Wieża Hassana
Z Wikipedii
Wieża Hassana (arab. مسجد حسان, fr. Tour Hassan) to górujący nad Rabatem (stolicą Maroka) minaret. Wieża, wybudowana pod koniec XII wieku, jest symbolem miasta. Minaret w Rabacie powinien mieć 80 metrów wysokości, ale nie został nigdy skończony. Dzisiaj wieża osiąga 44 metry – uchodzi za wzór formy marokańskich minaretów.
Minaret był początkowo częścią nieukończonego Meczetu Hassana, budowanego za czasów almohadzkiego sułtana Jakuba al-Mansura dla uczczenia zwycięstwa nad królem Hiszpanii w bitwie pod Alarcos. Gdyby go ukończono, byłby w swoich czasach drugim największym meczetem na świecie, mniejszym jedynie od meczetu w mieście Samarra w dzisiejszym Iraku. Prace jednak przerwano już w roku 1199, kiedy zmarł wznoszący świątynię sułtan. Nieukończona budowla przetrwała aż do 1755 roku, kiedy to zawaliła się na skutek trzęsienia ziemi. Do dziś zachowały się tylko podstawy kolumn i Wieża Hassana.
Do ruin meczetu, po stronie przeciwległej do Wieży, przylega Mauzoleum Muhammada V – olbrzymi grobowiec o typowej, marokańskiej architekturze. Ruiny, Wieża i Mauzoleum tworzą wspólny kompleks zabytkowy, będący jedną z największych atrakcji turystycznych Rabatu.
Prosimy, zapoznaj się najpierw z zasadami oraz zaleceniami edytowania Wikipedii.
| NATO: Rosja zawiesiła z nami współpracę |
Rosja poinformowała w czwartek NATO, że zawiesza wszelkie kontakty wojskowe z krajami Sojuszu. Według rzecznik Sojuszu, Carmen Romero, taką decyzję podjął minister obrony Rosji Anatolij Sierdiukow.
|
| Okupacja strefy buforowej |
Rośnie liczba rosyjskich żołnierzy, którzy zajmą pozycje w strefie bezpieczeństwa okalającej Południową Osetię. Do tego jeszcze gen. Anatolij Nogowicyn, zastępca szefa rosyjskiego sztabu, zapowiedział, że Rosjanie nie mają zamiaru opuścić separatystycznej Osetii Płd. - Nie planujemy donikąd odjeżdżać - zaznaczył. Z Gruzji, na niecałe 24 godziny przez zakończeniem zapowiedzianej przez Moskwę ewakuacji, wciąż dochodzą sprzeczne informacje o jej przebiegu.
|
| Rosja nie zamyka drzwi przed NATO |
Szef rosyjskiego resortu spraw zagranicznych, Siergiej Ławrow, powiedział w czwartek, że relacje Moskwy z Sojuszem Północnoatlantyckim zależą od tego ostatniego. - Wszystko zależy nie od nas, lecz od tych, którzy decydują o priorytetach Sojuszu - mówił rosyjski minister.
|
| Dalajlama: Chińska armia morduje w czasie igrzysk |
Przywódca duchowy Tybetańczyków oskarżył chińską armię o otwarcie ognia do tłumu w czasie protestu we wschodnim Tybecie 18 sierpnia. Miało wówczas zginąć 140 Tybetańczyków.
|
| "Pawilon zamienił się w jedną wielką kostnicę" |
Mieszkańcy Madrytu i stolicy Katalonii, Barcelony, pięciominutową ciszą uczcili ofiary środowej katastrofy lotniczej. Ten najtragiczniejszy od 25 lat wypadek przeżyło jedynie 19 osób z ponad 170. Obecnie trwa identyfikacja zwłok. Według wstępnych informacji konsulatu RP, wśród ofiar nie ma Polaków.
|
Rosja poinformowała w czwartek NATO, że zawiesza wszelkie kontakty wojskowe z krajami Sojuszu. Według rzecznik Sojuszu, Carmen Romero, taką decyzję podjął minister obrony Rosji Anatolij Sierdiukow.
Rośnie liczba rosyjskich żołnierzy, którzy zajmą pozycje w strefie bezpieczeństwa okalającej Południową Osetię. Do tego jeszcze gen. Anatolij Nogowicyn, zastępca szefa rosyjskiego sztabu, zapowiedział, że Rosjanie nie mają zamiaru opuścić separatystycznej Osetii Płd. - Nie planujemy donikąd odjeżdżać - zaznaczył. Z Gruzji, na niecałe 24 godziny przez zakończeniem zapowiedzianej przez Moskwę ewakuacji, wciąż dochodzą sprzeczne informacje o jej przebiegu.
Szef rosyjskiego resortu spraw zagranicznych, Siergiej Ławrow, powiedział w czwartek, że relacje Moskwy z Sojuszem Północnoatlantyckim zależą od tego ostatniego. - Wszystko zależy nie od nas, lecz od tych, którzy decydują o priorytetach Sojuszu - mówił rosyjski minister.
Przywódca duchowy Tybetańczyków oskarżył chińską armię o otwarcie ognia do tłumu w czasie protestu we wschodnim Tybecie 18 sierpnia. Miało wówczas zginąć 140 Tybetańczyków.
Mieszkańcy Madrytu i stolicy Katalonii, Barcelony, pięciominutową ciszą uczcili ofiary środowej katastrofy lotniczej. Ten najtragiczniejszy od 25 lat wypadek przeżyło jedynie 19 osób z ponad 170. Obecnie trwa identyfikacja zwłok. Według wstępnych informacji konsulatu RP, wśród ofiar nie ma Polaków.