Milicja Obywatelska
Z Wikipedii
Milicja Obywatelska (MO) – oficjalna nazwa policji w Polsce w latach 1944–1990. Planowana dekretem z 27 lipca 1944, który jednak nie wszedł w życie z powodu sprzeciwu oficerów radzieckich[1]. Utworzona ostatecznie dekretem z 7 października 1944, pod kierownictwem Franciszka Jóźwiaka. Milicję następnie podporządkowano Ministerstwu Bezpieczeństwa Publicznego, od 1955 zaś Ministerstwu Spraw Wewnętrznych.
Od marca 1946 do końca lat czterdziestych dwudziestego wieku terenowe jednostki MO wraz z oddziałami LWP, KBW, WOP, UB i ORMO podporządkowane były wojewódzkim komisjom bezpieczeństwa, podległym Państwowej Komisji Bezpieczeństwa.
W 1956 ponownie powiązano milicję ze służbami wewnętrznymi, lecz tym razem to MO miała pozycję "dominującą". W Komendach MO utworzono stanowiska zastępców komendantów MO ds. Służby Bezpieczeństwa. Choć oni i ich podwładni byli funkcjonariuszami SB to połączono ich z milicją tymi samymi mundurami, nadawano stopnie MO w praktyce ukrywając napiętnowaną po 1956 roku bezpiekę, będącą zawsze "formacją w formacji" pod płaszczem milicji.
Oprócz zadań związanych z bezpieczeństwem i zwalczaniem przestępczości używana była w walce z opozycją i manifestacjami, skutkiem czego zwłaszcza w latach osiemdziesiątych była negatywnie postrzegana w społeczeństwie, a jej funkcjonariusze niekiedy poddani społecznemu ostracyzmowi. Pewne próby uzyskania autonomii w ramach związków zawodowych w 1981 zostały przekreślone przez sytuację stanu wojennego.
Ze względu na zadania, które przewidziano dla MO, takie jak ewentualne działanie przeciw-partyzanckie formacja ta aż do chwili swojego rozwiązania była silnie uzbrojona między innymi w transportery opancerzone BTR-60 z ciężkimi karabinami maszynowymi oraz w bardzo duże ilości automatów AK mało przydatnych do zwalczania przestępców na terenach zurbanizowanych ze względu na ogromną energię początkową amunicji 7,62 x 39 mm wz. 43, która z łatwością mogła przebijać cienkie ściany budynków i ranić osoby postronne.
Przekształcona w kwietniu 1990 w Policję.
Spis treści |
[edytuj] Komendanci główni Milicji Obywatelskiej
- Franciszek Jóźwiak (październik 1944 - marzec 1949)
- Józef Konarzewski (marzec 1949 - grudzień 1953)
- Stanisław Wolański (grudzień 1953 - czerwiec 1956)
- Ryszard Dobieszak (czerwiec 1956 - lipiec 1965)
- Tadeusz Pietrzak (lipiec 1965 - sierpień 1971)
- Kazimierz Chojnacki (wrzesień 1971 - maj 1973)
- Marian Janicki (maj 1973 - luty 1978)
- Stanisław Zaczkowski (luty 1978 - październik 1981)
- Józef Beim (październik 1981 - kwiecień 1987)
- Zenon Trzciński (maj 1987 - maj 1990)
Przypisy
- ↑ Początkowa wersja dekretu podporządkowywała MO terytorialnym organom samorządowym, co było sprzeczne z sowiecką koncepcją centralnego kierowania organami bezpieczeństwa publicznego.
[edytuj] Zobacz też
- Milicja
- Młodzieżowa Służba Ruchu
- Nieetatowe Oddziały Milicji Obywatelskiej
- Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej
- Policja
- Rezerwowe Oddziały Milicji Obywatelskiej
- Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej
[edytuj] Linki zewnętrzne
| Prokuratura przesłuchała byłe betanki z Kazimierza Dolnego |
|
Prokuratura odnalazła i przesłuchała byłe betanki, które zbuntowały się i zostały w październiku ubiegłego roku eksmitowane z klasztoru w Kazimierzu Dolnym (Lubelskie).
|
| Streżyńska: weto nie jest dla mnie ciosem w serce |
|
To nie jest dla mnie jakiś cios w serce, że ustawa medialna nie wchodzi w życie - powiedziała PAP prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Anna Streżyńska. Prawdziwą "tragedią" dla rynku medialnego jest brak jego reformy i upolitycznienie wszelkiej dyskusji na ten temat - oceniła.
|
| Oskarżony o zastrzelenie szwagra i postrzelenie teściowej |
|
Przed sieradzkim sądem okręgowym stanie 43-letni Krzysztof S., oskarżony o zastrzelenie swojego szwagra i postrzelenie teściowej. Mężczyznę zatrzymano po policyjnej obławie; po zbrodni przez dwa dni ukrywał się w lasach. Grozi mu dożywocie.
|
| Kowal: weto prezydenta zamyka drogę bardzo złej ustawie |
|
Poseł PiS Paweł Kowal uważa, że weto prezydenta do nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji "zamyka drogę szaleństwu", jakie miała wprowadzić ta nowela.
|
| Siwek: prezydent nie miał innego wyjścia |
|
Lech Kaczyński nie miał innego wyjścia, jak zawetować ustawę medialną - ocenił w rozmowie z PAP wiceprezes TVP Sławomir Siwek. Podkreślił, że cieszy go decyzja prezydenta.
|