Potyczka pod Camp Allegheny
Z Wikipedii
| Potyczka pod Camp Allegheny Wojna secesyjna |
|||||||||||||
| Data | 13 grudnia 1861 | ||||||||||||
| Miejsce | Hrabstwo Pocahontas | ||||||||||||
| Wynik | brak rozstrzygnięcia | ||||||||||||
|
|||||||||||||
| Kampania w zachodniej Wirginii |
|---|
|
Philippi - Rich Mountain - Corrick's Ford - Kessler's Cross Lanes - Carnifex Ferry - Cheat Mountain - Greenbrier River - Camp Allegheny |
Potyczka pod Camp Allegheny, znana również jako potyczka pod Allegheny Mountain, miała miejsce w trakcie operacji w zachodniej Wirginii 13 grudnia 1861 roku w trakcie amerykańskiej wojny secesyjnej.
Po walkach w listopadzie 1861 pod Camp Bartow nad Greenbrier River, wojska konfederackie rozlokowały się na usianym okopami i palisadami wzgórzu Allegheny Mountain. Na liczącym 1350 m wysokości wzgórzu konfederaci założyli obóz w okolicy Staunton Parkersburg Turnpike. Dowódcą został Edward Johnsonn.
Tymczasem nowy głównodowodzący wojsk Północy generał brygady Robert H. Milroy pomaszerował w kierunku Camp Bartow skąd rozpoczął ataki na Camp Allegheny z dwóch stron jednocześnie. Generał osobiście dowodził silniejszym oddziałem. Po zdobyciu przyczółka na północy Milroy uderzył w środek obrony przeciwnika i został uwikłany w przeciągłe walki. Prowadzony przez Moody'ego drugi atak od południa był znacznie spóźniony, co spowodowało brak koordynacji oddziałów Milroya. Na dodatek Milroy posiadał w swoich szeregach artylerzystów bez dział, gdyż te zamierzał zdobyć na konfederatach.
Całymi siłami południowców po ciężkiej walce Johnsonowi udało się w końcu odeprzeć ataki obu oddziałów wojsk Północy. Oddziały Milroya odparte w walce zmuszone zostały do wycofania się w kierunku fortu Cheat Mountain Summit.
Straty obu stron przedstawiały się następująco: Południowcy stracili 146 ludzi z łącznej liczby 1200 żołnierzy. Wojska Unii dysponujące siłami 1900 ludzi straciły 137 żołnierzy. O wiele więcej jednak zmarło ich wkrótce w wyniku chorób w ciężkich warunkach pogodowych zimą 1861/1862 na wzgórzach zachodniej Wirginii. Dopiero w kwietniu 1862 konfederaci poddali forty na tych terenach i już do końca wojny nie przejawiali aktywności w zachodniej Wirginii.
[edytuj] Linki zewnętrzne
| To osetyjskie KGB zatrzymało konwój |
Południowoosetyjscy pogranicznicy nie przepuścili na teren Osetii Południowej konwoju prezydentów Gruzji i Polski - poinformował w niedzielę dziennikarzy szef KGB Osetii Południowej Boris Attojew. Wcześniej Gruzja oskarżyła rosyjskich żołnierzy o oddanie strzałów do konwoju wiozącego prezydentów Polski i Gruzji.
|
| "Byłem przed prezydentem, kiedy rozległy się strzały" |
Konwój wiozący prezydentów Polski i Gruzji został ostrzelany na górskiej drodze w Gruzji prowadzącej do granicy z Osetią Południową. Był tam również nasz reporter Wojciech Bojanowski. To on, jako pierwszy, na gorąco relacjonował przebieg tego dramatycznego wydarzenia.
|
| Prezydent Kaczyński apeluje o pomoc dla Gruzji |
Prezydent Lech Kaczyński apeluje do NATO i Unii Europejskiej o zajęcie się sprawą konfliktu na Kaukazie. - Zanim nie będzie za późno, dzisiaj jeszcze nie jest, ale jutro może być - mówił prezydent w kilkadziesiąt minut po ostrzelaniu konwoju, którym jechał wraz z prezydentem Saakaszwilim w Gruzji.
|
| Brytyjska policja sparaliżuje |
Brytyjski MSW wyasygnował 8 mln funtów na wyposażenie policji we wszystkich regionach w paralizatory. Do tej pory mogły posługiwać się nimi tylko wybrane jednostki upoważnione do posługiwania się bronią palną - donosi brytyjski tygodnik "The Sunday Times".
|
| Abbas zarządzi wybory? |
Jeśli do końca roku nie uda mi się porozumieć z radykalnym ugrupowaniem Hamas, rozpiszę wybory prezydenckie i parlamentarne - zapowiada prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas.
|
Południowoosetyjscy pogranicznicy nie przepuścili na teren Osetii Południowej konwoju prezydentów Gruzji i Polski - poinformował w niedzielę dziennikarzy szef KGB Osetii Południowej Boris Attojew. Wcześniej Gruzja oskarżyła rosyjskich żołnierzy o oddanie strzałów do konwoju wiozącego prezydentów Polski i Gruzji.
Konwój wiozący prezydentów Polski i Gruzji został ostrzelany na górskiej drodze w Gruzji prowadzącej do granicy z Osetią Południową. Był tam również nasz reporter Wojciech Bojanowski. To on, jako pierwszy, na gorąco relacjonował przebieg tego dramatycznego wydarzenia.
Prezydent Lech Kaczyński apeluje do NATO i Unii Europejskiej o zajęcie się sprawą konfliktu na Kaukazie. - Zanim nie będzie za późno, dzisiaj jeszcze nie jest, ale jutro może być - mówił prezydent w kilkadziesiąt minut po ostrzelaniu konwoju, którym jechał wraz z prezydentem Saakaszwilim w Gruzji.
Brytyjski MSW wyasygnował 8 mln funtów na wyposażenie policji we wszystkich regionach w paralizatory. Do tej pory mogły posługiwać się nimi tylko wybrane jednostki upoważnione do posługiwania się bronią palną - donosi brytyjski tygodnik "The Sunday Times".
Jeśli do końca roku nie uda mi się porozumieć z radykalnym ugrupowaniem Hamas, rozpiszę wybory prezydenckie i parlamentarne - zapowiada prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas.