Kompania Mórz Południowych
Z Wikipedii
Kompania Mórz Południowych (ang. South Sea Company) – angielska spółka akcyjna, posiadająca królewski monopol na handel z Ameryką Południową. Kompania stała się słynna głównie z powodu powstania "bańki spekulacyjnej" (tzw. South Sea Bubble) na handlu jej akcjami. Cena akcji spółki osiągnęła szczytowy poziom w 1720 r., po czym doszło do gwałtownego załamania się kursu, co doprowadziło do fali spektakularnych bankructw na niespotykaną do tej pory skalę.
Spis treści |
[edytuj] PoczÄ…tki
Kompania została założona przez Lorda Skarbnika – Roberta Harleya w 1711 r. Główną przyczyną jej powołania była zbliżająca się ku końcowi wojna o sukcesję hiszpańską, z którą wiązano nadzieje na przyznanie Brytyjczykom prawa do prowadzenia handlu z koloniami hiszpańskimi w "Nowym Świecie". Emisja akcji Kompanii zakończyła się sukcesem, do czego przyczyniła się m.in. gwarancja 6% odsetek. Niemniej jednak Traktat z Utrechtu (1713 r.), który doprowadził do zakończenia wojny zawiódł w dużej mierze oczekiwania inwestorów. Przede wszystkim, na import niewolników do kolonii hiszpańskich został nałożony podatek, ponadto Kompania uzyskała zgodę na wysyłanie tylko jednego statku każdego roku. Pierwszy rejs handlowy z 1717 r. zakończył się umiarkowanym sukcesem. Jednakże wkrótce gubernatorem Kompanii został król Jerzy I, który zapewnił pewien prestiż całemu przedsięwzięciu. Oprócz tego Kompania zaczęła wypłacać akcjonariuszom 100-procentowe odsetki.
[edytuj] Krach
W 1720 r. na rynku zapanowała niebywała histeria, związana z akcjami Kompanii Mórz Południowych. Była ona rezultatem zaakceptowania przez Parlament propozycji przejęcia przez nią długu państwowego. Cała Kompania miała na zewnątrz fasadę zwykłej spółki handlowej, a w rzeczywistości było to wyrafinowane przedsięwzięcie Roberta Harleya, dzięki któremu zamierzał on pozyskać mechanizm finansowania pożyczek rządowych poprzez spekulacyjną grę na wzroście kursu akcji Kompanii. Rządowi udało się przekonać akcjonariuszy do pokrycia 10 mln funtów krótkoterminowych zobowiązań państwa, w zamian za emisję nowej serii akcji. W zamian za to rząd Jej Królewskiej Mości miał wypłacać Kompanii wieczystą "rentę", która wynosiła 6% rocznie od powyższych 10 mln. Mimo że nad całym projektem zaczęły się zbierać ciemne chmury (m.in. Hiszpania niezbyt przychylnie patrzyła na brytyjską ekspansję handlową), a dotychczasowe wyniki spółki nie były obiecujące to inwestorów łudzono mirażami przyszłych zysków.
Działalność Kompanii skupiała się prawie wyłącznie na transporcie do Ameryki Południowej niewolników, kupowanych w Zachodniej Afryce. W ciągu 25 lat, podczas 96 kursów zdołano kupić 34 tys. niewolników, z których podróż przez Atlantyk przeżyło 30 tys (śmiertelność wynosiła 15%).
Do gorączki zakupowej z 1720 r. przyczyniły się plotki rozpowszechniane przez mocodawców Kompanii, zgodnie z którymi miała ona osiągnąć w przyszłości "ogromne zyski". Oprócz tego Kompania "sprzedawała" (w rzeczywistości przekazywała za darmo) akcje znanym osobistościom, które uwiarygadniały całe przedsięwzięcie swoimi nazwiskami.
[edytuj] Bankructwo
Wszystkie te okoliczności sprawiły, że kurs akcji wspiął się ze 100 funtów do 1000. Cały kraj opanowała mania inwestycji w udziały w Kompanii. Swoje oszczędności wkładali do spółki dosłownie wszyscy – od prostych chłopów do zamożnych lordów. Hossa związana z Kompanią Mórz Południowych przełożyła się także na kursy innych spółek, które teraz korzystały z nagłego zainteresowania "prostego ludu" rynkiem kapitałowym. Jedna ze spółek, korzystając z ogólnej ekscytacji i euforii, reklamowała się nawet jako "zyskowna kompania od przedsiębrania i wykonywania, ale nikt nie wie czego", co świadczyło o ogólnych nastrojach rynku, który był w stanie kupować wszystko "w ciemno". Po osiągnięciu poziomu 1000 funtów cena akcji Kompanii zaczęła z powrotem spadać i osiągnęła ponownie 100 funtów przed końcem 1720 r. Taka gwałtowna zmiana pociągnęła za sobą falę bankructw, w szczególności wśród inwestorów, którzy pozaciągali kredyty na kupno akcji. Teraz sytuacja uległa odwróceniu i akcjonariusze za wszelką cenę pragnęli pozbyć się swoich udziałów, co jeszcze bardziej pogłębiło zapaść na rynku. Jakby tego było mało, duża część akcjonariuszy skorzystała z "genialnego" pomysłu zarządzających Kompanii, aby oferować kupującym kredyty na zakup własnych akcji. Gdy nadeszła zapaść inwestorzy z "pożyczonymi akcjami" nie mogli za nie zapłacić w inny sposób, jak tylko poprzez ich sprzedaż, co również przyczyniło się do pogorszenia sytuacji. Wszczęte na polecenie Parlamentu śledztwo w sprawie Kompanii z 1721 r. wykazało ponadto ogromną skalę nadużyć i nieprawidłowości wśród jej dyrektorów. Pierwszy Lord Skarbnik – Robert Walpole, który od początku przeciwny był całemu pomysłowi, musiał włożyć wiele wysiłku w to, aby przywrócić nadużyte zaufanie do rządu.
Sama Kompania istniała jeszcze do 1850 r., ale jej głównym obszarem działalności pozostawała obsługa długu państwowego, a nie sam handel.
[edytuj] Ciekawostki
Isaac Newton komentując całą aferę Kompanii Mórz Południowych po utracie swoich 20 tys. funtów powiedział, iż: "Może przewidzieć ruch gwiazd, ale nie szaleństwo ludzi."
[edytuj] Bibliografia
J. Carswell, The South Sea Bubble, Cresset Press, London 1960
[edytuj] Zobacz też
[edytuj] Linki zewnętrzne
- South Sea Bubble collection at Harvard University
- Famous First Bubbles – South Sea Bubble
- South Sea Bubble
- From Market to Exchange, 1693–1801
- Charles McKay's Account of The South Sea Bubble in Modern English
| MŚ w półmaratonie: Polki daleko |
|
Dorota Gruca (Agros Zamość) zajęła 32. miejsce, a Artur Kozłowski (MUKS MOS Sieradz) 48. w 17. mistrzostwach świata w biegu półmaratońskim (21,097 km). W Rio de Janeiro wystartowało 157 zawodników i zawodniczek z 43 krajów.
|
| LM: mistrz Polski "na deskach" |
|
Piłkarze ręczni Wisły Płock przegrali z chorwackim Croatia Osiguranje Zagrzeb 17:34 (7:15) w drugiej kolejce grupy H Ligi Mistrzów.
|
| Zwycięstwo Rapcewicza w konkursie ujeżdżenia |
|
Michał Rapcewicz na koniu Randon wygrał konkurs Grand Prix Kur podczas zawodów Pucharu Świata w ujeżdżenia w węgierskim Kaposvarze.
|
| PLKK: świetna passa ekipy z Poznania |
|
W jedynym niedzielnym meczu, kończącym 7. kolejkę ekstraklasy koszykarek, zespół INEI AZS Poznań pokonał na własnym parkiecie Finepharm AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra 85:71.
|
| Grad bramek w piłkarskiej ekstralidzie kobiet |
|
22 gole padły w trzech meczach ósmej kolejki ekstraligi kobiet. Wszystkie spotkania zakończyły się przekonującymi wygranymi zespołów gospodarzy. Liderem tabeli pozostaje Unia Racibórz.
|