M20 (silnik) - Google

M20 (silnik)

Z Wikipedii

(Przekierowano z M-20)
Skocz do: nawigacji, szukaj

M-20 to benzynowy silnik czterosuwowy montowany w wielu pojazdach w Polsce i ZSRR do lat 70. XX w.

[edytuj] Opis techniczny

M-20 był chłodzony cieczą, posiadał tradycyjny gaźnik, cztery cylindry w układzie rzędowym, dolnozaworowy, po 2 zawory na cylinder.

  • Åšrednica cylindra 82 mm, skok tÅ‚oka 100 mm.
  • Pojemność skokowa: 2120 ccm. Moc maksymalna: 50 KM przy 3600 obr/min.
  • StopieÅ„ sprężania: 6,2. ChÅ‚odzony cieczÄ…. Smarowanie ciÅ›nieniowo-rozbryzgowe, pompa oleju typu zÄ™batego napÄ™dzana od waÅ‚ka rozrzÄ…du.
  • Aparat zapÅ‚onowy napÄ™dzany od pompy oleju z regulatorem odÅ›rodkowym i podciÅ›nieniowym. Kolejność zapÅ‚onu 1-2-4-3. WaÅ‚ek rozrzÄ…du napÄ™dzany od waÅ‚u korbowego za poÅ›rednictwem przekÅ‚adni zÄ™batej.
  • Gaźnik 1-gardzielowy wyposażony w ukÅ‚ady: biegu jaÅ‚owego, przejÅ›ciowy, główny, wzbogacania (uruchamiany mechanicznie), pompkÄ™ przyspieszajÄ…cÄ…, ukÅ‚ad rozruchowy.

Silnik swego czasu bardzo popularny w Polsce i ZSRR, montowany w samochodach: GAZ-69, Pobieda, Warszawa, Nysa, Tarpan, Żuk. Produkowany w FSO do lat 70. XX w.

[edytuj] Historia silnika M-20

W Polsce silnik M-20 był produkowany od 1951 roku, wraz z uruchomieniem produkcji Warszawy M-20, która była przedłużeniem produkcji radzieckiej Pobiedy M-20, która z kolei była produkowana w ZSRR na bazie samochodu produkowanego od 1948 roku w zakładach Forda w Detroit. Konstrukcja silnika M-20 pochodzi również od Forda. W trakcie II wojny światowej Amerykanie pomogli uruchomić w ZSRR fabrykę produkującą te silniki.

Silnik był bardzo popularny w Polsce i ZSRR. Montowano go w samochodach: GAZ-69, Pobieda, Warszawa, Nysa, Tarpan, Żuk. Był produkowany w FSO do lat 70. XX w. Był w międzyczasie modernizowany, zwiększono stopień sprężania z 6,2 do 6,8, co dało niewielki przyrost mocy i spadek zużycia paliwa. Silnik był bardzo elastyczny w pracy, nieskomplikowany, miał niskie wymagania odnośnie jakości paliwa. Zalety te zostały okupione dużym zużyciem paliwa i sporą masą samego silnika.

Później zmieniono w nim nieco kadłub i głowicę (zmiana kształtu komory sprężania, podniesienie stopnia sprężania, wprowadzanie systemu górno-zaworowego, tzn. zawory i prowadnice zaworów w głowicy, zawory napędzane od wałka rozrządu pozostawionego w kadłubie silnika poprzez układ popychacz-laska popychacza-dźwigienka- system znany jako OHV) i w ten sposób skonstruowano najpopularniejszy polski silnik: S-21 o mocy 70 KM, instalowany dalej w samochodach: Warszawa, Nysa, Tarpan, Żuk. Silnik S-21 był produkowany do lat 90. XX w.


"Jan Paweł II jest wzorem wychowawcy"
Dzień Papieski każe nam pochylać się nad tematem wychowania człowieka, pracy Boga nad człowiekiem i człowieka nad człowiekiem - powiedział bp Piotr Jarecki podczas mszy w kościele św. Anny. Uroczysta msza z okazji VIII Dnia Papieskiego odbyła się pod przewodnictwem abpa Kazimierza Nycza.
SLD będzie bronić prof. Wolszczana
Profesor Aleksander Wolszczan, światowej sławy astronom, zapowiedział rezygnację z pracy w Polsce, po doniesieniach "Gazety Polskiej" o tym, że profesor miał współpracować przez wiele lat z kontrwywiadem PRL. Nie chcą z tym się pogodzić posłowie Sojuszu Lewicy Demokratycznej, którzy zamierzają bronić dobrego imienia Wolszczana - informuje serwis tvp.info.
Listonosze chcÄ… uznania pogryzienia za chorobÄ™
Choroba zawodowa to najczęściej wynik szkodliwych warunków pracy, wynikająca z otoczenia pracy. Mogą ją powodować hałas, nieodpowiednie oświetlenie, zapylenie, promieniowanie, związki chemiczne, zwiększone obciążenie psychiczne i fizyczne, itp. Czy jednak za szkodliwe warunki pracy powodujące chorobę zawodową można uznać pogryzienie przez psa? Tak, jeśli dotyczy to listonoszy - wynika z materiału "Faktów" TVN.
Podkarpacie: wyłowiono zwłoki dwóch chłopców
Zwłoki dwóch chłopców w wieku 7 i 9 lat wydobyto z basenu przeciwpożarowego w Jasionce koło Rzeszowa.
"Polskę i Czechy więcej łączy niż dzieli"
Dobrze, że jesteśmy w UE ale dobrze też byśmy pozostali sobą: Czesi - Czechami, a Polacy - Polakami. Między nami nie ma żadnych sprzecznych interesów - mówił Lech Kaczyński po przejściu z prezydentem Vaclavem Klausem przez most graniczny nad Olzą.
Linki: Strona g³ówna