Tomiichi Murayama
Z Wikipedii
Tomiichi Murayama (ur. 4 marca 1924) - japoński polityk socjaldemokratyczny,81 premier.Funkcję tę sprawował od 30 czerwca 1994 do 11 stycznia 1996.Był liderem Japońskiej Partii Socjaldemokratycznej. A od 1996 roku Japońskiej Partii Socjalistycznej. Jako pierwszy polityk japoński przeprosił za wywołanie II wojny światowej
[edytuj] Życiorys
Urodził się w prefekturze Oita pochodził z rodziny rybackiej. Ukończył uniwersytet Mejii. W 1963 kandydował z tej prefektury do parlamentu. Uzyskawszy mandat obronił go w 3 kolejnych kadencjach. W 1972 roku został wybrany do izby reprezentantów. Uważany był za spokojnego wyważonego polityka i dobrego negocjatora. W październiku 1994 roku został wybrany na przewodniczącego.
[edytuj] Premier
Po wygranych wyborach w 1994 roku stanął na czele rządu złożonego z Partii Liberalno-Demokratycznej Partii Sakigake i Partii Socjalistycznej. Opowiadał się przeciwko paktowi bezpieczeństwa z USA z uważając go za niezgodny z pacyfistyczną konstytucją. Był krytykowany za złą reakcję na trzęsienie ziemi w Kobe 17 stycznia 1995. Za jego rządów doszło także do gazowego ataku na tokijskie metro. 11 stycznia 1996 roku po przegranych wyborach do Izby Reprezentantów, w których jego partia straciła większość podał się do dymisji zachowując mandat. W 2000 roku wycofał się z polityki.
| Umowa ws. tarczy podpisana |
W obecności prezydenta, premiera i marszałków parlamentu szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski podpisał z amerykańską sekretarz stanu Condoleezzą Rice umowę o budowie w Polsce elementów tarczy antyrakietowej.
|
| Rosyjski parlament grozi Gruzinom |
- Nikt nie podniesie więcej ręki na pokojowe istnienie narodu Osetii Południowej - ostrzega rosyjska wyższa izba parlamentu i grozi, że jest "gotowa uznać" niepodległość separatystów z Abchazji i Osetii Południowej. Rosyjski kontrwywiad chwali się z kolei złapaniem gruzińskiego szpiega.
|
| Londyn murem za Gruzinami |
Brytyjski rząd jest "w pełni solidarny" z Gruzinami - zapewniał w Tbilisi szef brytyjskiej dyplomacji David Miliband. Brytyjczyk zjawił się w Gruzji bezpośrednio po zakończeniu spotkania ministrów spraw zagranicznych państw NATO.
|
| Seria zamachów w Algierii |
Dzień po krwawym zamachu na wschód od Algieru, w którym zginęły 43 osoby, w Algierii znów wybuchły bomby. W miejscowości Bouira zginęło co najmniej 11 osób, a 31 zostało rannych.
|
| Somalijscy piraci coraz groźniejsi |
Dla somalijskich piratów nawet ładunek oleju palmowego jest wystarczająco kuszący. U wybrzeży Afryki porwali właśnie malezyjski tankowiec płynący z olejem do Europy.
|
W obecności prezydenta, premiera i marszałków parlamentu szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski podpisał z amerykańską sekretarz stanu Condoleezzą Rice umowę o budowie w Polsce elementów tarczy antyrakietowej.
- Nikt nie podniesie więcej ręki na pokojowe istnienie narodu Osetii Południowej - ostrzega rosyjska wyższa izba parlamentu i grozi, że jest "gotowa uznać" niepodległość separatystów z Abchazji i Osetii Południowej. Rosyjski kontrwywiad chwali się z kolei złapaniem gruzińskiego szpiega.
Brytyjski rząd jest "w pełni solidarny" z Gruzinami - zapewniał w Tbilisi szef brytyjskiej dyplomacji David Miliband. Brytyjczyk zjawił się w Gruzji bezpośrednio po zakończeniu spotkania ministrów spraw zagranicznych państw NATO.
Dzień po krwawym zamachu na wschód od Algieru, w którym zginęły 43 osoby, w Algierii znów wybuchły bomby. W miejscowości Bouira zginęło co najmniej 11 osób, a 31 zostało rannych.
Dla somalijskich piratów nawet ładunek oleju palmowego jest wystarczająco kuszący. U wybrzeży Afryki porwali właśnie malezyjski tankowiec płynący z olejem do Europy.