Jutowie (Indianie)
Z Wikipedii
Jutowie (nazwa własna Yuti, ang. Ute lub Utah) plemię Indian Ameryki Północnej blisko spokrewnione z Pajutami i Banokami. Jutowie prowadzili koczowniczy tryb życia na środkowych obszarach dzisiejszych stanów Kolorado, wschodniego Utah i północnego Nowego Meksyku.
Wcześnie okiełznali konia i stali się narodem wojowników. Przez białych uważani byli za nad zwyczaj niebezpiecznych, jako że napadali także na sąsiednie plemiona indiańskie i osady meksykańskie. Mieli w zwyczaju, że wzięte w niewolę kobiety nieprzyjaciół oddawali - celem poddania wymyślnym torturom - swoim własnym kobietom, co prawie zawsze kończyło się, dla ofiar, śmiercią w męczarniach. Tymczasem wzięci do niewoli wojownicy, zwłasza zachowujący godność i odwagę, bywali puszczani wolno. Podobnie jak Apacze nie brali skalpów.
Pomiędzy rokiem 1863 a 1868 władze federalne wyznaczyły im trzy rezerwaty w Utah, Kolorado i Nowym Meksyku. W 1879 r. około setka Jutów opuściła rezerwat w Kolorado i rozpoczęła wędrówkę w kierunku Wyoming, ale po zabiciu kilku osadników zostali otoczeni i zagnani z powrotem do rezerwatu. Ostatni raz "przysporzyli kłopotów" władzom w roku 1906, gdy grupa około czterystu Jutów postanowiła opuścić Utah i osiedlić się w rezerwacie Pine Ridge w Dakocie Południowej. Ścigani przez policję i wojsko w końcu poddali się i zostali (na ich "własną prośbę") odesłani tam, skąd uciekli.
W latach 1950. Sąd Apelacyjny przyznał Jutom 31 milionów 700 tysięcy dolarów odszkodowania za utracone przez nich 60 700 km² terytoriów plemiennych, gdzie w latach 1870. znalezione zostało złoto. Później, w jednym z ich rezerwatów znaleziono złoża ropy naftowej i gazu, z których to przyczyn konta Jutów do dzisiaj zasilają doroczne dywidendy.
Jutowie dali nazwę stanowi Utah, jak również hrabstwu i jezioru tej nazwy. Istnieje miejscowość Utahville w Pensylwanii i Ute Park w Nowym Meksyku.
| "Polacy wybrali gruzińskie wino zamiast rosyjskiego gazu" |
- Toasty za powodzenie i skuteczność tarczy wznoszono gruzińskim winem - podsumowuje amerykańsko-polskie porozumienie o tarczy rosyjski dziennik "Wriemia Nowostiej". Rosyjska prasa ocenia, że umowa popsuje i tak nienajlepsze stosunki Warszawy z Moskwą.
|
| Rosja oficjalnie nie zrywa z NATO |
Rosja zdecydowała się zamrozić wszelką współpracę wojskową z NATO i jego sojusznikami - poinformowało na swoich stronach internetowych norweskie ministerstwo obrony. Rosjanie oficjalnie zaprzeczają.
|
| Rosjanie: z Osetii Płd. nie wyjdziemy |
- Nie planujemy donikąd odjeżdżać - w ten sposób gen. Anatolij Nowogicyn, zastępca szefa rosyjskiego sztabu, zapowiedział, że Rosjanie nie mają zamiaru opuścić separatystycznej Osetii Południowej. Z Gruzji, na niecałe 24 godziny przez zakończeniem zapowiedzianej przez Moskwę ewakuacji, wciąż dochodzą sprzeczne informacje o jej przebiegu.
|
| Saakaszwili: Rosjanie kpią sobie ze świata |
Rosjanie faktycznie opuszczają niektóre gruzińskie miasta - przyznaje prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili - ale dodaje, że jednocześnie rosyjskie wojska nasilają działania w innych regionach jego kraju. - Rosjanie kpią sobie ze świata - mówi Saakaszwili. Z kolei Waszyngton ujawnia, że ostrzegał Tbilisi przed konfliktem z Rosją.
|
| Atak na tureckich policjantów |
Ośmiu tureckich policjantów i trzech żołnierzy zostało rannych w eksplozji przydrożnej bomby w Izmirze na zachodzie Turcji. Nikt na razie nie przyznał się do zamachu.
|
- Toasty za powodzenie i skuteczność tarczy wznoszono gruzińskim winem - podsumowuje amerykańsko-polskie porozumienie o tarczy rosyjski dziennik "Wriemia Nowostiej". Rosyjska prasa ocenia, że umowa popsuje i tak nienajlepsze stosunki Warszawy z Moskwą.
Rosja zdecydowała się zamrozić wszelką współpracę wojskową z NATO i jego sojusznikami - poinformowało na swoich stronach internetowych norweskie ministerstwo obrony. Rosjanie oficjalnie zaprzeczają.
- Nie planujemy donikąd odjeżdżać - w ten sposób gen. Anatolij Nowogicyn, zastępca szefa rosyjskiego sztabu, zapowiedział, że Rosjanie nie mają zamiaru opuścić separatystycznej Osetii Południowej. Z Gruzji, na niecałe 24 godziny przez zakończeniem zapowiedzianej przez Moskwę ewakuacji, wciąż dochodzą sprzeczne informacje o jej przebiegu.
Rosjanie faktycznie opuszczają niektóre gruzińskie miasta - przyznaje prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili - ale dodaje, że jednocześnie rosyjskie wojska nasilają działania w innych regionach jego kraju. - Rosjanie kpią sobie ze świata - mówi Saakaszwili. Z kolei Waszyngton ujawnia, że ostrzegał Tbilisi przed konfliktem z Rosją.
Ośmiu tureckich policjantów i trzech żołnierzy zostało rannych w eksplozji przydrożnej bomby w Izmirze na zachodzie Turcji. Nikt na razie nie przyznał się do zamachu.