Montedinove
Z Wikipedii
Współrzędne: 42°58' N 13°35' E![]()
| Montedinove | |
| Państwo | |
| Region | Marche |
| Prowincja | Ascoli Piceno |
| Położenie | 42° 58' N 13° 35' E |
| Powierzchnia | 11 km² |
| Populacja (2004) - liczba ludności - gęstość |
547 49,7/km² |
| Numer kierunkowy | 0736 |
| Kod pocztowy | 63030 |
| Kod ISTAT | 044034 |
|
Położenie na mapie Włoch
|
|
Montedinove to miejscowość i gmina we Włoszech, w regionie Marche, w prowincji Ascoli Piceno.
Wg danych na rok 2004 gminę zamieszkuje 547 osób, 49,7 os./km².
[edytuj] Linki zewnętrzne
- Źródło danych: Istituto Nazionale di Statistica
Acquasanta Terme • Acquaviva Picena • Altidona • Amandola • Appignano del Tronto • Arquata del Tronto • Ascoli Piceno • Belmonte Piceno • Campofilone • Carassai • Castel di Lama • Castignano • Castorano • Colli del Tronto • Comunanza • Cossignano • Cupra Marittima • Falerone • Fermo • Folignano • Force • Francavilla d'Ete • Grottammare • Grottazzolina • Lapedona • Magliano di Tenna • Maltignano • Massa Fermana • Massignano • Monsampietro Morico • Monsampolo del Tronto • Montalto delle Marche • Montappone • Montedinove • Monte Giberto • Monte Rinaldo • Monte San Pietrangeli • Monte Urano • Monte Vidon Combatte • Monte Vidon Corrado • Montefalcone Appennino • Montefiore dell'Aso • Montefortino • Montegallo • Montegiorgio • Montegranaro • Monteleone di Fermo • Montelparo • Montemonaco • Monteprandone • Monterubbiano • Montottone • Moresco • Offida • Ortezzano • Palmiano • Pedaso • Petritoli • Ponzano di Fermo • Porto San Giorgio • Porto Sant'Elpidio • Rapagnano • Ripatransone • Roccafluvione • Rotella • San Benedetto del Tronto • Sant'Elpidio a Mare • Santa Vittoria in Matenano • Servigliano • Smerillo • Spinetoli • Torre San Patrizio • Venarotta
| Patriarcha Moskwy nie żyje |
Aleksy II zwierzchnik rosyjskiej Cerkwi prawosławnej od ponad 18 lat zmarł w piątek rano. Nieznane są przyczyny śmierci duchownego.
|
| Cesarz Japonii wraca do zdrowia |
Kilkanaście godzin po wylocie prezydenta Lecha Kaczyńskiego z Japonii, cesarz Akihito poczuł się lepiej. Właśnie z powodu zdrowotnych problemów monarchy nie doszło do jego spotkania z polskim prezydentem.
|
| Pakistańczycy ujawnili polską tajną misję |
Jego misja miała być tajna, ale przestała być, gdy wspomnieli o niej Pakistańczycy. Zenon Kuchciak, zwany infantylnie przez media polskim Jamesem Bondem, jest specjalnym wysłannikiem prezydenta do Pakistanu. Ma doprowadzić do uwolnienia porwanego polskiego inżyniera.
|
| Prezydent wpadł w turbulencje |
Prezydencki samolot znów dał się Lechowi Kaczyńskiemu we znaki. Po epizodzie z mongolskim mrozem TU-154 M tym razem wpadł w silne turbulencje i dwa razy podchodził do lądowania w Seulu.
|
| Incydent na lotnisku w Delhi |
Międzynarodowe lotnisko Indiry Gandhi w Delhi działa w piątek nad ranem (czasu lokalnego) normalnie, mimo wcześniejszych doniesień mediów, że doszło tu do strzelaniny. Podróżni usłyszeli "ostre dżwięki". Natychmiast wybuchł zamęt i przerażenie. Zaraz potem, powołując się na strony internetowe BBC, agencja Reuters poinformowała o zabiciu przez indyjskie siły specjalne sześciu uzbrojonych osób. Zaprzeczyła temu indyjska telewizja NDTV oraz policja, mówiąc o "drobnym incydencie". Korespondent IAR w indiach Krzysztof Renik mówi jednak na antenie TVN24, że padły dwie serie strzałów przed wejściem na lotnisko.
|
Aleksy II zwierzchnik rosyjskiej Cerkwi prawosławnej od ponad 18 lat zmarł w piątek rano. Nieznane są przyczyny śmierci duchownego.
Kilkanaście godzin po wylocie prezydenta Lecha Kaczyńskiego z Japonii, cesarz Akihito poczuł się lepiej. Właśnie z powodu zdrowotnych problemów monarchy nie doszło do jego spotkania z polskim prezydentem.
Jego misja miała być tajna, ale przestała być, gdy wspomnieli o niej Pakistańczycy. Zenon Kuchciak, zwany infantylnie przez media polskim Jamesem Bondem, jest specjalnym wysłannikiem prezydenta do Pakistanu. Ma doprowadzić do uwolnienia porwanego polskiego inżyniera.
Prezydencki samolot znów dał się Lechowi Kaczyńskiemu we znaki. Po epizodzie z mongolskim mrozem TU-154 M tym razem wpadł w silne turbulencje i dwa razy podchodził do lądowania w Seulu.
Międzynarodowe lotnisko Indiry Gandhi w Delhi działa w piątek nad ranem (czasu lokalnego) normalnie, mimo wcześniejszych doniesień mediów, że doszło tu do strzelaniny. Podróżni usłyszeli "ostre dżwięki". Natychmiast wybuchł zamęt i przerażenie. Zaraz potem, powołując się na strony internetowe BBC, agencja Reuters poinformowała o zabiciu przez indyjskie siły specjalne sześciu uzbrojonych osób. Zaprzeczyła temu indyjska telewizja NDTV oraz policja, mówiąc o "drobnym incydencie". Korespondent IAR w indiach Krzysztof Renik mówi jednak na antenie TVN24, że padły dwie serie strzałów przed wejściem na lotnisko.