Kokopelli
Z Wikipedii
Kokopelli (Kokopele) – stare bóstwo falliczne związane z bóstwami płodności, u Indian Pueblo żyjących na terenie Arizony i Nowego Meksyku, jeden z kaczynów Hopi.
U Indian Hohokam i Hopi[1] występuje pod postacią męską jako Kokopeltiyo i postacią żeńska jako Kokopelmana. Atrybutem postaci męskiej (także postaci głównej) był flet. Tradycyjnie postać męska była przedstawiana jako flecista z ogromnym fallusem, równie ogromnym garbem i trzema sakralnymi ptasimi piórami, każde o specyficznie określonej roli i symbolice (ang.: prayer feathers), umocowanymi na głowie, jednak pod naciskiem pierwotnie hiszpańskich księży a następnie sił masowego marketingu, spopularyzowany współczesny wizerunek zatracił cechy seksualne, nawet garb, a niezrozumiane przez laików specyficznie określone pióra sakralne nabrały charakteru stylizowanych anten czy ozdobnego pióropusza.
Najbardziej znanym wyobrażeniem Kokopelli jest postać tzw. "Grającego na Flecie", który był "Tym, Który Przynosi Radość". Według jednej z legend był on tajemniczym podróżnym, który odwiedzał wioski indiańskie grając na flecie i rozsiewał dobry humor oraz szczęście swą muzyką.
Przypisy
- ↑ Young
[edytuj] Źródła
- Leach, M.: Uniwersalny leksykon bóstw, wydawnictwo Atena, Poznań 1998 ISBN 83-85414-30-4.
- Young, John V.: Kokopelli: Casanova of the Cliff Dwellers: The Hunchbacked Flute Player, wydawnictwo Filter Press, Palmer Lake, Kolorado 1990 ISBN 0-86541-026-7.
- Waters, Frank: The Book of the Hopi, wydawnictwo Penguin, Nowy Jork 1977 ISBN 0-140045279.
| ÅšWIAT 24/7 |
Schwytanie byłego przywódcy Serbów bośniackich Radovana Karadzicia, podróż Baracka Obamy na Bliski Wschód i do Europy oraz Komisja Europejska, która grozi USA w sprawie wiz - to najważniejsze zagraniczne tematy, o których pisaliśmy w ostatnim tygodniu w tvn24.pl.
|
| Karadżić zmieniał tożsamość i podróżował po Europie |
Ukrywający się przez 13 lat były przywódca bośniackich Serbów Radovan Karadżić, co najmniej sześć razy zmienił tożsamość, bywał we Włoszech pod fałszywym nazwiskiem - pisze w sobotę "Corriere della Sera", powołując się na nieoficjalne doniesienia.
|
| McCain do Chin: Uwolnijcie tybetańskich więźniów |
John McCain, kandydat Republikanów do Białego Domu, spotkał się w piątek z duchowym przywódcą Tybetańczyków XIV Dalajlamą, który odwiedził USA. Republikański kandydat na prezydenta wezwał władze w Pekinie, do zwolnienia tybetańskich więźniów.
|
| Przewoził narkotyki, by zwrócić za bilet |
Na siedem lat więzienia, w tym dwa w zawieszeniu, skazał dubliński sąd 26-letniego Polaka, który w sierpniu ubiegłego roku próbował przemycić narkotyki - pisze sobotni "The Irish Times". Skazany tłumaczył, że kazano mu w ten sposób "odpracować" bilet lotniczy.
|
| Chiny pozwalajÄ… na dodatkowe dzieci |
Rodzice, których dzieci zginęły bądź zostały kalekami w wyniku trzęsienia ziemi w Chinach będą mogli mieć kolejne dzieci. To decyzja władz prowincji Syczuan, w której w maju silne trzęsienie ziemi zabiło 70 tys. ludzi, w tym 18 tys. dzieci.
|

Schwytanie byłego przywódcy Serbów bośniackich Radovana Karadzicia, podróż Baracka Obamy na Bliski Wschód i do Europy oraz Komisja Europejska, która grozi USA w sprawie wiz - to najważniejsze zagraniczne tematy, o których pisaliśmy w ostatnim tygodniu w tvn24.pl.
Ukrywający się przez 13 lat były przywódca bośniackich Serbów Radovan Karadżić, co najmniej sześć razy zmienił tożsamość, bywał we Włoszech pod fałszywym nazwiskiem - pisze w sobotę "Corriere della Sera", powołując się na nieoficjalne doniesienia.
John McCain, kandydat Republikanów do Białego Domu, spotkał się w piątek z duchowym przywódcą Tybetańczyków XIV Dalajlamą, który odwiedził USA. Republikański kandydat na prezydenta wezwał władze w Pekinie, do zwolnienia tybetańskich więźniów.
Na siedem lat więzienia, w tym dwa w zawieszeniu, skazał dubliński sąd 26-letniego Polaka, który w sierpniu ubiegłego roku próbował przemycić narkotyki - pisze sobotni "The Irish Times". Skazany tłumaczył, że kazano mu w ten sposób "odpracować" bilet lotniczy.
Rodzice, których dzieci zginęły bądź zostały kalekami w wyniku trzęsienia ziemi w Chinach będą mogli mieć kolejne dzieci. To decyzja władz prowincji Syczuan, w której w maju silne trzęsienie ziemi zabiło 70 tys. ludzi, w tym 18 tys. dzieci.