Samuel Aba
Z Wikipedii
Sámuel Aba, Aba, Owo, Owon, Ouban (zm. 5 lipca 1044), król Węgier 1041–1044.
Początki rodu Abów wiąże się z osobą Paty, wnuka Eda i Edemena, wodzów z czasów przybycia Węgrów do Panonii (896). Pata był dziadkiem Samuela Aby. Przypuszcza się, że ojcem Samuela Aby był Csaba (Ceba), palatyn węgierski, który około 1005 roku wraz z arcybiskupem Sebastianem brał udział w poświęceniu opactwa Pannonhalma[1].
Powiązania Samuela Aby z dynastią Arpadów pozostają tematem dyskusji w literaturze naukowej. Dawniej uchodził za męża jednej z córek węgierskiego księcia Gejzy szwagra króla węgierskiego Stefana I Świętego[2]. Obecnie, biorąc pod uwagę, że był o pokolenie młodszy od Stefana, przypuszcza się, że był synem (a nie mężem) bliżej nieznanej córki księcia Gejzy[3].
Samuel Aba urodził się przed 1010 roku; imię otrzymał po bułgarskim carze Samuelu.
Za panowania Stefana I osiągnął godność palatyna.
Przywódca stronnictwa "panów węgierskich", przeciwników króla Piotra Orseolo, opierającego się w swych rządach na przybyłych z nim Niemcach i Włochach. Po wypędzeniu z kraju dotychczasowego władcy, obrany został przez swe zwycięskie stronnictwo królem w 1041, spustoszył Austrię i Bawarię, w której schronił się król Piotr. W krótkim czasie utracił poparcie możnowładztwa, zrażonego jego okrucieństwami. Usiłował wówczas znaleźć oparcie u chłopów i pasterzy, podejmując próbę likwidacji własności prywatnej i wprowadzenia wspólnego władania ziemią.
Jeśli chodzi o monety wybijane przez Samuela, to podobnie jak Piotr kazał wybijać dwa rozdzielone krzyży zachodnie (za Stefana motywem menniczym był dwuramienny krzyż).
W 1043 roku zawarł pokój z Niemcami, na mocy którego granica niemiecko-węgierska została z linii rzeki Fischa przesunięta na wschód.
W 1044 roku przeszedł od Ménfö po Heves; jego żona z dziećmi schroniła się na Rusi.
Został pobity w 1044 nad rzeką Babą (na polach Ménfö w pobliżu Győr) przez cesarza Henryka III, dostał się do niewoli i został ścięty z rozkazu króla Piotra.
Samuel rzekomo został pochowany w Abasár.
Po śmierci Samuela Aby cesarz Henryk III odesłał do Rzymu najważniejsze węgierskie insygnia królewskie (koronę i włócznię).
Od króla Samuela Aby wywodzony jest możnowładczy ród węgierski Aba z Górnych Węgier (Słowacji).
[edytuj] Potomstwo
Przypisy
[edytuj] Bibliografia
- Dworzaczek W., Genealogia, Warszawa 1959, tabl. 84.
- Györffy G., Święty Stefan I. Król Węgier i jego dzieło, Warszawa 2003, s. 124, 180, 294, 344, 359, 403, 418, 454, 543.
- Sroka S. A., Historia Węgier w zarysie do 1526 roku, Bydgoszcz 2000, ISBN 83-87933-75-9, s. 22.
| Poprzednik Piotr Orseolo |
Król Węgier 1041 – 1044 |
Następca Piotr Orseolo |
| Groźna choroba kryje się w nogach |
|
"Żylna choroba zakrzepowo-zatorowa (ŻChZZ) to Zakrzepica Żył Głębokich oraz jej najcięższe powikłanie pod postacią Zatoru Tętnicy Płucne, które stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia. Jest chorobą podstępną, można nawet powiedzieć, że cichym zabójcą" - definiuje prof. dr hab. n. med. Witold Z. Tomkowski, prezes Polskiej Fundacji do Walki z Zakrzepicą "Thrombosis".
|
| Jeśli coś jest duże - boli bardziej |
|
Jeśli coś jest duże, boli bardziej, niż gdy jest małe - nawet, gdy jest to nasza własna ręka. Naukowcy z Oxfordu przeprowadzili eksperyment, podczas którego badali uczucie bólu u osób z chorą ręką. Uczestników poproszono, by poruszali chorą kończyną - jednocześnie na nią patrząc.
|
| Stworzonka morskie pomogą w łączeniu kości |
|
Niewielkie stworzonka morskie wieloszczety, budują konstrukcje z ziarenek piasku i muszelek. Sklejają budulec specjalną wydzieliną. Naukowcy odtworzyli ją w laboratorium i chcą użyć do łączenia połamanych kości.
|
| Obawy przed chińską melaminą |
|
Komisja Europejska zakazuje importu wszelkich chińskich produktów dla dzieci zawierających soję w związku z wysoką zawartością melaminy w produktach sojowych - podał przedstawiciel KE.
|
| Pneumokoki - cichy zabójca małych dzieci |
|
Co roku z powodu zakażenia pneumokokami umiera na świecie ponad 1,5 mln osób. Bakterie te stanowią największe zagrożenie dla dzieci do drugiego roku życia - podkreślali lekarze na konferencji prasowej w Warszawie.
|