Philemon Masinga
Z Wikipedii
Philemon Raul "Phil" Masinga (ur. 28 czerwca 1969 w Klerksdorpie), były piłkarz rodem z RPA. Ma 187 cm wzrostu i waży 77 kg. Obecnie na piłkarskiej emeryturze.
Masinga urodził się w miasteczku położonym niedaleko Johannesburga w niewielkiej rodzinie ze średniej klasy społecznej (jego matka, Selima, była zarządcą dystrybutora z benzyną). Natomiast Phil od zawsze pragnął zostać piłkarzem. Karierę rozpoczął w rodzimym Jomo Cosmos, jednak nie na najwyższym poziomie. W 1 lidze RPA zadebiutował dopiero w barwach Mamelodi Sundowns, z którym to klubem grał tam przez 2 sezony po ówczesnym awansie. Jednak w roku 1994 dostał ofertę przejścia do Anglii, konkretnie do Leeds za sumę 275.000 funtów. Jednak nie można powiedzieć, żeby rozwinął tam skrzydła. 28 meczów i 5 goli nikogo na kolana nie rzuca.
Następnie przyszły dwie jeszcze mniej udane przygody - kolejno ze szwajcarskim St. Gallen, gdzie zagrał zaledwie 10 spotkań i włoską Salernitaną, której trykot zakładał w 16 spotkaniach, strzelając przy tym zaledwie 4 gole. Wreszcie nadszedł październik roku 1996. Wtedy Masinga podpisał kontrakt z Bari. Jego przyjście do klubu zbiegło się z awansem do Serie A, jednak Phil był tylko rezerwowym, zmiennikiem Nicoli Ventoli.
W sezonie 1997-98 zdołał jednak pokonać bramkarzy rywali 9 razy, co zaowocowało powołaniem do reprezentacji RPA, która dopiero co triumfowała w Pucharze Narodów Afryki. Masinga pojechał z 'Bafana Bafana' na Mistrzostwa Świata 1998 do Francji, jednak tam nie błyszczał i zagrał tylko w 2 z 3 możliwych spotkań. Co ciekawe, sam się przyczynił do wyjazdu reprezentacji na Mundial, strzelając decydującą bramkę w meczu przeciwko reprezentacji Kongo. Jednak dla 'Bafana Bafana' grał już wcześniej, między innymi na zwycięskim Pucharze Narodów Afryki w roku 1996, a także na kolejnej jego edycji 2 lata później, gdzie RPA uległo jedynie Egiptowi.
W następnym sezonie strzelił aż 11 bramek i zainteresowały się nim silniejsze kluby, w tym sam wielki Inter. Jednak dla piłkarza rodem z RPA rzeczy się bardzo skomplikowały, gdyż zamiast zmienić klub na silniejszy leczył poważny uraz, którego nabawił się wskutek pozaboiskowego wypadku. To sprawiło, że musiał trochę odpocząć od piłki
Gdy już powrócił, miał pecha, bo właśnie wtedy nastąpił rozkwit talentu Antonio Cassano, co sprawiło, że Masinga musiał nadal grzać ławę. Wystąpił wtedy w niewielu spotkaniach. Latem 2001 roku Bari spadło do Serie B, a Phil opuścił Apulię przenosząc się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Przez kilka miesięcy Phil walczył o mistrzostwo kraju z drużyną Al-Wahda, zdobywając prawdziwą lawinę goli, która jednak nie poprawiła jego sytuacji: nadal nie miał ofert z przyzwoitych europejskich klubów. W końcu w roku 2002 postanowił zawiesić buty na kołku. Obecnie pracuje jako manager w Południowoafrykańskiej Federacji Piłkarskiej. Jest również członkiem komitetu organizacyjnego Mistrzostw Świata 2010, które odbędą się właśnie w RPA.
Masinga jest żonaty z Carol, ma dwójkę dzieci, Sifiso i Teneko.
| Sezon | Klub | Kraj | Mecze | Bramki |
|---|---|---|---|---|
| 1990-91 | Jomo Cosmos | RPA |
? | ? |
| 1991-94 | Mamelodi Sundowns | RPA |
? | ? |
| 1994-96 | Leeds United | Anglia |
28 | 5 |
| 1996-97 | FC St. Gallen | Szwajcaria |
10 | 0 |
| 1996-97 | Salernitana | Włochy |
16 | 4 |
| 1997-2001 | AS Bari | Włochy |
75 | 24 |
| 2001-02 | Al-Wahda | ZEA |
? | ? |
1 Vonk • 2 Mnguni • 3 Nyathi • 4 Jackson • 5 Fish • 6 Masinga • 7 Fortune • 8 Phiri • 9 Bartlett • 10 Moshoeu • 11 Mkhalele • 12 Augustine • 13 Buckley • 14 Sikhosana • 15 Khumalo • 16 Baloyi • 17 McCarthy • 18 Morula • 19 Radebe • 20 Mokoena • 21 Issa • 22 Gopane • trener: Troussier
| Włochy nie chcą cudzoziemców |
Włoski minister spraw wewnętrznych Roberto Maroni, chce zamknięcia granic przed robotnikami spoza Unii Europejskiej. Głównym argumentem przemawiającym za tym pomysłem ma być, zdaniem Maroniego, konieczność pomocy cudzoziemcom przebywającym już na terenie Włoch. Granice Włoch dla obcokrajowców mają zostać zamknięte na dwa lata.
|
| Bezdomny musi zapłacić 101 milionów |
Bezdomny mężczyzna został skazany przez sąd w Los Angeles na karę więzienia za podpalenie lasu. Oprócz tego będzie go to sporo kosztować. Pożar wzniecony przez Stevena Butchera dwa lata temu, był piątym pod względem strat w historii Kalifornii.
|
| Tłum Chińczyków wściekły na władze |
Choć władze zajęły ich domy i ziemię pod inwestycje, to tysiące Chińczyków z miejscowości Longan w północno-zachodniej prowincji Gansu, nie dały za wygraną i siłą postanowiły wyrazić swój sprzeciw.
|
| Na porwanym tankowcu jest dwóch Polaków |
Na porwanym przez somalijskich piratów saudyjskim supertankowcu jest dwóch polskich marynarzy - potwierdził w TVN24 rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. Tymczasem uprowadzony statek dotarł już do wybrzeży Somalii - informuje agencja Reuters powołując się na świadków. Na pokładzie tankowca, oprócz Polaków, znajdują się marynarze z Chorwacji, Wielkiej Brytanii (dwóch marynarzy), Filipin, Arabii Saudyjskiej.
|
| Luksus somalijskich piratów |
Somalijscy piraci są bardzo dobrze wyposażeni i bardzo skuteczni, ale rzadko kiedy zabijają swoich zakładników - mówił w TVN24 ekspert od terroryzmu Krzysztof Liedl. Jak z kolei opisuje BBC, ci ludzie to nowa elita kraju, która ma się coraz lepiej. Mają wszystko, o czym zwykli Somalijczycy mogą pomarzyć - duże domy, nowe samochody i piękne żony.
|
Włoski minister spraw wewnętrznych Roberto Maroni, chce zamknięcia granic przed robotnikami spoza Unii Europejskiej. Głównym argumentem przemawiającym za tym pomysłem ma być, zdaniem Maroniego, konieczność pomocy cudzoziemcom przebywającym już na terenie Włoch. Granice Włoch dla obcokrajowców mają zostać zamknięte na dwa lata.
Bezdomny mężczyzna został skazany przez sąd w Los Angeles na karę więzienia za podpalenie lasu. Oprócz tego będzie go to sporo kosztować. Pożar wzniecony przez Stevena Butchera dwa lata temu, był piątym pod względem strat w historii Kalifornii.
Choć władze zajęły ich domy i ziemię pod inwestycje, to tysiące Chińczyków z miejscowości Longan w północno-zachodniej prowincji Gansu, nie dały za wygraną i siłą postanowiły wyrazić swój sprzeciw.
Na porwanym przez somalijskich piratów saudyjskim supertankowcu jest dwóch polskich marynarzy - potwierdził w TVN24 rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. Tymczasem uprowadzony statek dotarł już do wybrzeży Somalii - informuje agencja Reuters powołując się na świadków. Na pokładzie tankowca, oprócz Polaków, znajdują się marynarze z Chorwacji, Wielkiej Brytanii (dwóch marynarzy), Filipin, Arabii Saudyjskiej.
Somalijscy piraci są bardzo dobrze wyposażeni i bardzo skuteczni, ale rzadko kiedy zabijają swoich zakładników - mówił w TVN24 ekspert od terroryzmu Krzysztof Liedl. Jak z kolei opisuje BBC, ci ludzie to nowa elita kraju, która ma się coraz lepiej. Mają wszystko, o czym zwykli Somalijczycy mogą pomarzyć - duże domy, nowe samochody i piękne żony.