Królestwo Longobardów
Z Wikipedii
Królestwo Longobardów - państwo stworzone w Italii przez zachodniogermański lud Longobardów.
Zamieszkujący na początku naszej ery nad środkową Łabą Longobardowie w VI wieku przenieśli się do Panonii, skąd zostali wyparci przez Awarów i w 568 pojawili się w Italii. Po opanowaniu jej północnej części (Lombardii) utworzyli własne państwo ze stolicą w Pawii, a następnie zajęli większą część Półwyspu Apenińskiego, z wyjątkiem Egzarchatu Rawenny, należącego do Cesarstwa Bizantyjskiego. Początkowo wyznający arianizm Longobardowie za panowania Agilulfa (zm. 616) przyjęli katolicyzm, co przyspieszyło ich romanizację. Wzmocnienie królestwa Longobardów za panowania Liutpranda (711-744) oraz ich napór na papieski Rzym wywołały w 754 i 756 interwencję Franków. W 774 Karol Wielki zdetronizował panującego wówczas Dezyderiusza i przejął żelazną koronę Longobardów (przekazał ją w 781 swojemu synowi Pepinowi), a ich państwo włączył do państwa Franków.
[edytuj] Zobacz też
| KP: L. Kaczyński poskramiał kraje nadbałtyckie |
|
- To prezydent łagodził ostre stanowisko Litwy, Łotwy i Estonii - mówi dziennikowi.pl Piotr Kownacki, szef Kancelarii Prezydenta. Wcześniej informowano, że to przywódcy państw nadbałtyckich jak i prezydent USA hamowali zapędy prezydenta Polski.
|
| "Gruzini to byli zawsze najwięksi kumple Rosjan" |
|
- Gruzini to byli zawsze najwięksi kumple Rosjan. Zawsze mieli najwięcej pieniędzy, autorytetu i panienek - uważa Aleksander Gudzowaty. O rosyjsko-gruzińskim konflikcie, problemach polskiej energetyki i próbach zniszczenia jego firmy jeden z najbogatszych Polaków opowiadał w programie Konrada Piaseckiego "Piaskiem po oczach" w TVN24.
|
| Do Polski przyjeżdża prezydent Portugalii |
|
W poniedziałek późnym popołudniem do Warszawy przyjedzie prezydent Portugalii Anibal Cavaco Silva z małżonką. Oficjalna część trzydniowej wizyty rozpocznie się jednak we wtorek. Prezydencka para odwiedzi Warszawę i Kraków.
|
| Szef UKIE: rola UE nie może się ograniczyć do roli widza |
|
Szef UKIE Mikołaj Dowgielewicz uważa, że rola Unii Europejskiej w międzynarodowym kryzysie nie może ograniczać się do roli widza. Jak ocenił, UE powinna przedstawić "dojrzałą odpowiedź" na sytuację, która powstała w wyniku konfliktu w Gruzji.
|
| "To była bardzo potrzebna pikieta" |
|
Flagi NSZZ "Solidarność", ogłuszające gwizdy, okrzyki i transparenty nawołujące do reformy oświaty i spełnienia obietnic - tak manifestowali przed siedzibą MEN nauczyciele w ramach ogólnopolskiego protestu "Solidarności".
|