciało zaistnieć na scenie politycznej[28]. Jednocześnie stoją na stanowisku, że homoseksualizm jest przejawem degradacji seksualności człowieka, a przyznawanie homoseksualistom praw analogicznych do heteroseksualistów stanowi element dechrystianizacji, laicyzacji i ateizacji społeczeństwa konsumpcyjnego, wynikający z obfitości dóbr jakiej nigdy nie było[29]. Jak twierdzi ks. Dariusz Oko w swoim artykule "Dziesięć argumentów przeciw", homoseksualiści kroczą drogą donikąd, drogą śmierci, są zagubieni i czują przedsmak piekła. Osoby te, rozpaczliwie szukające pomocy, należy uwolnić z kręgu homoseksualizmu poprzez "leczenie" i wsparcie duchowe[30][31].

"Zboczenie zamiast leczenia ma zyskać opiekę prawną" – tymi słowami ks. kard. Józef Glemp opisywał kilkanaście lat temu na Jasnej Górze rzeczywistość, w której środowiska homoseksualne bezkarnie obnoszą się publicznie z tym, co powinno być przedmiotem leczenia, konfesjonału, a w przypadku epatowania innych, także postępowania karnego. Homoseksualizm, "grzech wołający o pomstę do nieba", jest jak nowotwór na duchu i ciele Narodu – niezdolny do prokreacji, zapewnia sobie jednak drogę rozsiewu – poprzez deprawację i uwodzenie innych w krąg swoich anomalii.

— Artykuł w związanym z o. Rydzykiem "Naszym Dzienniku"[32].

Przeciwnicy równouprawnienia osób LGBT twierdzą, że homoseksualizm jest nienormalnym, odrażającym, szkodliwym i grzesznym wynaturzeniem. Nie powinien być przedmiotem promocji, ponieważ jako chora wizja depcze godność osoby ludzkiej, parodiuje naturę, a jej skutkiem może być jedynie moralna i fizyczna śmierć. Jednocześnie dewiacja homoseksualna, jest zdaniem tych osób wrogiem rzeczywistości stworzonej przez Boga, a marsze równości są gorszącą makabreską rodem z Sodomy i Gomory[33].

Wśród krytyków pojawiają się także opinie, że nie należy dawać homoseksualistom żadnych przywilejów a obecnie istniejące regulacje prawne pozwalają w pełni na zabezpieczenie ich interesów. Jednocześnie prawa tych osób nie są w żaden sposób zagrożone, natomiast zagrożone są przez homoseksualistów rodziny, małżeństwa i młodzież. Sami zaś homoseksualiści, zdaniem krytyków, nie potrzebują żadnych praw, lecz duchowego wyzwolenia i dobrych terapeutów[34].

Złych wzorców nie wolno wprowadzać do szkoły, bo szkoła ma uczyć rozumienia, na czym polega różnica między dobrem i złem, pięknem a brzydotą. Szkoła musi przygotować młodego człowieka do rozmowy o homoseksualizmie, wykazać, do jakiego dramatu, pustki i degenerację prowadzą człowieka praktyki homoseksualne. Młodzież nie ma ugruntowanego modelu świata, modelu postawy, dlatego nauczyciel powinien wskazywać na to co dobre. Sam powinien być przykładem, bo dziecko chętnie korzysta ze wzorców, które obserwuje. Te wzorce nakreślają młodemu człowiekowi granice wolności.

— Teresa Łęcka – szef Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli z nadania R. Giertycha[35][36]

Wypowiedzi zwolenników równouprawnienia mniejszości seksualnych

Para lesbijek z Sacramento, która czekała 31 lat, aby móc zawrzeć związek cywilny
Para lesbijek z Sacramento, która czekała 31 lat, aby móc zawrzeć związek cywilny

Stanowisko zwolenników równouprawnienia mniejszości seksualnych opiera się na założeniu, że każdy człowiek ma prawo do miłości, jak też do samodzielnego wyboru obiektu miłości[37]. Ustanawiana przez państwo instytucja małżeństwa nie powinna być ograniczana przez wpływy ideologiczno-religijne, lecz musi uwzględniać potrzeby wszystkich obywateli – mających odmienne poglądy i potrzeby. Zwolennicy równouprawnienia zwracają uwagę na fakt, że małżeństwo jako sakrament lub analogiczna instytucja religijna różni się substancjalnie od małżeństwa cywilnego, które w krajach cywilizowanych ustanawia się na gruncie neutralnym światopoglądowo. Utożsamianie tych dwóch bytów prawnych jest zdaniem niektórych osób, główną przyczyną niechęci dla małżeństw osób tej samej płci. Każda nowoczesna demokracja powinna kierować się opinią większości, jednocześnie uwzględniając potrzeby mniejszości – w przeciwnym wypadku demokracja przeradza się w tyranię większości. Inną przyczyną niechęci względem równouprawnienia mniejszości seksualnych jest brak wiedzy seksuologicznej i powszechnie panujące homofobiczne uprzedzenia[38]. Niski poziom oświaty seksualnej przejawia się, zdaniem krytyków, w konserwowaniu fałszywych przekonań o patologicznym charakterze homoseksualizmu. Bardzo istotnym problemem jest "anty-edukacja seksualna", prezentująca ideologiczno-religijny obraz świata, ignorujący rzetelną wiedzę naukową i propagujący antyspołeczne uprzedzenia[39]. Istnieją podręczniki "przygotowania do życia w rodzinie", które do "dewiacji seksualnych" zaliczają nie tylko homoseksualizm ale także masturbację, a nawet seks oralny i analny[40]. Tego typu fałszywe mniemania dotyczące seksualności, propagowane nawet w podręcznikach szkolnych utrwalają negatywny obraz mniejszości seksualnych, zwiększając tym samym poziom ich dyskryminacji. Obejmuje ona nie tylko kwestie związane z prawną legalizacją związków homoseksualnych, ale także sferę zawodową i społeczną. Zdaniem zwolenników równouprawnienia, każdy człowiek ma prawo do poszanowania godności, szacunku, jak też do pełnej samorealizacji we wszystkich obszarach życia społecznego:

Za dyskryminację mniejszości seksualnych uznajemy wszelkie ograniczenia w dostępie do pracy, sfery publicznej i politycznej, szacunku społecznego i uprawnień przysługujących osobom i parom heteroseksualnym. Szczególnie ważne są tu postulaty legalizacji związków jednopłciowych oraz przyznanie prawa do adopcji dzieci.

— "Krytyki Politycznej przewodnik lewicy", Krytyka Polityczna, 2007

Wypowiedzi instytucji naukowych

17 maja 1990 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), działająca na szczeblu międzynarodowym w ramach ONZ i skupiająca 193 kraje członkowskie, wykreśliła homoseksualizm z Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych. Stwierdziła również, iż żadna orientacja seksualna (w tym homoseksualna) nie powinna być przez nikogo traktowana jako zaburzenie. Wcześniej, w 1973 roku, podobnego wykreślenia dokonało Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne w USA na szczeblu krajowym. W oświadczeniu Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego czytamy, że decyzja o usunięciu homoseksualizmu z listy chorób nie była wynikiem działalności tzw. lobby homoseksualnego[41], lecz bazowała na wielu obiektywnych i rozbudowanych badaniach naukowych, a przekonanie o patologicznym charakterze homoseksualizmu jest przejawem antyspołecznych uprzedzeń. Jednocześnie Stowarzyszenie wzywa wszystkich naukowców na świecie do walki z tym błędnym przekonaniem:

Psychologowie, psychiatrzy i inni naukowcy zajmujący się zdrowiem psychicznym, zgadzają się co do faktu, że homoseksualizm nie jest chorobą, zaburzeniem psychicznym czy problemem emocjonalnym. Ponad 35 lat obiektywnych, rozbudowanych badań naukowych dowodzi, że homoseksualizm w jakiejkolwiek postaci nie wiąże się z żadnym zaburzeniem psychicznym lub innym problemem zdrowotnym. Co prawda niegdyś homoseksualizm był uważany przez naukowców i społeczeństwo za chorobę, jednak przekonanie to oparte było na uprzedzeniach, a nie rzetelnych informacjach.

W 1973 roku Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne uwzględniając nowe, lepiej zorganizowane badania, usunęło homoseksualizm z listy psychologicznych problemów zdrowotnych. Dwa lata później, Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne wydało zarządzenie popierające to rozwiązanie.

Od ponad 25 lat obie organizacje apelują do wszystkich specjalistów w zakresie zdrowia psychicznego na całym świecie o dementowanie błędnego przekonania o patologicznym charakterze homoseksualizmu, które nadal jest głoszone przez niektórych ludzi.

— Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne[42]

Środowisko naukowe przeczy obiegowym opiniom, stwierdzając, że homoseksualizm nie jest chorobą czy zaburzeniem psychicznym[43]. Wszelkie próby repatologizacji homoseksualizmu traktowane są przez naukę jako przejaw antyspołecznych uprzedzeń i dyskryminacji[44]. Jednocześnie psychoanalitycy podkreślają szkodliwość postaw homofobicznych na społeczne funkcjonowanie mniejszości seksualnych:

Homoseksualna orientacja nie może by uznawana za przejaw niepełnego rozwoju osobowości lub psychopatologii. Jak każde uprzedzenie społeczne, uprzedzenie wobec homoseksualności wpływa negatywnie na zdrowie psychiczne, przyczyniając się do trwałego poczucia naznaczenia i głębokiego samokrytycyzmu u osób zorientowanych homoseksualnie poprzez uwewnętrznienie tego uprzedzenia.

— Amerykańskie Towarzystwo Psychoanalityczne[45]

Polskie Towarzystwo Seksuologiczne, zaniepokojone rosnącym poziomem postaw homofobicznych w Polsce, wydało oświadczenie, w którym dementuje fałszywe mniemania na temat homoseksualizmu i homoseksualistów. Stwierdza, że fałszywy jest stereotyp geja jako osoby zainteresowanej wyłącznie seksem i szczególnie skłonnej do seksualnego wykorzystywania dzieci. Podkreślając różnicę między homoseksualizmem a pedofilią, głosi, że homoseksualizm, w przeciwieństwie do pedofilii, nie jest uznawany obecnie za zaburzenie psychiczne. Według autorów oświadczenia wszelkie próby utrwalania powyższych stereotypów i fałszywych mniemań są domeną ludzi nieświadomych i niekompetentnych bądź też uprzedzonych do ludzi homoseksualnych. Jednocześnie autorzy zaznaczają, że tego typu postawy homofobiczne są krzywdzące dla homoseksualnej części społeczeństwa i utrudniają społeczne funkcjonowanie tych osób.

Polskie Towarzystwo Seksuologiczne jest zaniepokojone krzywdzącym wpływem społecznych uprzedzeń na funkcjonowanie psychiczne i społeczne osób homoseksualnych i biseksualnych oraz jest świadome niechlubnej roli, jaką w podtrzymywaniu tych uprzedzeń odegrała niegdyś nauka, która przez ponad sto lat (do 1973 r. w USA i do 1991 r. w Europie) uznawała homoseksualność za zaburzenie psychiczne. Ówczesne mniemanie o patologicznym charakterze homoseksualności okazało się niepoparte faktami naukowymi, lecz oparte na społecznych uprzedzeniach od wieków zakorzenionych w kulturze zachodniej. Dlatego też homoseksualność została wykreślona z obu najważniejszych klasyfikacji zaburzeń psychicznych – DSM i ICD.

Jednocześnie na Polskim Towarzystwie Seksuologicznym, jako na organizacji naukowej, spoczywa odpowiedzialność za rozpowszechnianie w społeczeństwie aktualnego stanu wiedzy seksuologicznej, szczególnie jeśli społeczna dezinformacja w zakresie seksuologii podtrzymuje niesłuszną dyskryminację jakiejkolwiek grupy społecznej.

— Polskie Towarzystwo Seksuologiczne [46]

Niektórzy zaangażowani religijnie naukowcy, skłonni są kwestionować postanowienia Światowej Organizacji Zdrowia, Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego oraz innych instytucji naukowych, które traktują homoseksualizm jako zjawisko mieszczące się w granicach normy. Osoby takie uważają, że homoseksualizm da się leczyć oraz wiąże się z poważnymi zagrożeniami związanymi z rozpadem rodziny[47]. W odpowiedzi, Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne wydało oświadczenie, w którym stwierdza, że tego typu opinie nie mają właściwego podłoża naukowego, lecz bazują na antyspołecznych przekonaniach religijnych lub politycznych:

Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne podtrzymuje stanowisko z 1973 roku, że homoseksualizm nie jest jednostką chorobową. W ostatnim czasie pojawiły się głosy kwestionujące powyższą tezę, które opierają się na założeniu, że homoseksualizm może zostać "wyleczony". Podstawą tego typu twierdzeń nie są jednak rzetelne badania naukowe przeprowadzane przez kompetentnych specjalistów, lecz przekonania religijne lub polityczne nie respektujące praw obywatelskich osób homoseksualnych.
— Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne[48]

Z orientacją seksualną, czyli zarówno z heteroseksualną, homoseksualną, jak i biseksualną, mogą się wiązać rozmaite zaburzenia, głównie wynikające z problemów rozwojowych i akceptacji własnej seksualności.

Zaburzenia te według ICD-10 (F66.x.1) dzieli się na:

Warto zwrócić uwagę, że zaburzenia te są wspólne dla wszystkich orientacji seksualnych, tzn. mogą występować przy każdej z tych orientacji. Między innymi homoseksualizm egodystoniczny, który jest zaburzeniem[49]. UWAGA: Klasyfikacja DSM-IV odrzuca jednostkę "orientacja seksualna niezgodna z ego".

Badania psychologiczne wskazują, że homoseksualizm nie wiąże się z jakimikolwiek zaburzeniami psychicznymi, ani też do nich nie prowadzi[50]. Osoby homoseksualne żyjące w społecznościach charakteryzujących się niskimi wynikami na skali otwartości na świat, wykazują większą skłonność do zaburzeń afektywnych (depresja)[51]. Jest to spowodowane antyspołecznymi uprzedzeniami ze strony otoczenia[50].

Zobacz więcej w osobnym artykule: Zaburzenia na tle seksualnym.

Homoseksualizm a kontekst kulturowy

Zobacz więcej w osobnym artykule: Homoseksualizm a kontekst kulturowy.

Badania historyczne potwierdzają występowanie zachowań homoseksualnych, tożsamości homoseksualnej (różnie nazywanych) w społeczeństwach w wielu znanych kulturach świata. Ich akceptacja była zmienna w czasie jak i w przestrzeni różnych kultur.

Przyczyny zróżnicowania orientacji seksualnych

Para gejów trzyma się za ręce podczas Christopher Street Day w 2006 r.
Para gejów trzyma się za ręce podczas Christopher Street Day w 2006 r.

Od lat toczy się spór, czy na rozwój orientacji seksualnej człowieka wpływają czynniki biologiczne, psychologiczne, czy też obydwa te czynniki jednocześnie. Badania bliźniąt wykazały, że u bliźniąt jednojajowych zgodność występowania tej samej orientacji homoseksualnej wynosiła 52%. Natomiast u bliźniąt dwujajowych 22% osób miało tę samą orientację homoseksualną[52]. Nadal nie ma jednoznacznej odpowiedzi jaki gen i czy podzbiór genów (jeżeli jest to efekt plejotropowy) są odpowiedzialne za powstawanie różnej orientacji seksualnej u człowieka. Za jeden z argumentów na rzecz, że homoseksualizm ma podłoże genetyczne, uważają niektórzy powszechność jego występowania w różnych kulturach. Zdaniem naukowców z Uniwersytetu Stanu Illinois za orientację seksualną człowieka odpowiada co najmniej kilka niepowiązanych ze sobą genów rozrzuconych po różnych chromosomach. Badacze porównali chromosomy 456 osób z 146 rodzin, w których dwóch lub więcej braci było gejami. Odnaleziono kilka fragmentów DNA, które u części homoseksualnego rodzeństwa były identyczne. U ponad 60% braci wykryto takie same obszary DNA na trzech chromosomach – 7., 8. i 10[53].

Wysunięto również hipotezę, że o orientacji seksualnej decyduje budowa mózgu. Przeprowadzono badania, które sugerowały m.in., że trzecie jądro podwzgórza INH3 u gejów jest znacznie mniejsze niż u mężczyzn heteroseksualnych. Różnica dotyczy też spoidła wielkiego: u mężczyzn heteroseksualnych jest ono o 18% większe niż u kobiet i o 35% większe niż u mężczyzn homoseksualnych[54]. Badania te nie pokazały jednak, czy zmiany w mózgu są wynikiem, czy przyczyną homoseksualizmu. Dodatkowo krytycy zauważają, iż wszyscy badani ze zmianami zmarli na AIDS co mogło mieć wpływ na wyniki badań gdyż sam wirus mógł wpływać na zmiany w mózgu. W 2004 podobne różnice w budowie mózgów zaobserwowała grupa naukowców z Oregon Health Sciences University wśród męskich osobników owiec wśród których obserwowano zachowania homoseksualne w porównaniu do osobników wykazujących zachowania heteroseksualne[55].

Natomiast według koncepcji G. Dornera na wpływ powstawania różnych orientacji seksualnych mają hormony oddziałujące na płód ludzki w fazie rozwoju prenatalnego. W najwcześniejszej fazie rozwoju prenatalnego płód ludzki jest żeński — niezależnie od tego jaka jest płeć genetyczna i jaka będzie płeć dorosłej osoby. W okolicy szóstego tygodnia życia rozpoczyna się proces maskulinizacji mózgów, które potem mają należeć do mężczyzn. Przyszłe kobiety nie przechodzą tego procesu. Męski mózg w pewnym momencie musi ulec tzw. „przezwojeniu", czyli pod wpływem męskich hormonów, jakie wówczas do niego dochodzą przekonstruować się z pierwotnie żeńskiej formy. Proces przezwojenia jest wyjątkowo skomplikowany i często dochodzi do różnego rodzaju odmienności w jego przebiegu. Aktualnie uznaje się, że właśnie ów proces przezwojenia wyjaśnia pewne szczególne różnice w psychicznym funkcjonowaniu mężczyzn. W trakcie przezwajania rozwijają i specjalizują się trzy środki. Pierwszy to ośrodek płci tożsamości płciowej, drugi to ośrodek orientacji seksualnej i trzeci — ośrodek roli płciowej. Autor tej hipotezy twierdzi, że u gejów nie ulega maskulinizacji ośrodek drugi, podczas gdy inne idą zaplanowanym torem. Według autora hipotezy to tłumaczy, dlaczego geje posiadają typowo męską tożsamość płciową, zachowują się jak mężczyźni, a jednocześnie ich orientacja seksualna nastawiona jest na mężczyzn.

Konkluzja

Para gejów z Chorwacji
Para gejów z Chorwacji

Pomimo wielu różnych naukowych teorii powstawania odmiennych orientacji seksualnych u człowieka większość naukowców[56] zgadza się z opinią, iż orientacja seksualna jest wynikiem skomplikowanej interakcji zarówno czynników biologicznych jak i środowiskowych. Ostatnie pojawiające się dowody sugerują, że biologia, włączając w to czynniki genetyczne i wrodzone czynniki hormonalne, odgrywa najbardziej znaczącą rolę w kształtowaniu ludzkiej seksualności[56]. Orientacja seksualna pojawia się u ludzi we wczesnym okresie dojrzewania, gdy w większości nie mają jeszcze za sobą żadnych doświadczeń seksualnych. Według większości psychologów orientacja seksualna człowieka nie zależy od jego woli i nie podlega zmianie[57]. Niemniej niektórzy psychologowie związani z organizacjami religijnymi, nie podzielają tej opinii, twierdząc, że homoseksualizm jest chorobą (wbrew stanowisku WHO i APA) oraz że czynniki społeczne mają największy wpływ na kształtowanie się orientacji seksualnej człowieka, która według nich, w niektórych przypadkach może ulegać zmianie na drodze tzw. terapii reparatywnej[58].

Zobacz więcej w osobnym artykule: Terapia reparatywna.

Aspekty prawne

Tęczowa flaga – symbol społeczności osób LGBT
Tęczowa flaga – symbol społeczności osób LGBT
małżeństwa homoseksualne
w całym kraju:
Holandia (2001)
Belgia (2003)
Hiszpania (2005)
Kanada (2005)
RPA (2006)
w niektórych regionach:
USA: Massachusetts (2004)
prawne uznanie zawartych
poza granicami kraju:
Izrael (2006)
Aruba (2007)
Antyle Holenderskie (2007)
USA: Nowy Jork (2007)
USA: Rhode Island (2007)
związki partnerskie
w całym kraju:
Dania (1989)
Norwegia (1993)
Szwecja (1995)
Islandia (1996)
Francja (1999)
Niemcy (2001)
Finlandia (2002)
Luksemburg (2004)
Nowa Zelandia (2005)
Andora (2005)
Słowenia (2005)
Wielka Brytania (2005)
Czechy (2006)
Szwajcaria (2007)
Węgry (2009)
Urugwaj (2008)
w niektórych regionach:
USA (1997-)
Argentyna (2003-)
Australia (2004-)
Brazylia (2004-)
Włochy (2004-)
Meksyk (2006-)
konkubinaty
w całym kraju:
Izrael (1994)
USA (1995)
Australia (1995)
Węgry (1996)
Irlandia (1996)
Kolumbia (1996)
Argentyna (1997)
Brazylia (1998)
Urugwaj (1998)
RPA (1999)
Portugalia (2001)
Czechy (2001)
Chorwacja (2003)
Austria (2003)
Kostaryka (2003)

W znacznej ilości krajów rozwiniętych relacje homoseksualne są akceptowane. Niemniej jednak kontakty homoseksualne są nadal nielegalne w około 70 z 195 krajów na świecie (głównie w krajach Afryki i Azji)[59]. Stopień karalności jest zróżnicowany w zależności od kraju. Najcięższą karą za kontakt homoseksualny jest kara śmierci praktykowana między innymi w Iranie.

Natomiast w niektórych krajach rozwiniętych (Europy, Ameryki Północnej oraz Południowej oraz Australii i Oceanii) występuje tendencja do prawnej regulacji związków homoseksualnych jako małżeństw cywilnych lub związków partnerskich (umowy cywilnoprawne nadające te same lub część praw i obowiązków jakie posiadają małżeństwa).

Kraje w których zalegalizowano związki małżeńskie osób tej samej płci: Holandia (2001), Belgia (2003), Hiszpania (2005), Kanada (2005), RPA (2006) oraz stan Massachusetts (2004) w USA. Dodatkowo małżeństwa te uznaje Izrael (2006), autonomia Aruby (2007) i Antyli Holenderskich (2007) oraz stany Nowy Jork oraz Rhode Island w USA (2007) (bez możliwości zawarcia takich małżeństw na terenie stanu lub kraju).

Inne kraje także rozważają legalizację małżeństw: głównie państwa Unii EuropejskiejSzwecja, Francja, Niemcy, Dania, Luksemburg, Rumunia, a także Tajwan, Norwegia, Kostaryka, Brazylia, Argentyna, kolejne stany USA czy stan Tasmania w Australii, oraz inne.

Kraje, które zalegalizowały związki partnerskie osób tej samej płci: Dania (1989), Norwegia (1993), Szwecja (1995), Islandia (1996), 9 stanów USA* – Hawaje (1997), Kalifornia (1999), Vermont (2000), Maine (2004), New Jersey (2004), Connecticut (2005), Waszyngton (2007), New Hampshire (wejdzie w życie od 2008) i Oregon (wejdzie w życie od 2008) oraz 2 aglomeracje: Dystrykt Kolumbii (2002) i Nowy Jork (1997); Hiszpania (11 z 17 prowincji; od 1998), Holandia (1998), Francja (1999), Belgia (2000), Finlandia (2002), Niemcy (2001), Wielka Brytania (2005), Nowa Zelandia (2005), Argentyna – miasto Buenos Aires i prowincja Rio Negro (2003), Brazyliastan Rio Grande do Sul (2004), Australia – stan Nowa Południowa Walia (1999), Wiktoria (2001), Terytorium Północne (2003), Tasmania (2004), Australijskie Terytorium Stołeczne (2004), Queensland (2005), Australia Zachodnia (2005) oraz Australia Południowa (2006), Luksemburg (2004), Słowenia (2005), Andora (2005), Czechy (2006), Luksemburg (2004), Meksyk – miasto Meksyk (2006) oraz stan Coahuila (2007), Szwajcaria (2007), Węgry (2009), Urugwaj (2008).

Inne kraje także rozważają legalizację związków partnerskich: głównie państwa Unii EuropejskiejIrlandia, Austria, Włochy (na szczeblu ogólnokrajowym), Grecja, Liechtenstein, a także szereg krajów Ameryki Łacińskiej: Chile, Argentyna, Brazylia, Kostaryka, Kolumbia, niektóre stany USA oraz inne.

Już teraz wiele z tych krajów uznaje nieformalne związki między osobami tej samej płci – konkubinaty, przyznając parom pewne prawa, do tej pory dostępne tylko dla par heteroseksualnych, np.: Portugalia, Izrael, Włochy, Brazylia, Argentyna, Kostaryka, Australia, Austria, USA – wiele stanów.

Również polski rząd planował zalegalizować związki partnerskie. W grudniu 2004 r. Senat przyjął projekt ustawy zezwalającej osobom tej samej płci na rejestrację związku w urzędzie stanu cywilnego, według którego partnerzy otrzymaliby tylko część praw z tych jakimi cieszą się małżeństwa. Projekt ten poparły SLD i SdPL; zdecydowanie przeciwni byli: PO, PiS, LPR, raczej przeciwni – Samoobrona oraz PSL. Marszałek SejmuWłodzimierz Cimoszewicz nie wprowadził ustawy w porządek obrad, co spowodowało, że projekt upadł.

Aspekty religijne

Zobacz więcej w osobnym artykule: Religie a homoseksualizm.
Niektóre Kościoły chrześcijańskie udzielają błogosławieństw parom homoseksualnym, a część udziela ślubów
Niektóre Kościoły chrześcijańskie udzielają błogosławieństw parom homoseksualnym, a część udziela ślubów

Religie mają zróżnicowany stosunek do orientacji homoseksualnej i aktów homoseksualnych oraz związków osób tej samej płci. Aktywności homoseksualnej nie akceptuje większość Kościołów chrześcijańskich, ortodoksyjny judaizm, hinduizm oraz islam; mniej stanowcze są tradycyjne nurty buddyzmu; akceptujący stosunek ma szintoizm, duża część neopogan, unitarianie-uniwersaliści.

Według doktryn większości kościołów chrześcijańskich kontakty homoseksualne są grzechem. Jako powód potępienia podawana jest przyjęta interpretacja niektórych cytatów z Biblii[60]. W Kościele katolickim kontakty homoseksualne są również określane jako sprzeczne z prawem naturalnym i zagrażające podstawowym wartościom społecznym, m.in. rodzinie. Osoby homoseksualne są przez przedstawicieli tych Kościołów zachęcane do abstynencji seksualnej. Dotyczy to wszystkich osób niezależnie do orientacji seksualnej, przy interpretacji, że Biblia za jedyny godziwy przejaw aktywności seksualnej uznaje seks w małżeństwie, rozumianym jako trwały (w Kościele katolickim i prawosławnym – sakramentalny) związek dwojga osób różnej płci. Podobne negatywne stanowisko względem homoseksualizmu wyznają na podstawie Tory (Pięcioksięgu mojżeszowego) ortodoksyjni Żydzi, zwłaszcza męskiego (kobiecy jest traktowany łagodniej).

Postawy wrogie wobec homoseksualistów, propagowane przez niektórych przedstawicieli instytucji religijnych[61], spotykają się z ostrą krytyką środowisk naukowych[62][63] oraz zajmujących się obroną praw człowieka[64]. Zdaniem krytyków, organizacje religijne promują antyspołeczne uprzedzenia i dyskryminację ze względu na orientację seksualną[65]. Jednocześnie agresywny, emocjonalny język, którym posługują się niektórzy z nich jest absolutnie nie do przyjęcia w dyskursie publicznym[66]. Jak twierdzą krytycy, deklaracje Kościołów o miłości chrześcijańskiej i szacunku do każdego człowieka nijak mają się do ich rzeczywistych działań[67].

Niektóre Kościoły protestanckie i starokatolickie udzielają błogosławieństw parom osób tej samej płci. Wymienić można tu takie kościoły jak Kościół Anglikański w Kanadzie, Kościół Episkopalny w USA, Kościoły Starokatolickie Unii Utrechckiej, Kościół Baptystów, Kościół Szkocki (od 2006), Ewangeliczny Luterański Kościół Kanady, Kościół Szwecji, Kościół Danii, niektóre Kościoły działające w wspólnocie Kościoła Ewangelicznego Niemiec, Prezbiteriański Kościół USA, Kościół Metodystów Wielkiej Brytanii, Kościół Morawian, Kościół Protestancki w Holandii. Kilka innych kościołów udziela małżeństw osób tej samej płci np. Zjednoczony Kościół Kanady, Metropolitalna Wspólnota Kościelna, Międzynarodowe Braterstwo Adwentystów Dnia Siódmego, Przywrócony Kościół Jezusa Chrystusa (zob. więcej w Bless same-sex unions)

W Polsce związki osób tej samej płci błogosławi wspólnota Wolnego Kościoła Reformowanego[68].

Stereotypy i mity związane z homoseksualizmem

Celem kampanii Niech nas zobaczą była walka ze stereotypami
Celem kampanii Niech nas zobaczą była walka ze stereotypami

Stereotypy, czyli uproszczenia i fałszywe mniemania dotyczące homoseksualizmu zniekształcają obraz mniejszości seksualnych. Błędne przekonania stanowią jedną z głównych przyczyn homofobii[69].

  • homoseksualiści żyją wyłącznie seksem[70]

Osoby homoseksualne najczęściej postrzegane są przez pryzmat własnej seksualności. Są one przede wszystkim homoseksualistami, a dopiero potem ludźmi, członkami społeczności czy reprezentantami danych zawodów. Wynika to z fałszywego[71] przekonania, że mniejszości seksualne w relacjach z innymi nastawione są głównie na zaspokajanie swoich instynktów seksualnych. Zgodnie z tym stereotypem, cała aktywność życiowa osób homoseksualnych koncentruje się na kwestiach związanych z seksem. Jednocześnie, osoby te mają być szczególnie zainteresowane przypadkowymi kontaktami z wieloma partnerami. Jak pokazują badania psychologiczne, ten stereotyp jest całkowicie fałszywy – w rzeczywistości homoseksualiści i heteroseksualiści wykazują ten sam poziom zainteresowania seksem[72].

Osobom o wysokim poziomie stereotypizacji myślenia trudno jest dostrzegać inne aspekty życia homoseksualistów, niż erotyczne. Czasem trudno im uwierzyć, że popularny aktor czy piosenkarz jest reprezentantem mniejszości seksualnych – wiąże się to z pewnym rodzajem dysonansu kategorii poznawczych. Przykładem takiego stereotypowego myślenia może być wypowiedź Wojciecha Wierzejskiego, który o niemieckich homoseksualnych politykach powiedział: To nie są żadni poważni politycy, tylko geje. Dla Wojciecha Wierzejskiego niemożliwe jest, aby "gej" był jednocześnie kimś innym niż przedstawicielem mniejszości seksualnych – a zatem niemożliwe jest także, by jakikolwiek gej był poważnym politykiem.

  • niemal każdy pedofil jest homoseksualistą[73]

Choć badania psychologiczne i statystyczne dowodzą, że ok. 90% przypadków pedofilii dotyczy heteroseksualnych mężczyzn[74][75][76], niektórzy konserwatywni politycy twierdzą, że w prawie każdym przypadku homoseksualizm łączy się z pedofilią:

Każdy policjant poświadczy, że homoseksualiści to krąg niemal w 100 proc. pokrywający się z środowiskiem pedofilskim. To fakt, na który nie potrzeba żadnych badań
— Wojciech Wierzejski[77]

Aby potwierdzić tę tezę, Wierzejski polecił prokuraturze zbadanie powiązań między środowiskami homoseksualnymi, a pedofilskimi. Prokuratura, w odpowiedzi, stwierdziła brak takich powiązań[78]. Błędne przekonanie o związkach między pedofilią a homoseksualizmem zostało zdementowane także przez Polskie Towarzystwo Seksuologiczne oraz Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne:

Należy podkreślić, że – identycznie jak sama w sobie heteroseksualność – również homoseksualność per se nie implikuje żadnej szczególnej predyspozycji do zakazanego prawem wykorzystywania seksualnego dzieci.

Polskie Towarzystwo Seksuologiczne wzywa zdrowotne organizacje naukowe oraz wszystkich indywidualnych psychologów, psychiatrów i innych specjalistów w zakresie zdrowia psychicznego do podjęcia działań polegających na dementowaniu skojarzenia między homoseksualnością a pedofilią.

— Polskie Towarzystwo Seksuologiczne, 30 czerwca 2006[79]
Innym mitem dotyczącym homoseksualizmu jest błędne przekonanie, że mężczyźni homoseksualni mają większe tendencje do seksualnego wykorzystywania dzieci niż mężczyźni heteroseksualni. Nie ma żadnych podstaw do takiego twierdzenia.
— Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne[80]
  • homoseksualizm jest dewiacją[81]

Obecnie homoseksualizm nie jest uważany za stan patologiczny. Nie stwierdzono też, by łączył się z jakimikolwiek zaburzeniami psychicznymi[82].

Zobacz więcej w osobnym artykule: homoseksualizm#wypowiedzi instytucji naukowych.
  • gej to osoba sfeminizowana, krzykliwie ubrana, transwestyta

Osoby homoseksualne często przedstawiane są jako transwestyci. Gdy mowa o homoseksualistach, przychodzi nam na myśl mężczyzna przebrany za kobietę. Taki stereotyp jest całkowicie błędny. Jak pisze psycholog Agata Engel-Bernatowicz: Osoby homoseksualne to w przeważającej większości ludzie niewyróżniający się w grupie pozostałych. Nie z powodu znakomitego kamuflażu, lecz dlatego, że ich zachowanie, zwyczaje, potrzeby, emocjonalność, spełnianie ról zawodowych, społecznych i rodzinnych, sposób bycia, mówienia, ubierania się nie różnią się od codziennych zachowań reszty populacji. (...) Teletubiś z damską torebeczką w żaden sposób nie symbolizuje geja z tego prostego powodu, że geje, jak i większość heteroseksualistów, na ogół nie noszą damskich torebek.

Uczeni podkreślają, że orientacja psychoseksualna i poczucie płci to dwa odmienne i niezależne czynniki[83].

Para dwóch gejów z Massachusetts podczas marszu przeciw dyskryminacji, z transparentem "50 lat razem, 1 rok małżeństwa"
Para dwóch gejów z Massachusetts podczas marszu przeciw dyskryminacji, z transparentem "50 lat razem, 1 rok małżeństwa"
  • homoseksualiści nie są zdolni do monogamii, nie tolerują bliskich związków[84]

Osoby homoseksualne odczuwają takie same potrzeby miłości i bliskości jak osoby heteroseksualne. Według różnych badań około 40- 60% gejów i 45-80% lesbijek żyje w trwałych monogamicznych związkach[85][86][87]. Nie jest prawdą, że związki osób homoseksualnych są krótkotrwałe i nastawione jedynie na zadowolenie seksualne: odsetek rozstań par gejów kształtuje się na tym samym poziomie co odsetek rozstań heteroseksualych par niemałżeńskich (ok. 15% po 18 miesiącach)[88]. Jak wykazały badania wykonane przez naukowców z Uniwersytetu w Illinois, opublikowane w 2008 roku, nie ma istotnych statystycznie różnic pod względem zaangażowania w związek pomiędzy parami homo-, a heteroseksualnymi[89].

  • "homoseksualny styl życia"[90]

Niektóre osoby przeciwne równouprawnieniu mniejszości seksualnych twierdzą, że homoseksualiści prowadzą rozwiązły, "homoseksualny styl życia", który ma wiązać się z promiskuityzmem czy wręcz obsesyjnym uprawianiem seksu z wieloma partnerami[91][92][93]. Badania naukowe prowadzone przez psychologów i socjologów dowodzą jednak, że seksualność jest dla osób homoseksualnych zaledwie jednym z aspektów aktywności życiowej i nie odgrywa u nich większej roli niż w przypadku osób heteroseksualnych. Redukowanie całej aktywności życiowej do spraw związanych z seksem jest poważnym nadużyciem. Wśród gejów i lesbijek, tak samo jak u osób heteroseksualnych, istnieje bardzo wyraźna różnorodność postaw i zachowań. W związku z tym, mówienie o "homoseksualnym stylu życia" jest tak samo nieadekwatne jak mówienie o "heteroseksualnym stylu życia"[94].

  • promowanie homoseksualizmu[95]
Zobacz więcej w osobnym artykule: propaganda homoseksualna.

Psychologowie stoją na stanowisku, że mówienie o "promowaniu homoseksualizmu" jest nieporozumieniem. Nie można bowiem promować czegoś, na co nie mamy żadnego wpływu. Orientacja seksualna nie jest przekonaniem, postawą, ideą lub przedmiotem, który można promować, propagować czy reklamować. Orientacja seksualna jest konstytutywną częścią osobowości i jako taka nie podlega zmianie. Środowiska broniące praw człowieka nie mają na celu zwiększania liczby homoseksualistów, ani tym bardziej "przekonywania" kogokolwiek do bycia homoseksualistą.

  • dzieci wychowywane przez homoseksualistów staną się homoseksualne[96]
Zobacz więcej w osobnym artykule: rodzicielstwo związków jednopłciowych.

Ten popularny stereotyp nie znalazł potwierdzenia w badaniach naukowych. Jak czytamy w oświadczeniu Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego: Należy z całą mocą podkreślić, że orientacja seksualna rodziców nie wyznacza orientacji seksualnej wychowywanych przez nich dzieci[97].

  • każdy może sam wybrać orientację seksualną lub można ją zmienić poprzez "leczenie"[98]
Zobacz więcej w osobnym artykule: terapia reparatywna.

To przekonanie także zostało zdementowane przez środowiska naukowe.

  • przypisywanie homoseksualistom skrajnie lewicowych poglądów

Jednym ze stereotypów, który usiłuje się rozpowszechniać, jest przypisywanie osobom o orientacji homoseksualnej skrajnie lewicowych poglądów politycznych. Faktem jest, że partie lewicowe i centrowe są bardziej liberalne i popierają legalizację związków partnerskich, ale nieprawdą jest, że orientacja seksualna generuje poglądy polityczne, które u osób homoseksualnych są tak samo zróżnicowane jak u osób heteroseksualnych. Stosowane są tu takie slogany jak "gejolewactwo" czy "gejokomuna" [99][100].

  • większość gejów jest zarażona HIV; AIDS rozprzestrzenia się głównie wśród gejów[101]

Obecnie odchodzi się od używania pojęcia "grup ryzyka zakażenia HIV" na rzecz "grup działań ryzykownych". Zarzucony podział wyrządził wiele szkód nie tylko dla społecznego postrzegania mniejszości seksualnych, ale także dla walki z rozpowszechnianiem się pandemii AIDS. Utworzył bowiem fałszywe przekonanie, że wśród gejów wirus HIV jest powszechny, natomiast w przypadku seksu heteroseksualnego ryzyko zarażenia jest niewielkie, albo wręcz nie występuje wcale.[102]

  • Inne mity i stereotypy
    • Wyobrażenie, że wszyscy geje uprawiają seks analny (statystyki wykazują, że seks analny jest praktykowany nie tylko przez gejów, ale także przez pary heteroseksualne[103]. Także wśród gejów wiele jest takich, którzy odrzucają ten rodzaj seksu lub praktykują go bardzo rzadko.[104][105])
    • Oprócz tego, w rzadszych przypadkach, można spotkać się z bezpodstawnym oskarżaniem osób o odmiennej orientacji seksualnej o praktyki zoofilne, koprofilne czy nekrofilne[106].

Rodzicielstwo lesbijek i gejów

Zobacz więcej w osobnym artykule: Rodzicielstwo związków jednopłciowych.

Niektóre pary osób tej samej płci wychowują dzieci. Jak podają wyniki amerykańskiego spisu powszechnego z 2000 r. ok. 33% par lesbijskich i ok. 22% par gejowskich wychowuje co najmniej jedną osobę poniżej 18 roku życia[107].

Część organizacji religijnych i politycznych dopatruje się w tym zjawisku poważnych zagrożeń dla psychospołecznego funkcjonowania adoptowanych dzieci[108]. Środowisko naukowe zaprzecza takim przekonaniom, tłumacząc, że powstały one na gruncie antyspołecznych uprzedzeń względem mniejszości seksualnych[109]. Adopcję dzieci przez pary osób tej samej płci popierają takie organizacje jak: Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne, Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, Amerykańskie Towarzystwo Psychoanalityczne, Amerykańska Rada Adopcji Dzieci czy Amerykańska Akademia Pediatryczna[110].

Nie ma żadnych dowodów naukowych stwierdzających, że zdolność do prawidłowego wychowywania dzieci ma związek z orientacją seksualną: zarówno homo- jak i heteroseksualiści są w stanie stworzyć odpowiednie środowisko dla wychowywanych przez siebie dzieci. Badania wykazały, że rozwój psychospołeczny dzieci nie jest zależny od orientacji seksualnej rodziców – może odbywać się tak samo dobrze zarówno wtedy, gdy rodzice są tej samej jak i różnej płci.

— Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne[107].

Prześladowania homoseksualistów w przeszłości

Świat islamu

Zobacz więcej w osobnym artykule: Religie a homoseksualizm#Islam.

W wielu krajach islamu (w Iranie, Arabii Saudyjskiej, Mauretanii, Sudanie i Jemenie) stosunki gejowskie (liwat) były i są do dziś karane śmiercią.

Nazizm

Różowy trójkąt – symboli używany w obozach koncentracyjnych do oznaczenia mężczyzn, którzy zostali tam umieszczeni za orientację homoseksualną.
Różowy trójkąt – symboli używany w obozach koncentracyjnych do oznaczenia mężczyzn, którzy zostali tam umieszczeni za orientację homoseksualną.
Zobacz więcej w osobnym artykule: Paragraf 175.

Niemieccy homoseksualiści padali ofiarą nazistów w III Rzeszy[111]. W 1928 roku w Niemczech żyło ok. 1,2 mln homoseksualistów (wg szacunków specjalnej jednostki Gestapo). Naziści uznawali homoseksualistów za "socjalnie zboczonych", stanowiących zagrożenie na drodze prawidłowego rozwoju rasy aryjskiej. Zdelegalizowano wszelkie instytucje, miejsca kultury i spotkań środowisk LGBT. W latach 1933-1945 ponad 100 tys. ludzi zostało aresztowanych pod zarzutem zakazanego prawnie (słynny paragraf 175) homoseksualizmu. Z tego 50 tys. zostało uznanych oficjalnie za homoseksualistów, 5-15 tys. z nich zginęło w obozach koncentracyjnych, reszta była więziona i torturowana. Jednym z nich był bliski współpracownik Hitlera oraz twórca SA Ernst Röhm, zabity podczas "nocy długich noży".

Związek Radziecki

W początkowym okresie po rewolucji październikowej w Rosji Radzieckiej panowała tolerancja dla homoseksualistów, istniały nawet plany legalizacji związków między osobami tej samej płci. Głoszono bowiem jakoby w społeczeństwie komunistycznym zaspokojenie pragnień seksualnych stanie się proste i nieważne, "jak wypicie szklanki wody".[112]. Aż do 1929 roku pisarze tacy jak Michaił Kuzmin mogli publikować dzieła literackie z wątkami homoseksualnymi. Za rządów Stalina jednak homoseksualizm stał się tematem tabu. Homoseksualistów zmuszano do małżeństwa jeśli chcieli zająć wysokie stanowisko w rządzie lub partii. W 1933 roku Stalin zatwierdził nowy kodeks karny przewidujący karę 5 lat ciężkich robót za seks z osobą tej samej płci. Kontakty homoseksualne uznawano za przestępstwo przeciw państwu tej samej rangi co szpiegostwo[113] . Po "odwilży" w 1956 roku, w ramach psychiatrii represyjnej, gejów i lesbijki umieszczano w zakładach zamkniętych, gdzie często byli poddawani bolesnym terapiom z użyciem elektrowstrząsów i środków psychotropowych.

Uprzedzenia i dyskryminacja w świecie współczesnym

Zobacz więcej w osobnym artykule: Homofobia.

Różne organizacje, takie jak Polskie Towarzystwo Seksuologiczne czy Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne, dokładają wszelkich starań, aby rozpowszechniać aktualną wiedzę naukową dotyczącą seksualności człowieka[114]. Mimo to, mniejszości seksualne nadal bywają ofiarami antyspołecznych uprzedzeń i dyskryminacji[115].

Homoseksualizm u zwierząt

Zobacz więcej w osobnym artykule: homoseksualne zachowania u zwierząt.

Zachowania homoseksualne występują w królestwie zwierząt, szczególnie u gatunków żyjących w społecznościach, np. u ptaków morskich i ssaków, w tym wśród najbliżej spokrewnionych z człowiekiem szympansów. Zachowania takie zaobserwowano do tej pory u ponad 1500 żyjących na wolności gatunków, a zjawisko to dobrze udokumentowano u ponad pięciuset z nich[116][117].

Prawie jedna czwarta potomstwa łabędzi czarnych wychowywana jest przez pary jednopłciowe. Żyjące ze sobą samce łączą się z samicą tylko w celu posiadania młodych. Kiedy zniesie jaja – odpędzają ją i wysiadują je samodzielnie, a następnie wspólnie opiekują się pisklętami[118]. Według naukowców, np. wśród żyraf czy bizonów amerykańskich, zachowania homoseksualne bywają częstsze niż heteroseksualne.

W przypadku pingwinów zaobserwowano, że niektóre osobniki płci męskiej łączą się w pary na całe życie i zdarza się, że wspólnie budują gniazdo, w którym zamiast jajka umieszczają kamień próbując wysiadywać go. W 2004 roku pracownicy Centralnego Parku Zoo w USA eksperymentalnie podmienili jednej męskiej parze pingwinów kamień na prawdziwe jajko po czym zaobserwowali, że wyklute pisklę para pingwinów otoczyła taką samą opieką jak pary osobników płci przeciwnej[119]. Zachowania homoseksualne wśród pingwinów także potwierdziły zoo w Niemczech, Japonii i Nowej Zelandii.

Przy wyciąganiu wniosków z obserwacji zachowań zwierząt należy być jednak ostrożnym, ponieważ pewne zachowania, które wyglądają jak kopulacja dwóch samców, bardzo często nie wynikają z pociągu seksualnego do osobników tej samej płci, lecz są to zachowania rytualne, w których jeden samiec próbuje w ten sposób zademonstrować swoją dominację nad drugim. Takie zachowanie jest często spotykane np. u psów czy pawianów.

Przypisy

  1. http://www.timesonline.co.uk/tol/news/uk/article784046.ece
  2. http://www.apahelpcenter.org/articles/article.php?id=31
  3. Billy J. i inni (1993) The sexual behavior of men in the USA. Fam. Plann. Perspect., 25, 52-60
  4. Michael R.T. i inni (1994). Sex in America: A definitive survey. Boston: Little, Brown
  5. Johnson A. i inni (1992) Sexual livestyles and HIV risk. Nature, 360, 410-412
  6. http://kobiety-kobietom.com/feminizm/art.php?art=3588
  7. S. Hite, The Hite Report on Male Sexuality, New York, A. Knopf, 1991.
  8. S. S. et C. L. Janius, The Janius Report on Sexual Behavior, New York, John Wile & Sons, 1993.
  9. Alfred C. Kinsey, Sexual Behavior in the Human Male, 1948, ISBN 0-7216-5445-2(o.p.), ISBN 0-253-33412-8(reprint).
  10. Reber A. E. (2005) Słownik psychologii. Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa.
  11. http://napis.pl/index.php?sec=artykuly&sub=artykul&text=1196
  12. Homoseksualizm dzieli Polaków
  13. http://kobiety-kobietom.com/queer/art.php?art=2313
  14. http://www.rodzinapolska.pl/dok.php?art=homoseksualizm/archiwum/2005/621_1.htm
  15. http://www.mw.org.pl/t.php?id=1039 Młodzież Wszechpolska: W sobotę 11 czerwca w Warszawie mogliśmy zaobserwować najbardziej jak dotychczas jaskrawy przejaw homorewolucji, której próbuje dokonać pedalska międzynarodówka.
  16. http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62905,2776182.html Wywiady dla dziennikarzy. "Pedały", "zboczeńcy", "dewianci" to obowiązujący język. Manifestanci nie są zgodni, co z nimi począć. Szef Młodzieży Wszechpolskiej Radosław Parda łagodnie tłumaczy, że homoseksualistów trzeba leczyć. Wszechpolak z Ustki mówi TVN z aprobatą: "Pedalstwo wyplenił Adolf Hitler".
  17. http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3999