Ove Sprogøe
Z Wikipedii
Ove Wendelboe Sprogøe Petersen (ur. 21 grudnia 1919 w Odense, zm. 14 września 2004 w Amager) to jeden z najbardziej znanych duńskich aktorów.
Ove Sprogøe zakończył edukację aktorską w 1944, w tym samym roku zadebiutował na deskach kopenhaskich teatrów. Oprócz kariery filmowej (145 filmów) zajmował się również rewią i piosenkarstwem.
W Polsce kojarzony jest głównie z rolą Egona Olsena w serii czternastu komedii kryminalnych Gang Olsena (Olsen-banden). W Danii seria stała się częścią kultury narodowej, cytaty (i przekleństwa) z filmów weszły do codziennego języka duńskiego.
| ITF w Barcelonie: Piter odpadła w półfinale |
|
Katarzyna Piter na półfinale zakończyła start w turnieju ITF na kortach ziemnych w Barcelonie (z pulą nagród 10 tys. dol.).
|
| Alonso tłumaczy powody zwycięstwa nad Kubicą |
|
- Podczas pierwszego pit stopu poprosiłem zespół, aby nalali mi mniej paliwa i abym mógł zjechać na drugie tankowanie przed Robertem Kubicą. Dzięki mniejszej ilości paliwa mogłem wypracować sobie przewagę, której już nie oddałem do końca - mówi zwycięzca niedzielnego wyścigu o GP Japonii, Fernando Alonso.
|
| WTA w Zurychu: Domachowska przepadła w eliminacjach |
|
Marta Domachowska odpadła w pierwszej rundzie eliminacji do halowego turnieju na twardych kortach w Zurychu (z pulą nagród 600 tys. dol.). Polska tenisistka przegrała 7:5, 5:7, 2:6 z Amerykanką Jill Craybas.
|
| Kubica o wyścigu w Japonii |
|
Robert Kubica, polski kierowca BMW Sauber, który dzięki fantastycznej jeździe na starcie wyścigu o Grand Prix Japonii, przebił się do czołówki, by ostatecznie zając drugie miejsce, był bardzo zadowolony po wyścigu.
|
| F1: podium Kubicy po szalonym starcie, dramat McLarena |
|
Dwukrotny mistrz świata, Hiszpan Fernando Alonso (Renault), po raz drugi z rzędu wygrał wyścig w tym sezonie Formuły 1. Przed dwoma tygodniami triumfował w Grand Prix Singapuru, a teraz stanął na najwyższym stopniu podium w Japonii. Znakomicie spisał się Robert Kubica, który, mimo że startował z szóstego pola startowego dojechał do mety na drugiej pozycji. Zawdzięcza to fantastycznemu manewrowi na starcie. Prawdziwy dramat przeżywali za to kierowcy McLarena.
|
