Jiddu Krishnamurti
Z Wikipedii
| Ten artykuł wymaga dopracowania zgodnie z zaleceniami edycyjnymi. Należy w nim poprawić: Krishnamurti jest tu przedstawiony prawie wyłącznie jako teozof, podczas gdy najbardziej znane są jego poglądy z czasów, gdy z teozofią zerwał. Dokładniejsze informacje o tym, co należy poprawić, być może znajdują się na stronie dyskusji tego artykułu w sekcji Dopracować Po wyeliminowaniu wskazanych powyżej niedoskonałości prosimy usunąć szablon {{Dopracować}} z kodu tego artykułu. |
Jiddu Krishnamurti( trb. Dźiddu Krysznamurti , (telugu: జిడ్డు కృష్ణమూర్తి ) ur. 12 maja 1895 w Madanapalle (Indie), zm. 17 lutego 1986 w Ojai (Kalifornia)) – hinduski filozof, według którego można osiągnąć pełną wolność poprzez uważną obserwację własnego umysłu, wolną od idealizmu[1][2].
Spis treści |
[edytuj] Biografia
Jiddu Krishnamurti urodził się 12 maja 1895 roku, w Indiach zachodnich, w tradycjonalistycznej rodzinie bramińskiej, jako ósme dziecko. Zgodnie z hinduistycznym zwyczajem otrzymał imię "Kryszna" - został nazwany po Krysznie - awatarze boga Wisznu, który sam był ósmym dzieckiem.
W młodości umarło kilkoro rodzeństwa Kryszny (tu chodzi o bohatera artykułu) oraz jego matka, co było największą tragedią dla rodziny. Wkrótce potem młody Kryszna ujawnił po raz pierwszy swoje zdolności parapsychologiczne - zobaczył ducha swojej matki, kroczącej po jej domu.
Kilka lat później (gdy Kriszna był już nastolatkiem) jego rodzina przeprowadziła się do miejscowości Adyar, jego ojciec zaczął pracować w Towarzystwie Teozoficznym. Tam jeden z członków owego towarzystwa, jasnowidz - Charles Leadbeater zaobserwował u Kryszny i jego brata Nitji niezwykle duchowe aury (aura Kriszny była jednak bardziej duchowa). Potencjał duchowy chłopców zrobił wrażenie na Leadbeaterze oraz Annie Besant. Dostali się wówczas pod opiekę Leadbeatera, który wprowadzał ich w życie duchowe i ezoteryczne. W Towarzystwie Teozoficznym coraz bardziej rozpowszechniać się zaczął pogląd, że Krishnamurti jest wcieleniem Boga, które zgodnie z przepowiednią Heleny Pietrowny Bławatskiej miał przybyć na początku XX wieku. Annie Besant i Charles Leadbeater rozpowszechnili ten pogląd w Towarzystwie Teozoficznym na całym świecie, co spowodowało kilkuletnią fascynację Krishnamurtim jakoby był zapowiedzianym Mesjaszem. Jednak ten z determinacją zaprzeczał byciu Mesjaszem co spowodowało, że owa fascynacja opadła.
W późniejszym okresie życia Krishnamurti miał wiele przygód na drodze duchowej, mistycznej i ezoterycznej, podczas których na przykład spotykał się z duchowymi mistrzami w ciałach astralnych.
Jako dorosły, Krishnamurti wyjeżdżał do Europy i USA, głosząc stworzony przez siebie specyficzny system filozoficzny, charakteryzujący się m.in. odrzuceniem wszelkich guru, religii mesjanistycznych i religii zorganizowanej.
Krishnamurti zmarł 17 lutego 1986 w Ojai (Kalifornia).
[edytuj] Myśl
Sedno jego filozofii brzmi: "Prawda to kraina bez dróg. Żadna organizacja, żadna religia, żaden nauczyciel nie mogą do niej doprowadzić. Ludzie patrzą na świat przez pryzmat swoich myśli i swojej przeszłości. Tym samym jesteśmy niewolnikami myśli i czasu. Myśl jest zawsze ograniczona i nigdy nie odpowiada całkowicie rzeczywistości, prowadzi więc do cierpienia. Świadomość uczy odróżniania tego, co rzeczywiście jest, od tego co na ten temat myślimy i w konsekwencji do prawdziwej wewnętrznej wolności. Wszelkie autorytety, religie, ideologie powodują jedynie budowanie kolejnych fałszywych konstrukcji myślowych. Tylko świadomość i obserwacja pozwalają dostrzec ich iluzję."
[edytuj] Linki zewnętrzne
Przypisy
- ↑ http://www.jkrishnamurti.republika.pl/wolnznan07.htm
- ↑ J. Krishnamurti, Księga życia, Poznań 2002, str. 145; 199; 383
| Dwa lata temu Rosja straciła twarz |
Do 23 listopada 2006 r. był znanym nielicznemu gronu rosyjskim dysydentem, którego teorie na temat zbrodniczej roli Władimira Putina dla wielu były potwierdzeniem wcześniejszych przypuszczeń, a wśród innych wzbudzały grymas niedowierzania na twarzy. Kiedy jednak umarł w niejasnych okolicznościach, Aleksander Litwinienko stał się symbolem "nowej Rosji". Symbolem, z którego władze Kremla nie mogą być zadowolone.
|
| Walenie walczą o życie |
Na australijskiej plaży trwa nieprzerwanie od soboty akcja ratowania 64 grindwali. Do tej pory udało się uratować 11 osobników. Jednak większości z nich najprawdopodobniej nie uda się powrócić do morza.
|
| Rewolucja róż - pięć lat później |
Mija piąta rocznica rewolucji róż, czyli bezkrwawego przewrotu politycznego w Gruzji. W niedzielnych uroczystych obchodach w Tbilisi weźmie udział prezydent Lech Kaczyński.
|
| Dalajlama: Nie odejdę |
Duchowy i polityczny przywódca Tybetańczyków Dalajlama XIV zapowiedział w niedzielę, że nie ustąpi z funkcji. Jednocześnie zapewnił o kontynuacji "środkowej drogi" w kontaktach z Chinami, bo "całkowita niepodległość jest nieosiągalna".
|
| Samobójstwo na wizji |
- Mario, żegnaj - to ostatnie słowa do żony 63-letniego byłego dowódcy policji w Argentynie, który popełnił samobójstwo przed nagrywającą z nim wywiad ekipą telewizyjną.
|
Do 23 listopada 2006 r. był znanym nielicznemu gronu rosyjskim dysydentem, którego teorie na temat zbrodniczej roli Władimira Putina dla wielu były potwierdzeniem wcześniejszych przypuszczeń, a wśród innych wzbudzały grymas niedowierzania na twarzy. Kiedy jednak umarł w niejasnych okolicznościach, Aleksander Litwinienko stał się symbolem "nowej Rosji". Symbolem, z którego władze Kremla nie mogą być zadowolone.
Na australijskiej plaży trwa nieprzerwanie od soboty akcja ratowania 64 grindwali. Do tej pory udało się uratować 11 osobników. Jednak większości z nich najprawdopodobniej nie uda się powrócić do morza.
Mija piąta rocznica rewolucji róż, czyli bezkrwawego przewrotu politycznego w Gruzji. W niedzielnych uroczystych obchodach w Tbilisi weźmie udział prezydent Lech Kaczyński.
Duchowy i polityczny przywódca Tybetańczyków Dalajlama XIV zapowiedział w niedzielę, że nie ustąpi z funkcji. Jednocześnie zapewnił o kontynuacji "środkowej drogi" w kontaktach z Chinami, bo "całkowita niepodległość jest nieosiągalna".
- Mario, żegnaj - to ostatnie słowa do żony 63-letniego byłego dowódcy policji w Argentynie, który popełnił samobójstwo przed nagrywającą z nim wywiad ekipą telewizyjną.