Janusz Bryczkowski
Z Wikipedii
Janusz Bryczkowski (ur. 19 stycznia 1948 w Piszu) - polski przedsiębiorca, niegdyś lider Polskiego Frontu Narodowego, zrzeszającego polskie środowiska skinheadów, współzałożyciel partii Samoobrona Rzeczpospolitej Polskiej, początkowo jeden z najbliższych współpracowników Andrzeja Leppera.[1][2]
Utrzymywał bliskie kontakty z Władimirem Żyrinowskim, którego nakłonił do przyjazdu do Polski w 1994 roku. Ma sześcioro dzieci (4 córki i dwóch synów).
W 1994 roku powiedział m.in. "żeby zaprowadzić porządek prawny w Polsce trzeba rozstrzelać milion osób".[3]
Przypisy
- ↑ Agnieszka Rybak: Jak powstała Samoobrona. polityka.pl, 2006-05-27. [dostęp 27 września 2008].
- ↑ Igor T. Miecik i Piotr Pytlakowski: Kartel Samoobrona. polityka.pl, 2001-10-20. [dostęp 27 września 2008].
- ↑ Wojciech Roszkowski, Najnowsza historia Polski 1980-2002, Warszawa 2003, Świat Książki, ISBN 83-7391-086-7
| Szczęściu trzeba pomagać |
|
"Słowacy robili sporo zamieszania, ale - z całym szacunkiem - powinniśmy sobie z nimi poradzić". Słowa Leo Beenhakkera mogłyby posłużyć za najlepsze podsumowanie przegranego przez jego podopiecznych spotkania w eliminacjach mistrzostw świata. Warto jednak postawić sobie pytanie: z jakim rywalem poradziłaby sobie drużyna dysponowana tak, jak w środę na Tehelnym Polu?
|
| El. MÅš: niemoc faworyzowanej Portugalii |
|
Portugalia zremisowała w Bradze z Albanią 0:0 (0:0) w meczu grupy 1. eliminacji piłkarskich mistrzostw świata.
|
| El. MÅš: podsumowanie |
|
Hiszpania, Anglia i Holandia nadal bez straty punktów kroczą po awans do piłkarskiego mundialu w RPA w 2010 roku. W środę z tego grona odpadła Grecja, która uległa Szwajcarii 1:2. Największą niespodziankę stanowił bezbramkowy remis Portugalii z Albanią.
|
| El. MŚ: opinie polskich piłkarzy |
|
Opinie polskich piłkarzy po przegranym meczu ze Słowacją 1:2 w eliminacjach mistrzostw świata:
|
| "Dobij dziada, bo jak dziad ożyje, to ciebie dobije" |
|
To był szok. Kilkanaście minut po ostatnim gwizdku na Tehelnym Polu w Bratysławie nadal ciężko w to uwierzyć. Polacy po koszmarnych błędach dali sobie strzelić dwa gole w niespełna dwie minuty i przegrali wygrany mecz - napisał na blogu "Faul taktyczny" redaktor serwisu sport.onet.pl Daniel Bednarek.
|